Lepiej kupić auto z dużym przebiegiem niż „okazję” z nieznaną historią. Kierowcy nie mają wątpliwości

Cofnięty licznik, nieznana przeszłość, ukryte wady i nagły rachunek za naprawę na kilka tysięcy złotych. Kupno używanego samochodu może być prawdziwą loterią. Kierowcy coraz częściej mówią jednak: wolę auto z większym przebiegiem, ale pewną historią, niż „igłę” z podejrzanie małą liczbą kilometrów. Z badania wynika, że tak uważa aż 82 proc. kierowców.

Srebrny Ford Mondeo stoi na placu. O pułapkach przy zakupie aut używanych przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Pixabay.com

Przebieg auta już nie jest najważniejszy

Jeszcze niedawno wielu kupujących używane auto zaczynało poszukiwania od jednej rzeczy – jak najmniejszej liczby kilometrów na liczniku. Dziś podejście kierowców wyraźnie się zmienia. Tak wynika z badania przeprowadzonego dla serwisu Automarket.pl.

Aż 82 proc. ankietowanych woli kupić samochód, który ma większy przebieg, ale jego historia serwisowa i eksploatacyjna jest udokumentowana, niż auto z niższym, lecz niezweryfikowanym przebiegiem.

Dla 79 proc. kierowców historia serwisowa jest jednym z najważniejszych kryteriów przy wyborze samochodu. Z kolei 78 proc. uważa, że kompletna dokumentacja, obejmująca również historię szkód, zwiększa wartość używanego auta.

Za pewną historię kierowcy są gotowi zapłacić

Kupujący nie chcą już wierzyć sprzedawcy „na słowo”. Chcą wiedzieć, co naprawdę działo się z samochodem.

Historia pojazdu ma w wielu przypadkach decydujące znaczenie dla kupującego – mówi Arkadiusz Zaremba, dyrektor Biura Strategii i Automarketu w PKO Leasing.

Jak wynika z badania, 70 proc. kierowców byłoby gotowych zapłacić więcej za samochód, którego historia jest potwierdzona.

Dla kupującego to może być bardzo ważna informacja. Dokumentacja pokazuje bowiem, kiedy wykonywano przeglądy, jakie części wymieniano i jakie wydatki mogą pojawić się w niedalekiej przyszłości.

VIN i historia szkód mają być w ogłoszeniu

Kierowcy chcą, żeby podstawowe informacje były dostępne jeszcze przed telefonem do sprzedającego.

Najbardziej interesują ich numer VIN, data pierwszej rejestracji, kraj pochodzenia oraz informacje o ewentualnych szkodach.

Im więcej wiadomo już na etapie przeglądania ogłoszenia, tym mniej czasu trzeba później poświęcić na sprawdzanie samochodu.

Wysoki odsetek ankietowanych, bo aż 70 proc. uważa, że zweryfikowana historia przyspiesza decyzję o zakupie. 64 proc. twierdzi, że dzięki niej przegląda mniej ogłoszeń, a 62 proc. uważa, że zmniejsza potrzebę zlecania dodatkowej kontroli auta ekspertowi.

Co więcej, 76 proc. kierowców deklaruje większą skłonność do kontaktu ze sprzedawcą, jeśli historia samochodu jest już przedstawiona w ogłoszeniu.

Te rzeczy odstraszają od zakupu

Kierowcy doskonale wiedzą też, czego nie chcą zobaczyć podczas poszukiwania samochodu.

Aż 40 proc. badanych twierdzi, że do rezygnacji z zakupu zniechęca ich nieudokumentowany przebieg. Niewiele mniej, bo 39 proc., rezygnuje z auta o niejasnym pochodzeniu.

Dla 30 proc. problemem jest deficyt historii serwisowej. Niestety, kierowcy spotykają takie przypadki na rynku. Niemal co piąty badany, bo aż 21 proc. twierdzi, że trafił na samochody bez udokumentowanej historii serwisowej, kolejne 19 proc. zetknęło się z autem z nieudokumentowanym przebiegiem, a 18 proc. z samochodem o nieznanej historii eksploatacji.

Do tego dochodzą zdjęcia, które potrafią być bardzo mylące. 22 proc. kierowców trafiło na ogłoszenie, w którym fotografie znacznie odbiegały od rzeczywistego stanu samochodu.

Ukryta usterka może kosztować majątek

Najgorszy scenariusz? Kupujemy samochód, a po kilku dniach czy tygodniach okazuje się, że czeka nas kosztowna naprawa.

Takiego doświadczenia nie uniknęło 37 proc. kierowców. Po zakupie musieli wydać pieniądze na usunięcie usterek, o których nie wiedzieli w momencie transakcji.

Średni koszt takiej naprawy wyniósł około 5400 zł.

Nic dziwnego, że aż 80 proc. respondentów uważa ukryte wady i związane z nimi nieprzewidziane koszty za powszechny problem na rynku samochodów używanych.

Prawie połowa nie czuje się pewnie przy oględzinach

Samodzielne sprawdzenie używanego auta również nie jest dla wszystkich łatwe.

Aż 49 proc. kierowców przyznaje, że nie czuje się pewnie w samodzielnej ocenie stanu technicznego samochodu.

Jednocześnie 71 proc. uważa, że większość używanych aut ma przeszłość, którą trudno sprawdzić.

Dlatego przed zakupem samochodu historię pojazdu sprawdza 62 proc. kierowców. Najczęściej korzystają z płatnych raportów internetowych – robi tak 43 proc. badanych. Kolejne 40 proc. sięga po bezpłatny serwis historia.gov.pl.

Kierowcy chcą wiedzieć o każdej szkodzie

Polacy chcą również większej przejrzystości przy sprzedaży samochodów.

Aż 90 proc. kierowców oczekuje obowiązkowego przekazywania informacji o szkodach auta.

Co ciekawe, sama informacja o wypadku czy kolizji nie musi automatycznie oznaczać rezygnacji z zakupu. Z badania wynika, że 85 proc. badanych rozważyłoby kupno samochodu po szkodzie, pod warunkiem że został on profesjonalnie naprawiony, a naprawa jest odpowiednio udokumentowana.

Analitycy zaznaczają, że kierowcy coraz mniej boją się wysokiego przebiegu, a coraz bardziej nieznanej historii samochodu. Lepiej wiedzieć, że auto przejechało dużo kilometrów, ale było regularnie serwisowane, niż kupić „okazję” z pięknym licznikiem i niepewną przeszłością.

Badanie przeprowadzono na grupie 900 kierowców w wieku 35–50 lat, którzy w ciągu ostatnich 24 miesięcy kupili używany samochód osobowy.

Auta wyrzucone z centrum Warszawy! Zaraz zaczną sadzić drzewa i budować fontannę
Najlepsze teksty Pawła Kozioła z "Rancza"! Przekonaj się w quizie, czy dokończysz powiedzonka byłego Wójta i Prezydenta!
Pytanie 1 z 10
Uzupełnij cytat: "Oszukiwać... rzecz"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki