- Największa polska elektrownia i kopalnia w Bełchatowie zakończą eksploatację około 2036 roku z powodu wyczerpania złóż węgla.
- Zamknięcie obiektu, odpowiadającego za prawie 13% mocy zainstalowanej w kraju, stawia poważne wyzwania dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.
- Przyszłość blisko 10 tysięcy pracowników budzi pytania, choć 2,4 tys. z nich osiągnie wiek emerytalny, a część pozostanie do rekultywacji terenu.
- W Bełchatowie planowane są nowe inwestycje w OZE i magazyny energii, a także rozważana jest budowa elektrowni jądrowej (wielkoskalowej lub SMR), aby utrzymać miejsca pracy.
Koniec ery węgla w Bełchatowie. Kiedy dokładnie nastąpi wyłączenie?
To już pewne. Za niewiele ponad dekadę polska energetyka straci swoje największe i najbardziej stabilne źródło mocy. Powodem jest to, co nieuniknione – kończące się złoża węgla brunatnego w odkrywkach, które od lat zasilają bełchatowskiego giganta. Choć formalna koncesja na wydobycie obowiązuje do 2038 roku, spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna planuje zakończyć eksploatację około 2036 roku.
Jednak, jak zaznacza rzeczniczka spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, Joanna Blewąska-Kołodziejczak, ostateczna data może jeszcze ulec zmianie. Faktyczny horyzont funkcjonowania kompleksu będzie uzależniony od zapotrzebowania na energię elektryczną oraz uwarunkowań rynkowych – mówi Joanna Blewąska-Kołodziejczak. Mówiąc wprost: jeśli system będzie potrzebował prądu z Bełchatowa, a warunki na rynku na to pozwolą, elektrownia może pracować nieco dłużej. Mimo to perspektywa wygaszenia jest nieodwołalna.
Polecany artykuł:
Co z pracownikami kopalni i elektrowni? Tysiące miejsc pracy zagrożonych
Wygaszenie kompleksu to nie tylko problem dla krajowego systemu energetycznego, który straci niemal 13 proc. mocy zainstalowanej. To przede wszystkim dramat dla tysięcy ludzi i ich rodzin. W samej kopalni pracuje dziś 3,7 tys. osób, a w elektrowni – 2,5 tys. Jeśli doliczymy do tego pracowników spółek zależnych, takich jak Megaserwis, Elmen czy Betrans, liczba miejsc pracy zagrożonych likwidacją sięga blisko 10 tysięcy.
Co to oznacza w praktyce? PGE GiEK uspokaja, że ma plan, który ma złagodzić społeczne skutki transformacji. Z danych spółki wynika, że do końca 2036 roku uprawnienia emerytalne zdobędzie 2436 osób z załóg kopalni i elektrowni. Część pracowników będzie mogła również skorzystać z osłon socjalnych, takich jak urlopy górnicze i energetyczne. Mimo planowanego zamknięcia elektrowni Bełchatów, część załogi ma znaleźć zatrudnienie przy rekultywacji terenów i obsłudze nowych projektów. Wciąż działa też Program Dobrowolnych Odejść, z którego do marca 2026 roku skorzystało 330 osób.
Jaka przyszłość czeka Bełchatów? Atom zamiast węgla
Władze PGE GiEK zapewniają, że nie zostawią regionu samemu sobie. W miejsce wygaszanych bloków węglowych mają pojawić się nowe inwestycje. Strategia grupy zakłada budowę odnawialnych źródeł energii, magazynów energii oraz nowoczesnej elektrociepłowni. Jednak prawdziwą rewolucją i nadzieją dla Bełchatowa ma być energetyka jądrowa.
Źródło: wnp.pl, Super Express
Polecany artykuł: