- Wpływy ze składki zdrowotnej w tym roku będą rekordowe (184 mld zł), ale mimo to w budżecie NFZ zabraknie 23 mld zł.
- Ministerstwo Zdrowia analizuje grupy zwolnione ze składki zdrowotnej, aby uszczelnić system i pozyskać dodatkowe środki.
- Wśród grup niepłacących składek są m.in. rolnicy (najliczniejsza grupa), duchowni, a nawet małżonka prezydenta.
- W rządzie toczy się dyskusja o tym, czy i jak oskładkować osoby, które obecnie są uprzywilejowane, co może prowadzić do istotnych zmian
Dlaczego w budżecie NFZ brakuje pieniędzy mimo rekordowych wpływów?
Finanse publicznej ochrony zdrowia stoją przed ogromnym wyzwaniem. Choć prognozy na ten rok zakładają historycznie wysokie wpływy ze składki zdrowotnej, system wciąż jest niedofinansowany. Mimo że wpływy ze składki zdrowotnej mają wynieść w tym roku rekordowe 184 mld zł, to w planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia i tak zidentyfikowano lukę w wysokości 23 mld zł. To kwota, która obrazuje skalę problemu, z jakim musi zmierzyć się rząd.
Co istotne, wzrost wpływów o 11 mld zł w stosunku do ubiegłego roku nie wynika z podwyższenia samej składki, która pozostaje na poziomie 9 proc. Jest on efektem m.in. wzrostu wynagrodzeń w budżetówce, waloryzacji emerytur i rent, a także zmian w oskładkowaniu przedsiębiorców. Mimo to pieniędzy wciąż jest za mało, by pokryć rosnące koszty świadczeń medycznych.
Kto jest zwolniony ze składki zdrowotnej? Rząd przygląda się liście
W obliczu finansowej luki Ministerstwo Zdrowia zaczyna szukać oszczędności i dodatkowych źródeł finansowania. Jednym z kierunków jest uszczelnienie systemu poboru daniny. Resort zdrowia chce uszczelnić system i uważnie przygląda się uprzywilejowanym grupom, które obecnie nie płacą lub płacą symboliczną składkę zdrowotną. Lista podmiotów, za które państwo w całości opłaca tę daninę, jest długa i obejmuje osoby w trudnej sytuacji życiowej, ale także przedstawicieli konkretnych zawodów i grup społecznych. Zgodnie z informacjami, na liście tej znajdują się m.in.:
- duchowni,
- osoby pobierające zasiłek stały z pomocy społecznej,
- osoby pobierające świadczenie pielęgnacyjne, wspierające lub zasiłek dla opiekuna,
- uchodźcy,
- aplikanci Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury,
- małżonka prezydenta RP.
Choć obecność na liście pierwszej damy może budzić zainteresowanie medialne, to pod względem finansowym kluczowe są inne, znacznie liczniejsze grupy.
Czy rolnicy zapłacą wyższą składkę zdrowotną?
Największe emocje, zarówno polityczne, jak i finansowe, budzi kwestia ubezpieczenia zdrowotnego rolników. To właśnie oni stanowią najliczniejszą grupę, która korzysta z odrębnych i znacznie korzystniejszych zasad. W rządzie już teraz zaczyna się dyskusja na temat potencjalnych zmian. Najliczniejszą grupą zwolnioną z powszechnego systemu są rolnicy, a pomysł, by objąć ich pełnym oskładkowaniem, już teraz budzi spory w koalicji rządzącej.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zasygnalaizowała potrzebę przyjrzenia się systemowi, a eksperci od lat wskazują, że obecne rozwiązanie jest niesprawiedliwe i generuje ogromne koszty dla budżetu państwa. Jakiekolwiek zmiany w tej kwestii będą jednak trudne do przeprowadzenia, gdyż wiążą się z ryzykiem politycznym i sprzeciwem potężnych środowisk wiejskich. Mimo to dziura w budżecie NFZ jest tak duża, że rządzący mogą nie mieć innego wyjścia, jak tylko sięgnąć po niepopularne, lecz konieczne reformy.
Polecany artykuł:
