Spis treści
Leży w piasku i jest warte fortunę
Morze Bałtyckie znów odsłoniło swoje bogactwo. Po przejściu cyklonu Bernadette i serii silnych sztormów na polskich plażach pojawiły się prawdziwe tłumy poszukiwaczy bursztynu.
Wszystko dlatego, że morze zaczęło wyrzucać na brzeg ogromne ilości „złota Bałtyku”.
Sztorm odsłonił prawdziwy skarb
Największe poruszenie panuje w okolicach przekopu Mierzei Wiślanej. To właśnie tam morze od kilku dni wyrzuca wyjątkowo dużo bursztynu.
Parking przy przekopie zapełnił się samochodami, a na plażach można spotkać dziesiątki osób wyposażonych w podbieraki, wiaderka i pudełka na znaleziska. Wielu wraca z wypraw z pełnymi pojemnikami cennych bryłek.
To efekt silnych wiatrów i sztormów, które wzburzyły morskie dno i wypłukały bursztyn zalegający pod wodą.
Za kilogram płacą nawet 5000 zł
Bursztyn od wieków jest jednym z najbardziej cenionych skarbów Bałtyku. Największą wartość mają jasne, mleczne i woskowe odmiany.
Eksperci rynku bursztynowego podkreślają, że bryłki ważące od 10 do 20 gramów mogą osiągać ceny sięgające nawet 5 tys. zł za kilogram. Jeszcze więcej warte są duże, białe okazy. Za nie kupcy potrafią zapłacić nawet kilkanaście tysięcy złotych.
Oczywiście nie każdy znalazca wróci do domu z fortuną. Najczęściej trafiają się drobne kawałki, których wartość jest znacznie niższa.
Jak znaleźć bursztyn?
Doświadczeni zbieracze mają swoje sposoby. Jednym z najważniejszych sygnałów są mewy krążące nad pasem wyrzuconych przez morze patyków i wodorostów.
To właśnie wśród gałęzi, resztek roślin, muszli i innych odpadków najczęściej ukrywają się bursztynowe bryłki. Poszukiwacze przeczesują takie miejsca bardzo dokładnie, często już o świcie.
Największe szanse na znalezienie bursztynu są tuż po sztormach, gdy morze oddaje na brzeg to, co przez lata skrywało na dnie.
Możesz zbierać bez obaw
Dobra wiadomość dla turystów jest taka, że ręczne zbieranie bursztynu na plaży jest całkowicie legalne. Nie trzeba posiadać żadnych zezwoleń ani obawiać się mandatu.
Dlatego wiele osób traktuje poszukiwania jako wakacyjną przygodę. A jeśli dopisze szczęście, zwykły spacer po plaży może zamienić się w polowanie na prawdziwy skarb.
Bałtyckie złoto przyciąga tłumy
Bursztyn od setek lat rozpala wyobraźnię ludzi mieszkających nad morzem. Nie bez powodu nazywany jest „złotem Bałtyku”. Każdy większy sztorm wywołuje poruszenie wśród poszukiwaczy, którzy liczą na wyjątkowe znaleziska.
Tym razem natura znów okazała się hojna. A ponieważ sezon wakacyjny trwa w najlepsze, chętnych do szukania bursztynowych skarbów nie brakuje.