- Sony przypomina, że cyfrowe gry na PlayStation to licencje, a nie pełna własność, co oznacza, że dostęp do nich zależy od warunków usługi i funkcjonowania platformy.
- Od stycznia 2028 roku Sony planuje zaprzestać produkcji płyt z nowymi grami, sprzedając je w pudełkach zawierających jedynie kody do pobrania.
- Ta zmiana uniemożliwi odsprzedaż, pożyczanie czy kolekcjonowanie fizycznych kopii gier, które były możliwe w przypadku tradycyjnych nośników.
- Pełna cyfryzacja dystrybucji daje Sony większą kontrolę, ale budzi obawy o długoterminowy dostęp graczy do "kupionych" cyfrowo tytułów.
Kupiłeś grę na PlayStation? To nie jest Twoja własność
Zgodnie z regulaminem usługi, cyfrowa gra kupiona w sklepie PlayStation nie staje się własnością użytkownika w takim sensie, jak pudełko z płytą. Kupując cyfrową grę w PlayStation Store, gracz nie staje się jej właścicielem, a jedynie otrzymuje licencję na korzystanie z treści na warunkach określonych przez usługodawcę. Oznacza to, że w przypadku zablokowania konta lub zakończenia działania usługi, gracz może stracić dostęp do wszystkich zakupionych wcześniej produkcji.
Koniec ery płyt. Sony stawia na kody w pudełkach od 2028 roku
Informacja o charakterze licencji pojawia się w kluczowym momencie, gdy Sony przygotowuje się do strategicznej zmiany w modelu dystrybucji. Według doniesień, od stycznia 2028 roku Sony planuje zakończyć produkcję nowych gier na nośnikach fizycznych, zastępując je kodami do pobrania umieszczanymi w pudełkach. Firma już teraz sygnalizuje nadchodzące zmiany, umieszczając na opakowaniach konsol PlayStation 5 komunikaty o planowanym zakończeniu dystrybucji gier na nośnikach optycznych.
W Polsce jest 17 milionów graczy w grupie wiekowej 9-55 lat. Niemal połowę z nich, bo 47%, stanowią kobiety. Oznacza to, że na wszystkich platformach w Polsce mamy już około 8 milionów graczek. Więcej TUTAJ.