Krótszy tydzień pracy coraz bliżej? Minister podała termin

Krótszy tydzień pracy to jeden z pomysłów, który może zmienić życie milionów pracowników. Na razie jednak nie ma mowy o tym, by z dnia na dzień wszyscy Polacy zaczęli pracować krócej. Minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zdradziła, kiedy mogą pojawić się pierwsze konkretne rekomendacje. Kluczowy będzie początek 2027 roku.

Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w czerwonym swetrze. O planach na krótszy tydzień pracy przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express

Na razie nie będzie zmian w Kodeksie pracy

Polacy, którzy liczą na szybką rewolucję w czasie pracy, muszą jeszcze poczekać. Rząd nie zamierza na razie wprowadzać do Kodeksu pracy przepisów, które skróciłyby tydzień pracy wszystkim zatrudnionym.

Najpierw chce sprawdzić, jak krótszy czas pracy działa w praktyce. Trwa rządowy pilotaż, w którym firmy i instytucje testują różne rozwiązania. Program zakończy się 31 grudnia 2026 roku.

Dopiero potem przyjdzie czas na analizę wyników.

Minister podała termin

Minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk powiedziała „Faktowi”, że pierwsze rekomendacje dotyczące przyszłości krótszego tygodnia pracy powinny pojawić się w pierwszych miesiącach 2027 roku.

Nie oznacza to jednak, że właśnie wtedy wszyscy pracownicy automatycznie zaczną pracować krócej. Rekomendacje mogą prowadzić zarówno do zmian w prawie, jak i do rozwiązań organizacyjnych czy informacyjnych.

– Część z nich może mieć charakter legislacyjny i wymagać wprowadzenia pewnych zmian w prawie – przekazała minister.

Prawie 5 tys. osób już testuje krótszą pracę

Rządowy eksperyment rozpoczął się na dobre 1 stycznia 2026 roku. Do pilotażu zakwalifikowano 78 pracodawców: 38 firm prywatnych oraz 40 instytucji i spółek publicznych.

Łącznie różne modele skrócenia czasu pracy testuje blisko 5 tys. pracowników. Co ważne, wynagrodzenia mają zostać zachowane.

Zainteresowanie programem było znacznie większe. Wnioski złożyły aż 1994 przedsiębiorstwa i instytucje.

Na realizację poszczególnych projektów przyznano średnio ponad pół miliona złotych dofinansowania.

Firmy nie chcą wracać do starego systemu?

Choć pilotaż jeszcze się nie skończył, minister rodziny mówi o pierwszych obiecujących sygnałach. Chodzi m.in. o samopoczucie pracowników, efektywność oraz zadowolenie pracodawców.

Co więcej, część firm uczestniczących w programie ma już rozważać pozostanie przy krótszym czasie pracy także po zakończeniu pilotażu.

Niektóre przedsiębiorstwa testują takie rozwiązania również na własną rękę, bez udziału w rządowym programie.

Najpierw wyniki, potem decyzje

Pilotaż został podzielony na trzy etapy. Pierwszy, przygotowawczy, zakończył się pod koniec 2025 roku. Drugi trwa obecnie i obejmuje właściwe testowanie krótszego czasu pracy. Zakończy się 31 grudnia 2026 roku.

Później przyjdzie czas na podsumowanie wyników. Ostateczne sprawozdanie i ankiety pracowników oraz pracodawców powinny zostać złożone najpóźniej do 15 maja 2027 roku.

To właśnie wyniki tego eksperymentu mają odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: czy krótszy tydzień pracy można wprowadzić szerzej bez spadku efektywności firm?

Na pierwsze rekomendacje rządu w tej sprawie mamy poczekać do pierwszych miesięcy 2027 roku.

Polska wieś w czasach PRL. Ciężka praca, trudne życie i małe zmiany
QUIZ. Poradzisz sobie w wykwintnej restauracji? Sprawdź, czy wiesz, co zjesz!
Pytanie 1 z 10
Gdy z karty wybierzesz ceviche, to do stolika dostaniesz:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki