- Prezesi Wodociągów, MPEC i MPO otrzymali po 115 tys. zł premii rocznie, przy pensji 38 tys. zł miesięcznie
- Łącznie 33 członków zarządów miejskich spółek w Krakowie podzieliło się trzema milionami złotych
- Dług Krakowa wynosi 7,8 mld zł i jest największy w kraju, a dziura budżetowa nie zostanie załatana przed 2027 rokiem
- Opozycja wszczyna procedurę referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego
Spis treści
Rekordowe premie dla zarządów miejskich spółek
Dane udostępnione przez wiceprezydenta Stanisława Mazura nie pozostawiają wątpliwości. Prezesi trzech największych miejskich spółek w Krakowie - Wodociągów Miasta Krakowa, MPEC i MPO - otrzymali najwyższe premie w wysokości prawie 115 tysięcy złotych każdy. Do tego dochodzi ich stałe miesięczne wynagrodzenie przekraczające 38 tysięcy złotych.
Piotr Ziętara, prezes Wodociągów od 2017 roku, Marian Łyko, szef MPEC od 2018 roku, oraz wieloletni prezes MPO Henryk Kultys znaleźli się w czołówce beneficjentów systemu premiowego. Barierę 100 tysięcy złotych premii przekroczył również Rafał Świerczyński, prezes MPK zarządzający spółką od 2014 roku.
Polecany artykuł:
Wynagrodzenia w miejskich spółkach budzą kontrowersje
Łukasz Gibała, miejski radny i lider opozycyjnego ugrupowania Kraków dla Mieszkańców, złożył interpelację w tej sprawie pod koniec grudnia. Otrzymane dane wywołały burzliwą reakcję. "Wygląda na to, że w najbardziej zadłużonym mieście w Polsce pieniądze zawsze się znajdą. Szkoda tylko, że nie na łatanie dziur w jezdniach, a na łatanie portfeli prezesów" - skomentował polityk.
Premie dla członków zarządów miejskich spółek wypłacane są jako część zmienna wynagrodzenia. Zgodnie z obowiązującymi w Krakowie uchwałami nie mogą przekroczyć jednej czwartej rocznego wynagrodzenia podstawowego. W praktyce oznacza to, że wielu menadżerów otrzymało maksymalną dopuszczalną kwotę.
Kraków z największym długiem w Polsce
Sytuacja finansowa stolicy Małopolski jest alarmująca. Dług miasta na koniec 2025 roku wyniósł 7,8 miliarda złotych. Według raportu "Rzeczpospolitej" Kraków jest najbardziej zadłużonym miastem w kraju. Mimo że na 2026 rok zaplanowano rekordowe ponad 10 miliardów złotych dochodu, dziura budżetowa zacznie się zmniejszać najwcześniej w 2027 roku.
Radni PiS zorganizowali w październiku nadzwyczajną sesję rady miasta, twierdząc, że prezydent Aleksander Miszalski i radni KO doprowadzili Kraków "na skraj przepaści finansowej". Sam prezydent odpowiada, że za długi odpowiada poprzednik Jacek Majchrowski oraz niekorzystne dla samorządów rozwiązania z Polskiego Ładu.
Referendum w sprawie odwołania prezydenta
W poniedziałek 27 stycznia ruszyła zbiórka podpisów pod zwołaniem referendum w sprawie odwołania prezydenta Miszalskiego. To efekt nie tylko trudnej sytuacji finansowej miasta, ale również kontrowersyjnej decyzji o wprowadzeniu strefy czystego transportu na około 60 procentach powierzchni Krakowa.
Niezależnie od politycznych sporów, wypłata trzech milionów złotych premii dla zarządów miejskich spółek w czasie kryzysu budżetowego pozostaje tematem gorącej debaty. Mieszkańcy Krakowa zastanawiają się, czy w tak trudnej sytuacji finansowej miasta hojne nagradzanie prezesów spółek komunalnych jest uzasadnione.