Z powodu zagrożenia koronawirusem Biedronka postanowiła kąpać swoje wózki. Personel sklepu ustalił nowe priorytety, zgodnie z którymi sklepowe wózki na zakupy są myte częściej a dodatkowo dokładnie dezynfekowane. Dokładne procedury, wyspecjalizowane firmy, wyśrubowane standardy – tak wygląda prosta, jak mogłoby się wydawać, czynność usuwania zanieczyszczeń z koszyków i wózków zakupowych w sklepach Biedronka w całej Polsce.
ZOBACZ TEŻ: Koniec 500 plus i brak waloryzacji świadczenia!? Stanowcze słowa minister Marleny Maląg
- Komfort i bezpieczeństwo klientów jest dla nas najwyższym priorytetem. Dlatego też kosze i wózki sklepowe w naszych sklepach są regularnie czyszczone przez wyspecjalizowane w tym zakresie firmy. Obecnie czystość wózków i koszyków sprawdzana jest z jeszcze większą uwagą, profilaktycznie zleciliśmy także częstsze ich czyszczenie. Co do samego procesu czyszczenia: kosze i wózki najpierw poddawane są namaczaniu przy wykorzystaniu wody i płynu dezynfekcyjnego o odpowiednim roztworze, a następnie trafiają do kąpieli parowej, przeprowadzanej standardowo w temperaturze 90°C. W jej trakcie do usuwania zanieczyszczeń stosowane są specjalne parownice wyposażone w szczotki, a także szorowarki i flizelinowe ścierki, zawsze jednorazowego użytku. Parownica czyści całą powierzchnię, na jakiej zostaje zastosowana i zabija obecne na niej zarazki - powiedział Paweł Franczak, starszy specjalista ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka.
SPRAWDŹ KONIECZNIE: Tak markety oszukują klientów. UOKiK ujawnia ich tajne metody
Władze sklepu podkreślają że podobny sprzęt stosowany jest do oczyszczania szpitalnych łóżek. Dezynfekcją wózków zajmują się profesjonalne firmy. Miesięcznie w sklepach Biedronka dezynfekcji poddawane jest około 85 tys. koszyków, co zajmuje łącznie ponad 27 tys. godzin.