Kryzys w przedszkolach. Brakuje tysięcy nauczycieli. "Nie mamy żadnych przerw”

Polskie przedszkola w 2026 roku mierzą się z ogromnym kryzysem. Braki nauczycieli w przedszkolach są już odczuwalne w 179 powiatach. Powodem nie są tylko zarobki, ale przede wszystkim fatalne warunki pracy, o których głośno mówią sami pedagodzy. Chodzi m.in. o brak przerw.

Przedszkole Miejskie nr 15 w Starachowicach
Autor: Bartosz Manicz

Alarmujące dane. Kryzys widać w całej Polsce

Problem jest poważny i narasta z roku na rok. Choć eksperci szacują, że w całym polskim systemie oświaty może brakować nawet 100 tysięcy pedagogów, to sytuacja w przedszkolach staje się wyjątkowo trudna. Z najnowszego Barometru Zawodów 2026 wynika, że braki nauczycieli w przedszkolach to problem aż 179 powiatów w Polsce. W dziesięciu z nich sytuacja jest już określana jako szczególnie trudna, co oznacza, że znalezienie wykwalifikowanego pracownika graniczy z cudem.

Skalę problemu potwierdzają też dane Głównego Urzędu Statystycznego. Jak podaje portal Interia Biznes, tylko w ciągu ostatniego roku liczba etatów w przedszkolach spadła o 12 procent. Młodzi ludzie po studiach pedagogicznych coraz częściej rezygnują z pracy w zawodzie i szukają zatrudnienia w innych branżach, gdzie mogą liczyć na lepsze warunki.

Dlaczego praca w przedszkolu przestała być atrakcyjna?

Kiedy mowa o problemach w oświacie, pierwszą myślą są zazwyczaj niskie pensje. To jednak tylko część prawdy. Początkujący nauczyciel w przedszkolu zarabia dziś około 5 tys. zł „na rękę”. Prawdziwy problem leży gdzie indziej. Główną przyczyną deficytu są nieatrakcyjne warunki pracy w przedszkolu, które odstraszają nawet absolwentów pedagogiki.

Kluczową kwestią jest tzw. pensum, czyli liczba godzin, które nauczyciel spędza bezpośrednio z dziećmi. W szkołach podstawowych i średnich jest to 18 godzin tygodniowo. W przedszkolach – 22 godziny w starszych grupach i aż 25 w młodszych. To niemal o jedną trzecią więcej, co skutecznie blokuje możliwość dorabiania, na przykład na dodatkowym etacie.

Przy 25 godzinach tygodniowo nie mam już możliwości dorabiania na półtora czy dwóch etatach – stwierdziła Maria Maciejewska, nauczycielka z małopolskiej wsi.

„Nie mamy żadnych przerw”. Jak wygląda dzień pracy nauczyciela?

Wyższe pensum to dopiero początek. Praca z najmłodszymi dziećmi wymaga ciągłej uwagi i obecności. Nauczyciele przedszkolni, w przeciwieństwie do swoich kolegów ze szkół, nie mają klasycznych przerw między lekcjami. Ich dzień pracy to jeden, nieprzerwany ciąg obowiązków.

My nie mamy żadnych przerw, pracujemy ciągiem. Jesteśmy cały czas w grupie, idziemy z dziećmi na śniadanie, na obiad, jesteśmy z nimi non stop – mówiła wprost Maria Maciejewska.

Nauczycielka dodaje, że nawet podstawowe potrzeby fizjologiczne stają się wyzwaniem logistycznym i "żeby skorzystać z toalety, musi prosić innego nauczyciela, żeby przyszedł popatrzeć na dzieci".

Kolejnym mitem, który odstrasza od pracy w przedszkolu, są wakacje. Nauczyciele przedszkolni nie mają dwóch miesięcy wolnego latem. Przysługuje im 35 dni urlopu w ciągu roku, a placówki często działają w czasie ferii, wakacji, długich weekendów czy między świętami, zapewniając opiekę dzieciom pracujących rodziców.

Same podwyżki nie rozwiążą problemu. Czego chcą nauczyciele?

Środowisko nauczycielskie jasno podkreśla, że samo podniesienie pensji nie zatrzyma fali odejść z zawodu. Potrzebne są zmiany systemowe, które realnie poprawią komfort pracy. Jednym z najważniejszych postulatów jest ograniczenie liczby dzieci w grupach przedszkolnych do maksymalnie 18. Dziś w oddziałach bywa nawet 25 maluchów, co utrudnia indywidualne podejście i zwiększa obciążenie pedagoga.

Nauczyciele domagają się również większego wsparcia ze strony specjalistów – psychologów, logopedów czy pedagogów specjalnych – którzy pomogliby w pracy z dziećmi o szczególnych potrzebach. Bez tych zmian kryzys kadrowy będzie się tylko pogłębiał, a znalezienie miejsca w dobrym przedszkolu dla swojego dziecka stanie się dla rodziców jeszcze większym wyzwaniem.

Barbara Nowacka, minister edukacji [IMPACT 2026]
QUIZ PRL. Przedszkole w PRL-u. Kto nie był wtedy przedszkolakiem, ten nie ma szans na komplet punktów
Pytanie 1 z 15
Najstarsza grupa w przedszkolu to:
QUIZ Przedszkole w PRL-u. Kto nie był wtedy przedszkolakiem, ten nie ma szans na komplet punktów

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki