Liczba zezwoleń na pobyt w Polsce rośnie. Na koniec roku może przybyć nawet pół miliona cudzoziemców

2020-08-03 10:48 Monika Szaniawska
Cudzoziemcy w pracy
Autor: tejipta/Pxhere

Liczba obcokrajowców posiadających ważne dokumenty pobytowe na koniec pierwszego półrocza 2020 roku przekroczyła 450 tys. Oznacza to wzrost osiedleń w naszym kraju o 27 tys. od początku roku, z czego niemal 22 tys. dotyczy obywateli Ukrainy, a 2,4 tys. Białorusi – wynika z danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Eksperci Personnel Service zauważają, że pomimo wyhamowania emigracji zarobkowej ze Wschodu przez pandemię koronawirusa, liczba aktualnych zezwoleń na pobyt wciąż rośnie i na koniec roku może osiągnąć nawet 0,5 mln.

- Posiadacze prawa pobytu w Polsce to głównie osoby młode, przed 35 rokiem życia, które swoją zawodową i prywatną przyszłość w dłuższej perspektywie związały z naszym krajem. Chcą tutaj mieszkać, uczyć się i pracować. Nawet negatywne skutki pandemii, które dotknęły polski rynek pracy, nie zahamowały wzrostu. Od 1 kwietnia br. przybyło 10 tys. osób z aktualnym pozwoleniem na pobyt. I chociaż wyniki te są częściowo zniekształcone przez proces przyznawania zezwoleń, trwający średnio kilka miesięcy, to tendencja zwyżkowa wydaje się niezagrożona. Zwłaszcza, że te dane nie obejmują ok. 20 tys. obcokrajowców, którym wygasło prawo pobytu podczas epidemii, ale w trakcie jej trwania mogą legalnie pozostać w Polsce – mówi Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service i ekspert ds. rynku pracy.

Imigranci z perspektywami

Najwięcej zezwoleń dotyczy możliwości czasowego osiedlenia się w Polsce, czyli nie dłuższego niż 3 lata – jest ich obecnie 267 tys. Do tego 96 tys. obcokrajowców dysponuje dokumentami uprawniającymi do pobytu stałego/długoterminowego, a 82 tys. to obywatele UE z zarejestrowanym pobytem nad Wisłą. Struktura wiekowa tych osób wskazuje na ich duży potencjał do rozwoju – 58% z nich ma poniżej 35 lat, 38% należy do grupy 35-59 latków, a zaledwie 4% to osoby starsze. Dlatego nie może dziwić, że najchętniej wybierają oni aglomeracje miejskie – z chłonnym rynkiem pracy i uznanymi uczelniami. Najmocniej przyciąga Warszawa i jej okolice – co czwarty cudzoziemiec osiedlił się w województwie mazowieckim. Kolejne pod względem popularności Małopolska i Wielkopolska przyciągnęły odpowiednio 11% i 8% obcokrajowców.

Ukraińcy będą chętniej się osiedlać?

Jak pokazują dane UdSC trzy najliczniejsze grupy obcokrajowców w Polsce stanowią: Ukraińcy (237 tys. osób), Białorusini (28 tys.) i Niemcy (20,9 tys.). Na kolejnych miejscach znajdziemy przedstawicieli Rosji, Wietnamu, Indii oraz Chin. W pierwszej połowie roku największy przyrost osiedleń odnotowano wśród obywateli 4 państw objętych uproszczoną procedurą zatrudniania (Ukrainy – wzrost o 21,8 tys., Białorusi – 2,4 tys., Gruzji – 1,5 tys. i Mołdawii – 0,7 tys.) oraz Turcji.    

- Jeszcze do niedawna większość ukraińskich pracowników deklarowała, że woli przyjeżdżać do Polski na krótko. Chcieli szybko zarobić i wrócić do rodziny. Odstraszał ich m.in. skomplikowany proces uzyskiwania pozwolenia na pobyt i długi czas oczekiwania na decyzje. Prościej było zatrudnić się w naszym kraju na kilka miesięcy, na podstawie procedury oświadczeniowej. Paradoksalnie jednak koronawirus może przyczynić się do wzrostu liczby chętnych na zezwolenia pobytowe. Przyjazdy do naszego kraju napędza również coraz bardziej niepokojąca sytuacja na wschodzie Ukrainy. Dodatkowo, z danych firmy Rating Group wynika, że zdaniem 60% Ukraińców sytuacja ekonomiczna w ich kraju pogorszyła się w ciągu ostatniego półrocza. A że przez pandemię utrudnione jest przekraczanie granic i obowiązuje 14-dniowa kwarantanna, to tymczasowe przyjazdy stają się coraz mniej opłacalne. Ta utrzymująca się niepewność może sprawić, że już w tym roku przekroczymy liczbę 0,5 mln cudzoziemców z prawem pobytu nad Wisłą – podsumowuje Krzysztof Inglot.

SPRAWDŹ TAKŻE: Co piąty zatrudniony nie wykonywał pracy pod koniec marca. Kto częściej zostawał w domu?

Najnowsze