Propozycja Czarnka obniżki podatków od paliw niewiele da? Ekspert: "Jeśli konflikt nie będzie rozwiązany, dalej możemy płacić 8 zł za paliwo"

2026-03-10 16:34

Przemysław Czarnek w poniedziałek 9 marca ogłosił swoją propozycję obniżki cen paliw, która zakłada obniżenie przez rządu VAT-u na paliwo i akcyzy. Jak powiedziała w rozmowie z nami ekspert rynku paliw Urszula Cieślak z biura Reflex - jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie będzie trwał, to mimo obniżki dalej będziemy musieli płacić nawet do 8 zł za litr paliwa.

  • Propozycja PiS: Obniżenie VAT na paliwo z 23% do 8% i zmniejszenie akcyzy o 9-10%.
  • Reakcja Ministerstwa Finansów: Analiza sytuacji na rynku paliw i rozważanie "adekwatnych decyzji".
  • Komentarz: Andrzej Domański z Ministerstwa Finansów oskarża PiS o "straszenie" i uprawianie polityki.

Czarnek proponuje obniżkę podatków, żeby obniżyć ceny paliwa. Czy to coś da?

W poniedziałek, Przemysław Czarnek, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości i świeżo ogłoszony kandydat tej partii na premiera, zorganizował konferencję prasową przed stacją paliw Orlen w Warszawie. Tematem były rosnące ceny paliw, które według polityka "sięgają już niekiedy także ośmiu złotych", a na niektórych stacjach nawet przekraczają tę kwotę. W odpowiedzi na tę sytuację, PiS zapowiedziało złożenie projektu ustawy mającego na celu czasowe obniżenie podatku VAT na paliwo z 23% do 8% oraz zmniejszenie akcyzy o około 9-10%.

- Składam projekt ustawy z podpisami posłów Prawa i Sprawiedliwości, zachęcam innych posłów do podpisu, jeśli chcą. Projekt ustawy, który obniża czasowo podatek VAT z 23 proc. do 8 proc. i obniża akcyzę na paliwo mniej więcej o 10-9 proc. Chodzi o to, żeby dziś Polacy poczuli, że państwo ich wspiera w czasie kryzysu. Państwo nie może łupić obywatela – argumentował Czarnek. podatku akcyzowego. Państwo nie może łupić Polaka. Tusk dziś łupi Polaka, a my wychodzimy naprzeciw temu problemowi – grzmiał Czarnek. 

Ekspert: jeśli sytuacja na na Bliskim Wschodzie się nie rozwiąże, nawet przy obniżce podatków będziemy płacić 8 zł za litr paliwo

Zapytaliśmy ekspert rynku paliw Urszulę Cieślak z Reflex; czy faktycznie taki ruch pozwoliłby na obniżenie cen paliwa do poziomu sprzed wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, czyli w okolicach 6 zł/litr.

- Podatek VAT jest podatkiem, który liczymy od podstawy netto. Więc jeżeli do tej podstawy netto ceny dodamy 8%, to będzie zdecydowanie mniej niż 23%. Ta różnica to jest ta potencjalna korzyść, którą my możemy jako kierowcy odczuć tankując paliwo na stacjach. Natomiast zmiana podatku akcyzowego jest ustalana kwotowo i ona jest w podstawie netto. Obowiązują nas minima unijne, które wynoszą dla benzyny 359 euro za 1000 litrów, dla oleju napędowego 330 euro. Więc biorąc pod uwagę nasze dotychczasowe aktualne obciążenia paliwowe, tamten ruch [obniżka akcyzy – dop. red.] jest niewielki - wyjaśnia Urszula Cieślak.

Jak tłumaczy ekspert, podstawa netto zależy od zawirowań, które powstały w wyniki wojny w Iranie, więc ta najpierw musiałaby się zakończyć, aby w ogóle stabilizacja cen, czy ich obniżka byłaby możliwa. 

-  Nawet jeżeli podatki byłyby obniżone, to jeśli ceny ropy będą dalej rosły, jeżeli konflikt będzie eskalował, to nie znaczy, że ta sytuacja zostanie opanowana. Tylko definitywne i jasne określenie, że ten atak na Iran się już zakończył, przy jednoczesnym odblokowaniu Cieśniny Ormuz i przywracaniu produkcji na polach naftowych, byłoby w stanie powstrzymać dalszy wzrost cen paliw, a zmiana obciążeń podatkowych mogłaby te ceny dodatkowo obniżyć.  Może się okazać, że mimo zmiany, jeśli konflikt nie ulegnie rozwiązaniu w krótkim czasie, to nawet redukcja tych obciążeń może nie wystarczyć do tego, że za chwilę znowu będziemy płacić 8 zł, czy prawie 8 zł za litr paliwa - powiedziała Cieślak.

Jak dodaje eksperta Reflex, do tego musielibyśmy doliczyć konsekwencje w postaci uszczuplenia budżetu państwa z tytułu niższych dochodów z akcyzy i podatku VAT.

Bez obniżki podatków, ceny dalej mogą rosnąć! Będziemy płacić 10 zł/litr?

Mogłoby się wydawać, że jeśli obniżymy podatki, a ceny paliw dalej będą pozostawać na wysokim poziomie, to znaczy, że bez tej obniżki możemy dobić nawet do wyższych cen rzędu 9-10 zł/litr. Zapytaliśmy Urszuli Cieślak, czy taki scenariusz jest możliwy.

- Jeżeli będziemy rozpatrywać ekstremalne scenariusze i będziemy przekładać te właśnie rynkowe uwarunkowania na cenę paliwa, to po jej rozbiciu na składowe, przekonamy się że cena może dalej rosnąć. Połowa ceny to są obciążenia podatkowe, a reszta to są te czynniki, które wymiernie określają nam dzisiaj koszty zakupu surowca. Tam są też wahania kursu złotego wobec dolara, koszt surowca, koszty dostaw - powiedziała nam ekspertka Reflex.

Jak dodała analityk rynku paliw, rynkowe elementy będą wpływać na koszty dla producentów, importerów, czy właścicieli stacji - którzy nie będą brali podwyżek na siebie - a to oznacza, że przełożą się na konsumentów.

- Wszyscy prowadzą biznes w takim stopniu i tak kalkulują cenę, żeby on był rentowny. Wcale nie mówimy tu o jakimś nadmiarowym podnoszeniu marży, bo te podwyżki, które obserwujemy dzisiaj, to są tylko i wyłącznie podwyżki wynikające ze wzrostu spowodowanego tymi rynkowymi czynnikami. W tej cenie, którą dzisiaj widzimy przy dystrybutorze, nie ma zwiększonej marży detalicznej w stosunku do tej, jaka była realizowana przed wybuchem wojny w Iranie - powiedziała nam Starszy Analityk Rynku Paliw w Reflex.

Super Biznes SE Google News
CZARNEK ODSTRASZY KOBIETY I MŁODYCH! ŻÓŁTA KARTKA DLA TUSKA I KRYZYS PALIWOWY | Miziołek & Olczyk 
QUIZ PRL. Czy pamiętasz Poloneza? Samochód-marzenie milionów Polaków?
Pytanie 1 z 15
QUIZ PRL. Czy pamiętasz Poloneza? Samochód-marzenie milionów Polaków? Skąd wzięła się kultowa nazwa Poloneza MR’78 “Borewicz”?
Borewicz

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki