- Prezydent Nawrocki dwukrotnie zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, twierdząc, że była nadmiernie regulacyjna i nie rozwiązałaby problemów.
- Centralnym punktem sporu jest giełda Zondacrypto, wobec której wszczęto śledztwo w sprawie oszustw i prania pieniędzy.
- Prezydent zarzuca rządowi brak działań i wykorzystania istniejących instytucji do ochrony obywateli.
- Nawrocki podkreśla potrzebę stworzenia nowych, precyzyjnych przepisów, które ochronią inwestorów bez ograniczania całego sektora kryptowalut.
Prezydent Nawrocki o wecie i odpowiedzialności rządu
Prezydent Karol Nawrocki stanowczo broni swojej decyzji dotyczącej zawetowania ustawy o rynku kryptoaktywów. Podkreśla, że działania rządu Donalda Tuska były niewystarczające, a problem związany z giełdą Zondacrypto mógł zostać rozwiązany znacznie wcześniej.
„Polski rząd miał 11 miesięcy do wdrożenia rozporządzenia Unii Europejskiej MiCA (...) Zajęli się tym na sam koniec” – wskazał prezydent.Według niego, instytucje państwowe, w tym Krajowa Administracja Skarbowa i prokuratura, miały czas na reakcję i ochronę obywateli.
Ustawa o rynku kryptoaktywów a MiCA
Weto prezydenta zostało podtrzymane przez Sejm już po raz drugi. Nowa wersja ustawy różniła się jedynie wysokością opłat nadzorczych KNF, co – zdaniem głowy państwa – nie rozwiązywało istotnych problemów rynku.
- „Ani przez sekundę nie żałuję i nie żałowałem tego weta” – podkreślił Nawrocki.
Prezydent ocenia, że proponowane przepisy stanowiły nadmierną regulację unijnego rozporządzenia MiCA, a ich wejście w życie mogłoby zaszkodzić uczciwym uczestnikom rynku kryptowalut.
Afera Zondacrypto
W centrum sporu znajduje się giełda Zondacrypto, wobec której wszczęto śledztwo. Prokuratura wskazuje na możliwe oszustwa i pranie pieniędzy, a szacowana wartość strat wynosi co najmniej 350 mln zł. Poszkodowanych może być nawet 30 tys. osób w całej Polsce. Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach, analizując mechanizmy wprowadzania klientów w błąd.
Spór polityczny wokół kryptowalut
Premier Donald Tusk ocenia sytuację inaczej, wskazując, że brak regulacji sprzyja nadużyciom. Minister finansów Andrzej Domański mówi wręcz o „eldorado dla oszustów”.
Prezydent odpiera te zarzuty, twierdząc, że problem nie wynikał z braku ustawy, lecz z braku działań państwa. - „To prawo (...) nie rozwiązałoby problemu, o którym dziś mówimy” – zaznaczył.Jednocześnie Nawrocki podkreśla, że nie miał wcześniejszego dostępu do informacji służb oraz zaprzecza jakimkolwiek związkom z władzami giełdy.
Zdaniem prezydenta konieczne jest przygotowanie nowych, bardziej precyzyjnych przepisów. Powinny one chronić inwestorów, ale nie ograniczać całego sektora kryptowalut.
Polecany artykuł: