Księża rezygnują z kopert w czasie kolędy. Teraz tym zaskakują wiernych

Trwa tradycyjna kolęda w Kościele Katolickim, a wraz z nią rewolucyjne zmiany w parafiach. Tegoroczna wizyta duszpasterska w wielu miejscach nie będzie już kojarzyć się z kopertą dla księdza. Duchowni rezygnują z ofiar, wprowadzają wirtualne mapy wizyt i stawiają na całoroczne spotkania.

Stół nakryty haftowanym obrusem z czerwona świecą, krzyżem i kropidłem symbolizującymi wizytę duszpasterską. W prawym górnym rogu w okręgu, ksiądz wyjmuje banknoty z koperty. Na temat zmian podczas kolędy przeczytasz na Super Biznes.

i

Stół nakryty haftowanym obrusem z czerwona świecą, krzyżem i kropidłem symbolizującymi wizytę duszpasterską. W prawym górnym rogu w okręgu, ksiądz wyjmuje banknoty z koperty. Na temat zmian podczas kolędy przeczytasz na Super Biznes.
  • Koniec z kopertą dla księdza: Coraz więcej parafii rezygnuje z przyjmowania gotówki podczas kolędy, skupiając się na duchowym wymiarze spotkania, a ofiary można składać w inny sposób, np. przelewem.
  • Wirtualne mapy kolędowe: Nowoczesne parafie wprowadzają aplikacje i mapy online, które pozwalają wiernym śledzić trasę kolędy, sprawdzić termin wizyty i kto ich odwiedzi.
  • Całoroczne spotkania zamiast tradycyjnej kolędy: Niektórzy proboszczowie, jak ks. Radek Rakowski, zastępują masowe wizyty duszpasterskie otwartymi spotkaniami i możliwością zaproszenia księdza do domu przez cały rok.
  • Nowe modele finansowania parafii: Zamiast kopert, parafie stawiają na transparentność, dobrowolne przelewy, ofiaromaty i otwartą komunikację o potrzebach, co często przynosi lepsze efekty finansowe.
Super Biznes SE Google News

Kolęda 2025/2026. Ile dać w kopertę dla księdza?

Tradycja, w ramach której podczas wizyty duszpasterskiej przekazuje się ofiarę w gotówce, ulega zmianie. Coraz więcej duchownych odchodzi od tej praktyki, podkreślając, że spotkanie z wiernymi nie powinno kojarzyć się z pieniędzmi. To odpowiedź na zmieniające się oczekiwania społeczne i próba odświeżenia wizerunku samej kolędy.

Przykładem jest ks. Daniel Wachowiak, proboszcz parafii pw. św. Brata Alberta w Koziegłowach, który o swojej decyzji poinformował w internecie. Wprowadził on w swojej parafii jednoznaczną zasadę, że podczas tegorocznej kolędy 2025/2026 nie będzie zbierał popularnych kopert. Decyzję tę tłumaczy chęcią skupienia się na duchowym wymiarze spotkania.

- Jeżeli ktoś pragnie przy okazji kolędy złożyć ofiarę, to może to zrobić na inny sposób. Ale kolęda – tak mi zależało od początku bycia proboszczem – nie może kojarzyć się z pieniędzmi – zastrzegł ks. Wachowiak. Co ciekawe, zmiana ta przyniosła nieoczekiwany efekt finansowy. Jak zaznaczył duchowny, ofiary składane przez parafian w inny sposób, np. przelewem lub na tacę, od momentu wprowadzenia tej zasady znacznie wzrosły.

Podobną drogą poszli duszpasterze z parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Opolu. W komunikacie na stronie internetowej zapowiedzieli, że podczas wizyty duszpasterskiej nie będą zbierać ofiar. Zamiast tego zorganizowana zostanie specjalna „kolekta kolędowa” w niedzielę 11 stycznia 2026 r., a zebrane środki zostaną przeznaczone na konkretny cel – renowację sufitu kościoła.

Niestety nie wszystkie parafie odchodzą od zwyczaju zbierania pieniędzy od wiernych w trakcie kolędy. Ile więc gotówki się w nich znajduje? Najczęściej w kopertach znajdują się kwoty w przedziale od 50 do 200 zł. Rozpiętość ta zależy od kilku czynników, takich jak miejsce zamieszkania, zamożność rodziny oraz zwyczaje panujące w danej parafii.

  • W mniejszych miejscowościach i w przypadku skromniejszych dochodów najczęściej deklarowane kwoty to 50-100 zł.
  • W miastach i wśród rodzin o stabilnej sytuacji finansowej zwyczajowo ofiarowuje się 100-200 zł.
  • Kwoty powyżej 200 zł należą do rzadkości i zazwyczaj są przekazywane przez osoby bardziej zamożne.

Coraz więcej osób decyduje się na wręczenie symbolicznej kwoty, poniżej 50 zł, lub całkowicie rezygnuje z ofiary pieniężnej.

Jak wygląda nowoczesna wizyta duszpasterska 2026? Mapa kolędy w telefonie

Zmiany w podejściu do finansów to niejedyna nowość, jaka czeka wiernych. Parafie coraz śmielej sięgają po nowoczesne technologie, aby ułatwić organizację spotkań i komunikację. Prawdziwą rewolucję w planowaniu kolędy wprowadziła parafia św. Michała Archanioła w Ujanowicach, gdzie uruchomiono wirtualną mapę o nazwie Adventus.

Narzędzie to pozwala wiernym po wpisaniu swojego adresu sprawdzić nie tylko termin wizyty i godzinę jej rozpoczęcia, ale także zobaczyć, który kapłan ich odwiedzi. Program umożliwia również śledzenie w dniu kolędy aktualnego przebiegu wizyty duszpasterskiej na mapie, co pozwala parafianom lepiej przygotować się na przyjście kapłana. Dzięki temu rozwiązaniu wierni nie muszą już czekać w niepewności przez wiele godzin.

- Po wpisaniu swojego adresu można sprawdzić przynależność do rejonu kolędowego, termin wizyty, godzinę jej rozpoczęcia, a także przydzielonego kapłana i asystę. Program umożliwia również zapoznanie się z przebiegiem trasy kolędowej i z kolejnością odwiedzanych domów ukazaną na mapie drogowej i satelitarnej – czytamy we wpisie parafii zamieszczonym na Facebooku.

Kolęda przez cały rok, czyli rewolucja w relacjach z wiernymi

Niektórzy duchowni idą o krok dalej i całkowicie rezygnują z organizowania wizyt duszpasterskich w tradycyjnej, poświątecznej formie. Przykładem jest ks. Radek Rakowski, proboszcz parafii Imienia Jezus na poznańskiej Łacinie, który stawia na budowanie relacji z wiernymi przez cały rok, a nie tylko w wyznaczonym okresie.

Jego zdaniem, tegoroczna kolęda, podobnie jak poprzednie, nie odbędzie się w formie masowych odwiedzin, ponieważ parafia opiera się na codziennych, mniej formalnych kontaktach. Duchowny jest dostępny dla parafian po mszach, organizuje spotkania przy kawie, a wierni mogą go zaprosić do domu w dowolnym momencie, kontaktując się telefonicznie lub przez SMS. Swoją decyzję ks. Rakowski tłumaczy negatywnymi doświadczeniami z przeszłości, kiedy presja czasu uniemożliwiała autentyczne spotkanie.- - Ludzie byli mili i otwarci, jednak kiedy musiałem odwiedzić w ciągu jednego wieczoru 30 rodzin, to nie było czasu ani przestrzeni na poznawanie ludzi, głębszą rozmowę czy ewangelizację. Efekt był taki, że te spotkania były trochę sztywne, pozbawione autentyczności i luzu, które służą budowaniu relacji – ocenił ks. Rakowski w rozmowie z PAP. W przypadku jego obecnej, liczącej 15 tys. osób parafii, tradycyjna formuła byłaby logistycznie niemożliwa do zrealizowania. Celem stało się więc znalezienie modelu, który „nie wykończy” księdza i nie będzie uciążliwy dla mieszkańców.

Nowe modele finansowania parafii: Co zamiast tradycyjnej ofiary?

Rezygnacja z przyjmowania gotówki podczas wizyt duszpasterskich rodzi naturalne pytanie o finansowanie działalności parafii. Okazuje się, że duchowni mają na to gotowe odpowiedzi, które opierają się na transparentności i nowoczesnych rozwiązaniach, często przynoszących lepsze rezultaty niż tradycyjne zbiórki.

Model ten z powodzeniem funkcjonuje we wspomnianej parafii na poznańskiej Łacinie. Skoro na Łacinie nie ma tradycyjnej kolędy, to nie ma też zbierania kopert, a finanse parafii opierają się na dobrowolnych przelewach i ofiaromacie, co pokazuje, że istnieją skuteczne alternatywy dla tradycyjnych ofiar. Ks. Radek Rakowski podkreśla, że kluczem jest partnerskie podejście i otwarta komunikacja na temat potrzeb wspólnoty.

- Kierujemy się na Łacinie zasadą, że to jest nasze wspólne miejsce, nasz dom i my wszyscy chcemy finansować swoją parafię. Nie zbieram kopert, nie zbieram tacy w trakcie mszy. Za to otwarcie mówię o potrzebach finansowych parafii i kto chce, robi przelew na parafialne konto. Mamy też ofiaromat, za pomocą którego można złożyć ofiarę. I ludzie to robią – powiedział ks. Rakowski.

Kolędy za 10 tysięcy
QUIZ PRL. Powtórka z kolęd. Jak dobrze pamiętasz kolędy, które śpiewaliśmy w PRL-u?
Pytanie 1 z 11
Jak brzmi refren popularnej kolędy "Lulajże Jezuniu"
Hej kolęda, kolęda!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki