- Rego-Bis, znane biuro podróży z 32-letnią historią, otrzymało zakaz działalności jako touroperator.
- Decyzja wynika z problemów finansowych firmy, w tym zaległości i braku wymaganej gwarancji ubezpieczeniowej.
- Mimo zakazu, marka Rego-Bis kontynuuje działalność jako pośrednik w sprzedaży noclegów z dojazdem własnym. Sprawdź, co to oznacza dla klientów!
Zakaz wykonywania działalności dla Rego-Bis
W centralnej ewidencji organizatorów turystyki pojawiła się informacja o wydaniu wobec Rego-Bis „zakazu wykonywania działalności”. Oznacza to formalne zakończenie funkcjonowania firmy jako touroperatora.
Spółka działała na rynku ponad 32 lata i należała do rozpoznawalnych marek w segmencie wyjazdów do krajów bałkańskich oraz do Turcji, a z czasem także do innych państw Europy – m.in. Hiszpanii i Cypru. W najlepszym okresie znajdowała się w pierwszej dziesiątce największych biur podróży w Polsce, osiągając obroty rzędu kilkudziesięciu milionów złotych i obsługując do 50 tys. klientów rocznie.
Problemy finansowe i brak gwarancji ubezpieczeniowej
Trudna sytuacja finansowa narastała w ostatnich miesiącach. Do opinii publicznej docierały informacje o zobowiązaniach wobec partnerów – od ponad milionowego zadłużenia wobec linii lotniczej, przez zaległości wobec hotelarzy i firm organizujących animacje, po roszczenia agentów turystycznych.
Dodatkowo touroperator nie opłacał składek do Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego i Turystycznego Funduszu Pomocowego. To właśnie TFG zwrócił się do marszałka województwa śląskiego o wydanie zakazu prowadzenia działalności.
Kluczowe znaczenie miało również wygaśnięcie gwarancji ubezpieczeniowej wystawionej przez Uniqa Towarzystwo Ubezpieczeniowe na kwotę 15 milionów złotych. Brak nowego zabezpieczenia oznaczał niespełnienie ustawowych wymogów i uniemożliwił dalsze legalne organizowanie imprez turystycznych.
Marka Rego-Bis pozostaje na rynku
Choć działalność touroperatorska została zakończona, sama marka nie zniknęła. Rego-Bis funkcjonuje obecnie jako pośrednik oferujący wyjazdy „z dojazdem własnym”, czyli sprzedaż samych noclegów. Tego typu usługi nie podlegają ustawie o imprezach turystycznych i nie wymagają wpisu do centralnej ewidencji organizatorów.
Firma zachowała dotychczasowy logotyp, domenę internetową oraz materiały promocyjne. Aktywnie prowadzi komunikację w mediach społecznościowych, w tym na Facebooku, promując nową formułę działalności.
