Nadchodzą nieludzkie upały. Węgry o krok od katastrofy. Mowa o krytycznych godzinach

Upały i rekordowo niski poziom wody w Dunaju mogą doprowadzić do wyłączenia kluczowej elektrowni jądrowej na Węgrzech. Premier Peter Magyar ostrzega przed kryzysem. Eksperci kreślą czarny scenariusz, w którym blackout w Europie staje się realnym zagrożeniem.

Gęsty dym wydobywający się z chłodni kominowych elektrowni na tle nieba. O ryzyku blackoutu przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Pixabay.com
  • Węgierska elektrownia jądrowa Paks, dostarczająca blisko połowę energii elektrycznej kraju, może zostać wyłączona na ponad miesiąc z powodu rekordowo niskiego poziomu wody w Dunaju.
  • Polski system energetyczny, mimo zapowiedzi gotowości na upały, mierzy się ze spadkiem wydajności paneli fotowoltaicznych i rosnącym zapotrzebowaniem na moc.
  • Eksperci ostrzegają przed krytycznymi pięcioma dniami z temperaturami do 45°C w Europie Środkowej, co stwarza realne ryzyko regionalnego blackoutu na Węgrzech, w Rumunii i na Bałkanach.
  • Węgry na razie unikają obowiązkowych ograniczeń zużycia energii dzięki bezprecedensowej solidarności ponad 300 firm i instytucji, które dobrowolnie zmniejszyły pobór mocy.

Węgry o krok od katastrofy. Co się dzieje w elektrowni Paks?

Sytuacja na Węgrzech robi się dramatyczna. Premier Peter Magyar poinformował w niedzielę, że ostatni działający blok elektrowni jądrowej w Paksu może zostać wyłączony w ciągu kilkudziesięciu godzin. Powód? Upały i historycznie niski poziom wody w Dunaju, która jest niezbędna do chłodzenia reaktorów.

Sytuacja jest dramatyczna, bo elektrownia jądrowa Paks, która zaspokaja blisko połowę zapotrzebowania Węgier na prąd, może zostać całkowicie wyłączona. Proces wygaszania trwa od kilku dni. Z czterech bloków o łącznej mocy 2000 MW pracuje już tylko jeden, i to z ograniczoną mocą do 230 MW. Rząd w Budapeszcie apeluje do firm i obywateli o dobrowolne ograniczanie zużycia energii, by uniknąć przymusowych blackoutów. Prawie 300 przedsiębiorstw już odpowiedziało na wezwanie. To jednak może być za mało, bo prognozy na najbliższe dni przewidują temperatury sięgające 40 stopni Celsjusza bez nadziei na deszcz.

DLACZEGO MAMY DROGI PRĄD? PROF. DUDEK WYJAŚNIA: WĘGIEL TO PRZESZŁOŚĆ!

Czy Polsce grozi blackout przez upały?

Podczas gdy na Węgrzech trwa walka z czasem, w Polsce rząd Donalda Tuska uspokaja. Minister energii Miłosz Motyka zapewnił, że krajowy system jest przygotowany na falę upałów. – Nasz system jest odporny i jest na te temperatury przygotowany – podkreślił w poniedziałek w TVP Info.

Szef resortu energii zwrócił jednak uwagę na pewne wyzwanie. Choć mamy coraz więcej paneli fotowoltaicznych, ich wydajność spada w ekstremalnym upale. Najlepiej pracują w temperaturze około 25-27 stopni. Wyższe wartości oznaczają mniejszą produkcję prądu, podczas gdy zapotrzebowanie na moc, głównie przez klimatyzację, gwałtownie rośnie. Minister energii Miłosz Motyka zapewnił w poniedziałek, że polskie bezpieczeństwo energetyczne nie jest zagrożone, a nasz system jest przygotowany na falę upałów. Mimo to Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia II i III stopnia dla południowej części kraju, co pokazuje skalę nadchodzącej fali gorąca.

Blackout w Europie to realny scenariusz? "Konsekwencje mogą być bardzo poważne"

Choć polski rząd tonuje nastroje, eksperci patrzą na sytuację w regionie z rosnącym niepokojem. Jakub Wiech, znany analityk rynku energii, nie owija w bawełnę. "Naprawdę, nie chcę nikogo straszyć, ale im bardziej przyglądam się tej sytuacji w Europie Środkowej w najbliższych dniach, tym gorzej to wygląda" – napisał na portalu X.

Wiech kreśli scenariusz, który może doprowadzić do katastrofy. Wyobraźmy sobie taką sytuację: fala upałów utrzymuje się przez 5 dni. Elektrownia Paks na Węgrzech i podobna jednostka Cernavoda w Rumunii zostają wyłączone. W tym samym czasie z powodu suszy spada produkcja energii w elektrowniach wodnych na Bałkanach. Do tego Rosja, jak to ma w zwyczaju, przeprowadza zmasowany atak na ukraińską sieć, uniemożliwiając Kijowowi awaryjną pomoc sąsiadom. Wtedy, między 17:00 a 22:00, gdy zapotrzebowanie na moc jest najwyższe, system może nie wytrzymać. Jakub Wiech ostrzega, że jeśli dojdzie do nałożenia się na siebie kilku negatywnych czynników, możliwy jest blackout w Europie na dużą skalę, o konsekwencjach poważniejszych niż ten w Hiszpanii w 2025 roku. Jego zdaniem najbliższe dni to będzie wielki test dla stabilności całego regionu. Obyśmy go zdali.

QUIZ. Elektryka prąd nie tyka. Sprawdź, czy mógłbyś wykonywać ten zawód
Pytanie 1 z 10
Jaki kolor najczęściej oznacza przewód ochronny (PE)?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki