- NBP znów zaniepokojone inflacją.
- Prezes Glapiński sygnalizuje możliwość podwyżek stóp.
- Obniżki mało prawdopodobne, co uderzy w kredytobiorców.
- Czy bank centralny zaostrzy politykę?
Inflacja znów niepokoi bank centralny
Prezes NBP Adam Glapiński wysłał wyraźny sygnał do kredytobiorców i rynku finansowego. Choć stopy procentowe na ostatnim posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej pozostały bez zmian, coraz częściej pojawia się scenariusz ich ponownego podniesienia. Jak przyznał szef banku centralnego, perspektywa obniżek jest dziś „bardzo mało prawdopodobna”, a ryzyko podwyżek wyraźnie wzrosło.
Podwyżki stóp mogą być. Każdy członek Rady Polityki Pieniężnej dopuszcza taką możliwość, że jeśli inflacja będzie dalej rosnąć, to oczywiście będą podwyżki – powiedział Adam Glapiński podczas konferencji po posiedzeniu RPP.
Polecany artykuł:
To ważny sygnał dla milionów Polaków spłacających kredyty hipoteczne. Wyższe stopy procentowe oznaczają bowiem droższe raty kredytów oraz większe koszty finansowania dla firm i konsumentów.
NBP coraz bardziej zaniepokojony inflacją
Prezes NBP przyznał, że bank centralny znajduje się dziś bardzo blisko granicy, po której mogłyby zapaść decyzje o zaostrzeniu polityki pieniężnej. Chodzi o przekroczenie górnego pułapu odchyleń od celu inflacyjnego NBP.
Cel inflacyjny banku centralnego wynosi 2,5 proc., a dopuszczalne pasmo odchyleń to jeden punkt procentowy w górę lub w dół. Tymczasem według wstępnych danych GUS inflacja CPI w kwietniu wyniosła już 3,2 proc. rok do roku wobec 3 proc. w marcu.
W tej chwili jesteśmy blisko górnego pułapu odchyleń. Oczywiście przekroczenie górnego pułapu z prognozą, że to się będzie utrzymywać, to już jest bezpośredni powód, żeby w tym kierunku iść – ostrzegł Glapiński.
Szef NBP podkreślił również, że nawet jeśli inflacja formalnie nie przekroczy jeszcze granicy wyznaczonej przez bank centralny, ale prognozy pokażą trwały wzrost cen, RPP może zareagować bardzo szybko.
Jeśli projekcje wskazywałyby, że nieunikniony jest wzrost cen powyżej poziomu odchyleń od celu, to natychmiast będą stosowne decyzje – zapowiedział.
Co może podbić inflację?
Zdaniem prezesa NBP zagrożeniem dla dalszej ścieżki inflacji pozostają przede wszystkim napięcia geopolityczne oraz sytuacja na rynku surowców. Glapiński zwrócił uwagę m.in. na skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie i możliwe wzrosty cen paliw.
Według szefa NBP dodatkowym ryzykiem może być także wzrost VAT i akcyzy na paliwa. Jak zaznaczył, wiele zależy tutaj od decyzji rządu i polityki fiskalnej państwa.
Prezes banku centralnego podkreślił jednocześnie, że obecna sytuacja inflacyjna „nie jest jeszcze zła”, a dynamika płac w Polsce pozostaje umiarkowana. Zwrócił jednak uwagę, że podobny wzrost inflacji obserwowany jest również w innych krajach regionu, w tym państwach Europy Środkowo-Wschodniej należących do strefy euro.
Rynek słucha ostrzeżeń
Na ostatnim posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o utrzymaniu stóp procentowych bez zmian. W ocenie Adama Glapińskiego była to decyzja uzasadniona, biorąc pod uwagę dużą niepewność dotyczącą dalszego rozwoju sytuacji geopolitycznej i jej wpływu na gospodarkę.
Jednocześnie słowa prezesa NBP pokazują wyraźnie, że temat podwyżek stóp procentowych wraca do gry. Jeszcze kilka miesięcy temu rynek liczył głównie na dalsze obniżki. Dziś scenariusz wygląda już zupełnie inaczej.