- InPost wprowadza asystenta AI, który umożliwia zakupy bezpośrednio z aplikacji InPost Mobile, intensyfikując swoją rolę w e-commerce.
- Ten strategiczny ruch InPostu stanowi wyzwanie dla platform takich jak Allegro, dążąc do uniezależnienia się od dużych graczy.
- Allegro kontratakuje, wzmacniając logistykę umową z DPD oraz inwestując we własne innowacje technologiczne.
- Trwająca rywalizacja między InPostem a Allegro ma potencjał, by fundamentalnie zmienić sposób, w jaki konsumenci dokonują zakupów online.
Jak zakończył się spór Allegro i InPost?
To informacja, na którą czekał cały polski rynek e-commerce. Allegro i InPost ogłosiły, że podpisały niewiążący list intencyjny. To nic innego jak formalne potwierdzenie, że obie strony siadają do stołu, by wypracować zupełnie nowe zasady współpracy. Co najważniejsze, na czas negocjacji zawieszono toczące się postępowanie arbitrażowe. To oznacza, że przynajmniej na razie, widmo gigantycznej kary finansowej przestało wisieć nad Allegro. Prezes Allegro, Marcin Kuśmierz, nie krył zadowolenia z takiego obrotu spraw. – Obie nasze firmy odgrywają ogromną rolę w kształtowaniu polskiego krajobrazu e-commerce i razem będziemy nadal dbać o najwyższą jakość oferty i usług zarówno dla kupujących, jak i sprzedających – napisał Marcin Kuśmierz w mediach społecznościowych. Allegro i InPost poinformowały o podpisaniu niewiążącego listu intencyjnego, co jest pierwszym krokiem do zażegnania konfliktu i wypracowania nowych zasad współpracy.
Spór o 100 mln zł. Czego InPost żądał od Allegro?
Żeby zrozumieć wagę tego porozumienia, trzeba cofnąć się do początku konfliktu. We wrześniu 2025 roku prezes InPostu, Rafał Brzoska, poinformował o skierowaniu sprawy przeciwko Allegro do sądu arbitrażowego. Poszło o pieniądze, i to niemałe. Cały spór Allegro i InPost rozpoczął się, gdy operator Paczkomatów nałożył na platformę e-commerce karę w wysokości 98,7 mln zł za utrudnianie klientom wyboru jego formy dostawy. Przedstawiciele InPostu twierdzili, że system Allegro celowo ukrywał Paczkomaty i automatycznie podmieniał wybraną przez klienta opcję dostawy na własną usługę logistyczną. – Jeśli zawieramy umowy z naszym dostawcą czy naszym klientem i są to z założenia umowy wieloletnie, podpisywane w dobrej wierze z podejściem „win-win”, to jeśli któraś ze stron łamie jej postanowienia, mamy obowiązek reagować – tłumaczył wtedy prezes Rafał Brzoska. Allegro od początku odpierało zarzuty, nazywając roszczenia bezpodstawnymi.
Polecany artykuł:
Nowa umowa Allegro InPost: co się zmieni dla klientów?
Porozumienie to nie tylko koniec wojny podjazdowej, ale przede wszystkim zapowiedź konkretnych zmian. Zgodnie z komunikatem, obie firmy chcą wypracować nową umowę ramową, która będzie obowiązywać aż do końca 2031 roku. To daje obu stronom ogromną stabilność i przewidywalność, której brakowało w ostatnich miesiącach. A co to oznacza dla milionów klientów? Przede wszystkim jest szansa na niższe ceny dostaw. Nowy kontrakt ma obejmować właśnie obniżone stawki, a także zupełnie nową formułę ich ewentualnych podwyżek w przyszłości. Oczekuje się, że nowa umowa Allegro InPost, która ma obowiązywać do końca 2031 roku, przyniesie między innymi obniżone ceny dostaw i zapewni obu stronom większą przewidywalność biznesową. Dla kupujących to świetna wiadomość, bo oznacza, że największa platforma sprzedażowa i największy operator logistyczny w kraju znów grają do jednej bramki.
Źródło: PAP, XYZ