- Dolar umocnił się o 0,3% względem euro po tym, jak Donald Trump złagodził stanowisko w sprawie Grenlandii i wycofał się z pomysłu dodatkowych ceł na kraje UE.
- Złoty umocnił się o ponad 1,5 grosza (0,30%) względem euro, reagując na spadek napięć geopolitycznych, co świadczy o jego wrażliwości na czynniki globalne.
- Wypowiedzi Trumpa na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos i jego wpisy w mediach społecznościowych zmieniły negatywny sentyment do dolara.
- Dziś na notowania złotego mogą wpłynąć krajowe dane o dynamice płac, kluczowe dla oceny presji inflacyjnej przed posiedzeniem RPP
Nagły na rynku. Dlaczego kurs dolara poszedł w górę?
Pierwsza część środowej sesji handlowej upływała pod znakiem kontynuacji wyprzedaży amerykańskiej waluty. Inwestorzy realizowali strategię „Sell America”, w efekcie czego kurs euro do dolara (€/US$) testował wysoki poziom 1,175. Tendencja ta została jednak gwałtownie zatrzymana. Sentyment do dolara został odwrócony po zaskakującej wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, w której zadeklarował on, że „nie użyje siły w celu przejęcia Grenlandii”.
Rynek odczytał to jako kluczowy sygnał deeskalacji napięć geopolitycznych. Nastroje dodatkowo wzmocniły późniejsze wpisy prezydenta USA w mediach społecznościowych, informujące o wypracowaniu ram porozumienia w sprawie Grenlandii oraz o wycofaniu się z planów nałożenia dodatkowych ceł na kraje Unii Europejskiej. W rezultacie do końca dnia kurs €/US$ spadł do poziomu 1,169, co oznaczało umocnienie dolara względem euro o 0,3% w porównaniu do poprzedniego zamknięcia.
Za 1 dolara amerykańskiego trzeba zapłacić 3,60 zł, za 1 euro 4,21 zł. Za 1 franka szwajcarskiego należy zapłacić 4,53 zł, za 1 funta brytyjskiego 4,84 zł.
Komentarz analityków: Rynek odetchnął z ulgą
Nagłą zmianę nastrojów komentują analitycy ING Banku Śląskiego. W ich ocenie rynki zareagowały tak dynamicznie, ponieważ obawy o eskalację wojny handlowej na linii USA-UE były jednym z głównych czynników ryzyka w ostatnich tygodniach. Jak podają eksperci z ING, złagodzenie stanowiska przez administrację amerykańską natychmiastowo zmniejszyło awersję do ryzyka i przywróciło apetyt inwestorów na bardziej ryzykowne aktywa.
„Wypowiedź prezydenta Trumpa, choć nieoczekiwana, zadziałała jak wentyl bezpieczeństwa. Usunięcie z horyzontu groźby nowych ceł i konfliktu o Grenlandię pozwoliło na odreagowanie, którego pierwszym beneficjentem stał się właśnie dolar, a w dalszej kolejności waluty naszego regionu” – czytamy w porannym komentarzu banku. Analitycy zwracają uwagę, że choć bezpośrednie zagrożenie minęło, zmienność na rynkach może się utrzymać, a inwestorzy będą uważnie śledzić dalsze komunikaty z obu stron Atlantyku.
Umocnienie złotego po słowach Trumpa. Jak zareagował kurs €/PLN?
Złagodzenie napięć geopolitycznych pozytywnie wpłynęło nie tylko na kurs dolara, ale również na waluty rynków wschodzących, w tym na polskiego złotego. W ślad za poprawą globalnego sentymentu poszło wyraźne umocnienie złotego, który odrobił wcześniejsze straty. Na początku sesji kurs euro do złotego (€/PLN) wzrósł do poziomu 4,2285, jednak po informacjach z Davos nastąpiła dynamiczna zmiana. Notowania polskiej waluty zyskały na wartości, a kurs na zamknięciu sesji wyniósł 4,2119. Oznacza to, że złoty w ciągu jednego dnia umocnił się względem euro o ponad 1,5 grosza, czyli o 0,30%. Podobne trendy obserwowano również na innych walutach regionu, co potwierdza, że w ostatnich dniach to czynniki globalne miały decydujący wpływ na rynek.
Co dalej z kursem euro i złotego? Te dane będą kluczowe
Analitycy ING Banku Śląskiego wskazują, że w drugiej części tygodnia oddalenie ryzyka eskalacji wojen handlowych może nadal wspierać notowania wspólnej europejskiej waluty względem amerykańskiego dolara. W przypadku polskiej waluty uwaga inwestorów wkrótce przeniesie się z czynników globalnych na dane krajowe.
Szczególnie ważne dla inwestorów będą teraz informacje dotyczące dynamiki płac, które stanowią jeden z najważniejszych wskaźników presji inflacyjnej przed lutowym posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej. To właśnie te dane, obok innych wskaźników makroekonomicznych, mogą w najbliższym czasie kształtować oczekiwania co do przyszłych decyzji RPP i tym samym wpływać na wycenę złotego na międzynarodowym rynku.
Polecany artykuł:
