- Zmiana strategii marketingowej sieci Dino Polska.
- Nawiązanie współpracy z Krzysztofem Stanowskim i Kanałem Zero.
- Cel: ekspansja w dużych miastach i dotarcie do młodszych klientów.
- Koniec wizerunku "prowincjonalnej" sieci i rzucenie wyzwania liderom rynku.
Przez ponad dwie dekady sieć Dino Polska, kontrolowana przez miliardera Tomasza Biernackiego, budowała swoją potęgę niemal w całkowitej ciszy. Podczas gdy konkurenci, tacy jak Biedronka i Lidl, toczyli głośne wojny reklamowe w telewizji i radiu, Dino konsekwentnie unikało mediów. Kkapitał inwestowano w ziemię i otwieranie kolejnych sklepów, głównie w małych miejscowościach i na wsiach.
Ta era właśnie dobiegła końca. Nowa strategia Dino na 2026 rok to prawdziwa rewolucja, a jej symbolem jest nawiązanie współpracy z Krzysztofem Stanowskim i jego popularnym Kanałem Zero. Gwałtowny zwrot widać w opublikowanym wideo, gdzie Stanowski pokazuje zakupy w Dino jako idealny przystanek w trasie.
Materiał podkreśla codzienne dostawy i świeżość produktów.
Świeże produkty trafiają codziennie rano z własnych centrów dystrybucyjnych, dlatego Dino to idealne miejsce na zakupy przed grillem, plażą czy weekendem w domku. Wpadajcie!
– czytamy we wpisie promującym wideo. To zerwanie z wizerunkiem sklepu kojarzonego wyłącznie z zakupami blisko domu na prowincji. Ruch ten pokazuje, że firma jest gotowa na zupełnie nowy rozdział i walkę o zupełnie nowego klienta.
Dlaczego Dino zmienia strategię po latach?
Skąd tak nagła zmiana u rynkowego giganta, który przez lata cenił sobie spokój? Odpowiedź jest prosta: dotychczasowy model rozwoju, choć niezwykle skuteczny, zaczął docierać do sufitu. Sieć osiągnęła już bardzo dużą gęstość sklepów na terenach wiejskich i w małych miasteczkach, gdzie zbudowała swoją potęgę. Dalsze utrzymanie imponującego tempa wzrostu wymagało znalezienia nowego pola do ekspansji.
Tym polem są średnie i duże miasta. To właśnie konieczność podboju metropolii jest głównym powodem, dla którego powstała nowa strategia Dino na 2026 rok. Dotychczasowy marketing, oparty na gazetkach promocyjnych i haśle „Dino najbliżej Ciebie”, był idealnie skrojony pod potrzeby lokalnych społeczności. W wielkim mieście te narzędzia tracą jednak na skuteczności.
Eksperci z instytutów badawczych, takich jak Ipsos Polska, od dawna podkreślali jednak, że strategii z małych ośrodków nie da się po prostu przenieść do metropolii. Wielkomiejski klient jest inny – bardziej wymagający, żyjący w szybszym tempie i oczekujący zupełnie innego języka korzyści. Właśnie dlatego Dino współpraca z Kanałem Zero i Krzysztofem Stanowskim jest tak istotna, bo stanowi próbę zbudowania mostu do młodszych, miejskich i bardziej świadomych medialnie konsumentów.