Spis treści
Zamówiły pizzę z krewetkami, zamiast napiwku wlepiły mandat
To nie był zwykły posiłek. Dwie urzędniczki skarbowe zamówiły pizzę z krewetkami w jednej z gdańskich pizzerii. Po zakończeniu posiłku właściciel lokalu usłyszał, że czeka go kara. I to niemała. Mandat wyniósł aż 2,5 tys. zł.
Jedna pizza i kosztowna kontrola
Kontrola została przeprowadzona przez pracownice Urzędu Skarbowego w Sopocie w ramach tzw. zakupu kontrolowanego. Zamówiona została pizza z dodatkiem krewetek. Problem pojawił się przy rozliczeniu sprzedaży.
Na paragonie zastosowano stawkę VAT wynoszącą 8 proc. Tymczasem przepisy przewidują, że jeśli w składzie dania znajdują się owoce morza, obowiązuje już znacznie wyższa, 23-procentowa stawka podatku.
Dla urzędników oznaczało to wykroczenie skarbowe i podstawę do nałożenia mandatu.
Krewetki zmieniły wszystko
Właściciel pizzerii Sabroso w Gdańsku, Grzegorz Klein, przyznaje, że nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Jak tłumaczył, błąd nie był celowy. Wynikał z nieświadomego przypisania niewłaściwej stawki VAT w kasie fiskalnej.
Eksperci podkreślają, że właśnie takie przypadki pokazują, jak skomplikowane są przepisy podatkowe obowiązujące gastronomię. W praktyce wystarczy dodać do pizzy kilka krewetek, by podatek wzrósł z 8 do 23 procent.
Budżet stracił kilka złotych, kara wyniosła 2,5 tys. zł
Najwięcej emocji budzi jednak wysokość mandatu. Według specjalistów, jeśli pizza kosztowała około 50 zł, różnica w należnym podatku wynosiła niespełna 6 zł.
Mimo to kara nałożona przez skarbówkę była ponad czterysta razy wyższa od kwoty podatku, która nie trafiła do budżetu państwa.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że urzędnicy mogli uznać, iż podobne błędy występowały również przy wcześniejszej sprzedaży.
Urząd działał zgodnie z przepisami
Sam restaurator nie zarzuca kontrolerom niewłaściwego zachowania. Jak podkreśla, urzędnicy byli uprzejmi i przestrzegali procedur.
Nie zmienia to jednak faktu, że dla niewielkiej rodzinnej firmy mandat w wysokości 2500 zł jest dotkliwym ciosem.
– To duże obciążenie dla małego biznesu – przekonuje przedsiębiorca.
Przedsiębiorcy mają dość takich przepisów
Sprawa wywołała szeroką dyskusję wśród przedsiębiorców i doradców podatkowych. Coraz więcej osób uważa, że system VAT w gastronomii stał się zbyt skomplikowany.
W praktyce właściciel restauracji musi pilnować nie tylko jakości jedzenia i kosztów prowadzenia działalności, ale także tego, czy konkretny składnik nie zmieni przypadkiem stawki podatku.
Zdaniem ekspertów przepisy powinny zostać uproszczone tak, aby przedsiębiorcy mogli skupić się na prowadzeniu biznesu, a nie analizowaniu podatkowych pułapek.
Błąd został poprawiony
Właściciel pizzerii przyjął mandat i nie zamierza kwestionować decyzji urzędu. Zapewnia również, że nieprawidłowość została natychmiast usunięta, a stawka VAT w kasie fiskalnej poprawiona.
Choć sprawa formalnie jest już zakończona, historia pizzy z krewetkami stała się symbolem problemu, z którym mierzą się tysiące przedsiębiorców. Cała sprawa była szeroko komentowana w mediach społecznościowych. Bo w Polsce czasem kilka krewetek może kosztować znacznie więcej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać - twierdzą internauci.