Szkoła 2030 już nie uczy faktów. Uczy, jak żyć w świecie, którego jeszcze nie znamy - ocenia ekspert 

Rok 2030 przestał być odległą wizją. Dla edukacji to już dziś punkt odniesienia przy podejmowaniu realnych decyzji — o programach, technologiach i roli nauczyciela. Wojciech Bachalski, współzałożyciel i dyrektor zarządzający JDJ International Open Schools, wskazuje kierunek zmian, które muszą nastąpić, zanim będzie za późno.

Wojciech Bachalski, dyrektor zarządzający JDJ International Open Schools, na tle szkolnej sali z plecakiem i tablicą, symbolizujący nowoczesną edukację. Przeczytaj więcej o zmianach w nauczaniu na portalu Super Biznes.

i

Autor: Canva/JDJ International Open Schools Wojciech Bachalski, dyrektor zarządzający JDJ International Open Schools, na tle szkolnej sali z plecakiem i tablicą, symbolizujący nowoczesną edukację. Przeczytaj więcej o zmianach w nauczaniu na portalu Super Biznes.
  • Szkoła przyszłości musi przygotowywać do życia w świecie niejednoznacznym i wielokulturowym
  • Kompetencje metapoznawcze i samodzielność zastępują tradycyjne programy nauczania
  • Mentoring edukacyjny staje się filarem nowego modelu szkoły
  • Technologia wspiera nauczyciela, ale go nie zastępuje
Super Biznes SE Google News
Wojciech Bachalski, współzałożyciel i dyrektor zarządzający JDJ International Open Schools

i

Autor: JDJ International Open Schools/ Materiały prasowe

Kompetencje przyszłości ważniejsze niż podstawa programowa

W świecie, w którym ChatGPT odpowiada szybciej niż nauczyciel, sama wiedza traci na wartości. Liczy się to, co z nią zrobisz.

Bachalski stawia sprawę jasno:

Myślenie krytyczne, zdolność współpracy w środowiskach rozproszonych, adaptacyjność oraz umiejętność podejmowania decyzji w warunkach niepewności coraz częściej postrzegane są jako kompetencje bazowe, a nie dodatkowe.

To fundamentalna zmiana. Przez dekady szkoła mierzyła się tym, ile uczeń wie. Teraz coraz częściej pytanie brzmi: czy potrafi się uczyć, gdy nikt nie patrzy?

Personalizacja edukacji: koniec z jednym tempem dla wszystkich

Tradycyjny model szkoły ma poważny problem. Jak wskazuje ekspert:

Tradycyjny model szkoły, oparty na jednolitym tempie pracy, standaryzowanych ocenach i hierarchicznej relacji nauczyciel–uczeń, okazuje się niewystarczający wobec zróżnicowanych potrzeb i potencjałów uczniów.

Co to oznacza w praktyce? Uczniowie mają różne predyspozycje i różne tempo nauki. Jeden uczeń potrzebuje więcej czasu na matematykę, drugi na czytanie ze zrozumieniem. Jeden uczy się rano, drugi wieczorem. Nowy model to uwzględnia.

Bachalski podkreśla jednak ważny niuans:

Skuteczna personalizacja nie polega wyłącznie na wykorzystaniu technologii cyfrowych, lecz na przemyślanej integracji narzędzi edukacyjnych z nową rolą nauczyciela.

Technologia to narzędzie, nie cel. Pomaga analizować postępy ucznia i projektować jego indywidualną ścieżkę. Ale ostatnie słowo zawsze należy do człowieka.

Mentoring edukacyjny: nauczyciel staje się przewodnikiem

Słowo „mentor” brzmi jak modny slogan. W edukacji 2030 ma być systemem, nie ozdobnikiem.

Ekspert definiuje to precyzyjnie:

Mentor edukacyjny nie pełni tu roli tradycyjnego nauczyciela ani korepetytora, lecz partnera w procesie rozwoju, który wspiera ucznia w porządkowaniu priorytetów, planowaniu ścieżki edukacyjnej oraz budowaniu odpowiedzialności za własne decyzje.

To zmiana roli, nie tylko nazwy stanowiska. Mentor pomaga uczniowi zrozumieć własne cele i mocne strony. Towarzyszy mu nie tylko w nauce, ale i w życiowych wyborach.

Co ważne, mentoring działa również zdalnie. Jak zauważa Bachalski:

Mentoring edukacyjny w środowisku amerykańskiej szkoły średniej online może być równie skuteczny jak w modelach stacjonarnych, pod warunkiem, że jest systemowo zaprojektowany i osadzony w kulturze organizacyjnej szkoły.

Regularny kontakt, jasno określone cele, indywidualne podejście. To wystarczy, żeby zbudować relację, która realnie zmienia wyniki ucznia.

Szkoła otwarta na świat: koniec zamkniętej instytucji

Szkoła przyszłości nie kończy się za bramą. To ekosystem, który łączy naukę formalną, projekty pozaszkolne i doświadczenia z realnego życia.

Bachalski stawia kluczowe pytanie:

Nie o to, jakie przedmioty powinny znaleźć się w programie nauczania, lecz jakie warunki należy stworzyć, aby uczniowie potrafili skutecznie uczyć się przez całe życie.

To zmiana priorytetów. Mniej pytań o treść, więcej pytań o metody i warunki. Mniej „co" i więcej „jak".

Edukacja 2030: stawka jest wysoka

Ekspert nie pozostawia złudzeń co do konsekwencji bezczynności:

Edukacja, która ignoruje te procesy, ryzykuje utratę swojej społecznej funkcji.

Szkoły, które zbudują swoją strategię wokół kompetencji przyszłości, mentoringu i świadomego użycia technologii, mają szansę nie tylko nadążyć za zmianami, ale je współtworzyć.

Warunek jest jeden:

W centrum tego procesu konsekwentnie musi pozostać uczeń i jego realne potrzeby rozwojowe.

To proste zdanie. Trudne w realizacji. Ale jedyne, które ma sens.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki