- Ks. Dariusz Raś kupił dwie mikrokawalerki od swojego brata, wiceministra Ireneusza Rasia, za 300 tys. zł, choć wcześniej były one nabyte za 166 tys. zł.
- Kuria Krakowska potwierdza legalność zakupu i długoterminowy wynajem mieszkań przez duchownego, twierdząc, że nie potrzebował na to zgody przełożonych, lecz nie wyjaśnia źródła jego środków.
- Transakcja miała miejsce tuż przed wyborami parlamentarnymi we wrześniu 2023 r., gdy Ireneusz Raś, dziś odpowiedzialny za ustawę o najmie krótkoterminowym, pozbywał się nieruchomości.
- Mikrokawalerki działają w Łodzi jako aparthotel "Boat City Aparts", mimo że budynek nie jest zarejestrowany w żadnej oficjalnej ewidencji obiektów noclegowych.
Tłumaczenia kurii w sprawie mieszkań ks. Dariusza Rasia
Po pytaniach dziennikarzy Kuria Metropolitalna w Krakowie w końcu odniosła się do sprawy zakupu dwóch mieszkań przez ks. Dariusza Rasia. Chodzi o lokale, które duchowny nabył jesienią 2023 roku od swojego brata, Ireneusza Rasia – dziś sekretarza stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki w rządzie Donalda Tuska. W oficjalnym oświadczeniu biuro prasowe archidiecezji przekazało wyjaśnienia samego księdza.
Jak czytamy w komunikacie, ks. Dariusz Raś potwierdził, że jest właścicielem mieszkań i zapewnił, że kupił je "legalnie i ze środków własnych". Co więcej, kuria stanęła w obronie duchownego, argumentując, że wynajem długoterminowy, który prowadzi ks. Raś, nie jest "działalnością handlową lub gospodarczą" w rozumieniu prawa kanonicznego. A to oznacza, że na taką formę zarobku nie potrzebował zgody swoich przełożonych. Archidiecezja poinformowała, że wierzy w te zapewnienia.
Jak wiceminister Ireneusz Raś pozbył się nieruchomości tuż przed wejściem do rządu?
Choć oświadczenie kurii rzuca nieco światła na sprawę, to kluczowe wątpliwości dotyczą samej transakcji i jej okoliczności. Przypomnijmy: jak ustaliła Wirtualna Polska, Ireneusz Raś, obecny sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, kupił trzy mikrokawalerki w Łodzi w 2020 roku. W swoich oświadczeniach majątkowych jako poseł wykazywał z ich wynajmu 1800 zł miesięcznego przychodu.
Dwa z tych lokali, za które zapłacił łącznie 166 tys. zł, sprzedał swojemu bratu, ks. Dariuszowi Rasiowi, 29 września 2023 roku. Kwota transakcji wyniosła 300 tys. zł. Kluczowy jest tu czas. Do sprzedaży doszło przed wyborami parlamentarnymi. Majątek Ireneusza Rasia uszczuplił się o te lokale tuż przed objęciem przez niego funkcji w rządzie Donalda Tuska, co nastąpiło trzy miesiące później.
Oświadczenie krakowskiej kurii całkowicie pomija jednak najważniejszą kwestię, o którą pytali dziennikarze: pochodzenie pieniędzy. Ks. Dariusz Raś zapewnił, że kupił mieszkania "ze środków własnych", ale nie sprecyzował, skąd dokładnie pochodziło 300 tys. zł na tę inwestycję. Pytanie to wciąż pozostaje bez odpowiedzi.
