Spis treści
Koniec patologii na drogach?
Coraz więcej osób korzysta z hulajnóg i rowerów elektrycznych. Problem w tym, że część pojazdów dostępnych na rynku nie spełnia obowiązujących norm. Niektóre rozwijają znacznie większe prędkości niż pozwalają przepisy, inne można łatwo „odblokować”, by jeździły szybciej.
Ministerstwo Infrastruktury postanowiło z tym skończyć.
– Chcemy uniemożliwić sprowadzanie do Polski i funkcjonowanie urządzeń, które stanowią zagrożenie dla uczestników ruchu – zapowiedział minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Niebezpieczne pojazdy znikną z rynku
Nowe przepisy mają dać większe uprawnienia Transportowemu Dozorowi Technicznemu. Urzędnicy będą mogli kontrolować pojazdy sprzedawane zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i przez internet.
Jeśli okaże się, że sprzęt nie spełnia wymogów technicznych, zostanie wycofany z rynku.
Chodzi między innymi o hulajnogi przekraczające dopuszczalną prędkość 20 km/h oraz pojazdy sprzedawane jako rowery elektryczne, które w rzeczywistości bardziej przypominają motorowery.
Koniec z odblokowywaniem prędkości
Nowe regulacje mają uderzyć także w osoby i firmy, które modyfikują pojazdy.
Nielegalne stanie się zdejmowanie blokad prędkości oraz ingerowanie w mechanizmy napędowe pozwalające osiągać wyższe parametry niż przewidują przepisy.
Przedsiębiorcy sprzedający takie urządzenia lub umożliwiający ich modyfikację mają liczyć się z karami administracyjnymi.
Co ważne, do kontroli parametrów technicznych i prędkości elektrycznych hulajnóg oraz rowerów mają zostać włączone również straże miejskie.
Policja już sprawdza użytkowników
Zapowiedzi ministerstwa zbiegły się z dużą akcją kontrolną przeprowadzoną przez stołecznych policjantów.
W trakcie weekendowych działań funkcjonariusze skontrolowali aż 325 użytkowników pojazdów elektrycznych. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Wystawiono 74 mandaty o łącznej wartości przekraczającej 30 tys. zł.
Wśród kontrolowanych było 187 użytkowników hulajnóg elektrycznych, 90 rowerzystów i 22 osoby korzystające z innych pojazdów elektrycznych.
Trzy hulajnogi zatrzymane, trzy osoby poszukiwane
Kontrole przyniosły zaskakujące rezultaty.
Policjanci zabezpieczyli trzy hulajnogi elektryczne. W dwóch przypadkach stwierdzono ingerencję w blokady ograniczające prędkość.
Podczas akcji ujawniono również trzy osoby poszukiwane przez organy ścigania oraz jednego użytkownika hulajnogi, który poruszał się pod wpływem alkoholu.
Wśród osób łamiących przepisy znalazło się także 21 nieletnich.
Koniec porzucania hulajnóg na środku chodnika
To jednak nie koniec zmian. Rząd chce rozprawić się także z chaosem związanym z parkowaniem hulajnóg z wypożyczalni.
Dziś często można je znaleźć na środku chodnika, przy przejściach dla pieszych czy pod wejściami do budynków. To ogromny problem dla osób niewidomych, słabowidzących, seniorów i rodziców z wózkami.
Po zmianach hulajnogi będzie można zostawiać wyłącznie w miejscach wyznaczonych przez zarządcę drogi.
Źle zaparkowana? Zostanie usunięta
Ministerstwo zapowiada, że nie będzie pobłażania dla operatorów wypożyczalni.
Jeśli hulajnoga zostanie pozostawiona w niedozwolonym miejscu, zostanie usunięta. Koszty takiej operacji poniesie właściciel sprzętu.
Rząd przekonuje, że celem zmian jest poprawa bezpieczeństwa i uporządkowanie przestrzeni publicznej. Dla użytkowników oznacza to, że kończy się czas jazdy na „podrasowanych” hulajnogach i zostawiania ich tam, gdzie akurat zakończy się przejazd.