- Nowe przepisy wymagają od kupujących nieruchomości na wsi podpisania oświadczenia o akceptacji uciążliwości rolniczych.
- Celem jest ochrona rolników i uporządkowanie relacji sąsiedzkich, podkreślając, że rolnictwo to produkcja żywności, nie uciążliwość.
- Projekt zakłada też mediacje przed sądami i zasadę proporcjonalności, aby zmniejszyć konflikty.
- Jak te zmiany wpłyną na rynek nieruchomości wiejskich i życie na wsi?
Zanim podpiszesz akt, będzie warunek
Osoby planujące zakup domu na wsi mogą wkrótce stanąć przed nowym obowiązkiem. Jak zapowiedział Karol Nawrocki, przygotowywana ustawa wprowadzi konieczność podpisania specjalnego oświadczenia przy zakupie nieruchomości. Chodzi o to, by kupujący mieli pełną świadomość, że życie na wsi oznacza również bliskość działalności rolniczej – często uciążliwej, ale zgodnej z prawem.
„To nie jest uciążliwość, to produkcja żywności”
Prezydent przedstawił założenia projektu w nagraniu opublikowanym na platformie X. Podkreślił, że nowe przepisy mają chronić rolników i uporządkować relacje między mieszkańcami wsi.
– Chów zwierząt, prace polowe, ruch maszyn to nie są uciążliwości, które trzeba tłumaczyć. To jest produkcja żywności, to jest służba narodowi – zaznaczył.
Jak dodał, celem zmian jest zakończenie sytuacji, w której rolnik musi bronić się przed zarzutami tylko dlatego, że wykonuje swoją pracę.
Koniec sporów sąsiedzkich? Nowe zasady gry
Kluczowym elementem nowych przepisów ma być tzw. mechanizm informacyjny. Każda osoba kupująca nieruchomości na wsi będzie musiała złożyć oświadczenie u notariusza. W praktyce oznacza to potwierdzenie, że kupujący wie, iż w jego sąsiedztwie może być prowadzona działalność rolnicza – głośna, intensywna i często uciążliwa zapachowo, ale w pełni legalna. To zmiana, która ma ograniczyć konflikty między rolnikami a nowymi mieszkańcami wsi.
Projekt zakłada również wprowadzenie zasady proporcjonalności. Oznacza to, że sąd będzie mógł ograniczyć działalność rolniczą tylko w ostateczności – gdy realnie zagraża ona zdrowiu lub środowisku. Zanim sprawa trafi do sądu, strony będą musiały spróbować mediacji. To ma zmniejszyć liczbę konfliktów i usprawnić ich rozwiązywanie.
– Gdy brakuje zrozumienia, musi być jasna regulacja. Regulacja, która porządkuje relacje sąsiedzkie i przywraca równowagę – podkreślił prezydent.
Sprawa, która zmieniła podejście
Impulsem do przygotowania nowych przepisów była głośna sprawa rolnika spod Łodzi, który mimo działania zgodnie z prawem został zobowiązany do wypłaty ponad 100 tys. zł odszkodowania dla sąsiadów.
Sąd uznał, że działalność hodowlana była „nadmiernie uciążliwa” ze względu na zapachy. To wywołało dyskusję o granicach działalności rolniczej i prawach mieszkańców wsi.
Rolnictwo kontra nowe osiedla
Nowe przepisy mają chronić funkcję produkcyjną wsi i zapobiegać sytuacjom, w których rozwój zabudowy mieszkaniowej wypiera działalność rolniczą.
Jak podkreśla Karol Nawrocki, projekt nie jest skierowany przeciwko mieszkańcom wsi, ale ma wprowadzić jasne zasady współżycia.
– Musimy skończyć z sytuacją, w której rolnik musi się bronić czy tłumaczyć z tego, że pracuje – zaznaczył.
To dopiero początek zmian
Podobne rozwiązania przygotowuje także resort rolnictwa. Projekt ustawy jest już w konsultacjach i może w najbliższych miesiącach trafić do Sejmu. Dla osób planujących zakup nieruchomości na wsi oznacza to jedno – nowe obowiązki mogą stać się standardem.
