Local content: Polskie miliardy mają pracować dla nas!

2026-10-26 12:16 Materiał sponsorowany

Czy local content to realna strategia rozwoju państwa, czy jedynie modne hasło marketingowe? Jak sprawić, by wielkie inwestycje napędzały polskie firmy, tworzyły miejsca pracy i wzmacniały naszą gospodarkę? O tym, jak angażować polski kapitał, budować przewagi na rynkach międzynarodowych oraz wspierać rodzime przedsiębiorstwa, dyskutowali eksperci podczas debaty w ramach konferencji Poland Go ExBiznes.

Eksperci podczas debaty o local content na tle ścianki Super Biznes. O strategii gospodarczej przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: BRUNNER / Super Express

Hubert Biskupski („Super Express”): Witam Państwa serdecznie na debacie zatytułowanej „Local Content. Strategia, która zmienia Polskę”. Dużo mówi się o tej koncepcji w ostatnich miesiącach. Chciałbym zapytać na wstępie: na ile mamy do czynienia z realną strategią wdrażaną przez państwo i instytucje publiczne, a na ile jest to jedynie PR-owy trik?

Agnieszka Wachnicka, wiceprezes Związku Banków Polskich: Dyskusja o local content mocno toczy się dzisiaj na poziomie administracji publicznej, ale pamiętajmy, że ten mechanizm nie może być celem samym w sobie. Z perspektywy sektora bankowego wspieranie komponentu lokalnego nie powinno polegać na preferowaniu firmy tylko dlatego, że jest lokalna. Skupiajmy się na projektach uzasadnionych ekonomicznie, które podnoszą konkurencyjność polskich przedsiębiorstw, zwiększają inwestycje i pozwalają im rozwijać się także za granicą. Istotne jest też przedefiniowanie samego pojęcia – o lokalności nie decyduje wyłącznie struktura własnościowa, ale to, czy podmiot tworzy wartość dodaną w polskiej gospodarce. Pamiętajmy przy tym, że local content to nie tylko gigantyczne inwestycje infrastrukturalne, ale również cały łańcuch dostawców i poddostawców z sektora MŚP.

Wojciech Trojanowski, członek zarządu Strabag: Cieszy mnie, że dyskusja o local content wyszła poza ramy, w których tkwiliśmy przez dwie dekady, czyli poza dyktat najniższej ceny w zamówieniach publicznych. Jako konsumenci w życiu prywatnym nigdy nie kierujemy się wyłącznie najniższą ceną – nie wybieramy lekarza czy szkoły dla dziecka tylko dlatego, że są najtańsi. Tymczasem w zamówieniach publicznych uznaliśmy to za jedyną słuszną drogę. Cena jest ważna, ale nie może być jedynym kryterium. Local content to dyskusja o promowaniu lokalnych zasobów. Jeżeli sami nie będziemy kupować tego, co wyprodukowano w Polsce czy w Europie, nie oczekujmy, że ktoś inny na świecie to kupi. Bądźmy najpierw atrakcyjnym rynkiem dla siebie, aby móc budować kompetencje i nowatorskie miejsca pracy u nas.

Krzysztof Perdzyński, dyrektor inwestycyjny w Polskim Funduszu Rozwoju: Dla PFR, jako instytucji rozwoju mającej polskość wpisaną w nazwę, local content jest niezwykle ważny. My patrzymy na to zagadnienie w szerszym kontekście: aby mówić o local content, najpierw musi powstać inwestycja, która stwarza dla niego przestrzeń. W naszej strategii kluczowe jest kryterium geograficzne – inwestycja musi odbywać się na terytorium Polski, bo to generuje efekt mnożnikowy w postaci podatków, miejsc pracy oraz zamówień dla lokalnych poddostawców. Dobre przykłady to spółka Rail Capital Partners, która w ciągu dekady zamówiła u polskich producentów – bydgoskiej PESY i nowosądeckiego NEWAG-u – prawie 80 lokomotyw o wartości 1,5 miliarda złotych, czy rozbudowa głębokowodnego terminala Baltic Hub w Gdańsku.

Debata POLAND GO! / Local Content - strategia, która zmienia Polskę / 2026 10 20

Fundament odporności gospodarczej

Hubert Biskupski: Zwrócę się do przedstawiciela sponsora naszej debaty, firmy ORLEN. Czy zgodzi się Pan ze stwierdzeniem, że local content może stanowić fundament budowy naszej odporności gospodarczej? Jeśli tak, to w jakich obszarach?

Karol Wolff, dyrektor Biura Strategii ORLEN: Jeśli rozumiemy fundament jako początek budowy – to jak najbardziej tak. Traktuję local content jako punkt wyjścia dla przemyślanej polityki gospodarczej, która z jednej strony buduje odporność państwa, a z drugiej kreuje przewagi konkurencyjne na rynkach międzynarodowych. Warto podpatrywać doświadczenia rynków, na których jako Grupa ORLEN jesteśmy obecni. W latach 70. Norwegowie, rozwijając sektor wydobycia ropy i gazu na Morzu Północnym, dopuszczali partnerów zagranicznych i technologicznych, ale wymagali, aby transfer technologii oraz działalność badawczo-rozwojowa trafiały do lokalnych podmiotów. W ten sposób z małych stoczni i firm obronnych wyrosły globalne potęgi, takie jak AKER czy Kongsberg. Podobnie duński Vestas z producenta maszyn rolniczych przekształcił się w światowego lidera turbin wiatrowych. Sama idea local content jednak nie wystarczy – potrzebujemy systemowego podejścia.

Hubert Biskupski: Czy mamy obecnie w Polsce takie systemowe podejście? Czego najbardziej potrzebujemy, oprócz zmiany mentalności?

Karol Wolff: Przejście od nowych technologii do ich komercjalizacji to ciągle jedna ze słabości całej Unii Europejskiej. Aby to zmienić, potrzebujemy jasnego wytyczenia kierunków na poziomie strategicznym i żelaznej konsekwencji w ich realizacji. Sektor energetyczny realizuje inwestycje w długim horyzoncie czasowym, dlatego tak ważne jest konsekwentne rozwijanie obranych kierunków i wykorzystanie potencjału różnych technologii w sposób komplementarny. Potrzebujemy długoterminowego planu, tak jak w przypadku programu budowy dróg i autostrad w Polsce – określono jasny cel, stworzono stabilne regulacje i dziś mamy jedną z najlepszych sieci drogowych w Europie oraz potężny przemysł wokół niej. Dokładnie tego samego długofalowego podejścia potrzebuje polska energetyka i przemysł.

Praktyka gigantów: od offshore po sieci dystrybucyjne

Hubert Biskupski: Sektor energetyczny był jednym z pierwszych pilotażowo objętych strategią local content. Jak to wygląda w codziennej praktyce operacyjnej?

Wojciech Kowalski, członek zarządu Polskiej Spółki Gazownictwa (Grupa ORLEN): Polska Spółka Gazownictwa zarządza ponad 200 tysiącami kilometrów gazociągów i obsługuje ponad 7 milionów klientów. Gdy wprowadzono kryteria local content, przeanalizowaliśmy naszą strukturę zamówień. Okazało się, że wskaźnik udziału polskich i lokalnych dostawców wynosi u nas ponad 93–95 proc. Co roku przeznaczamy na inwestycje około 3 miliardów złotych, z czego ponad 80 proc. trafia bezpośrednio w rozbudowę i modernizację sieci. Nie zastanawiamy się więc, czy stosować local content, ale jak pomóc współpracującym z nami firmom rozwijać się dalej. Chcemy, aby wykonując dla nas tysiące zadań rocznie, budowały kompetencje pozwalające im wychodzić na rynki zagraniczne. Specyfika sieci dystrybucyjnych w całej Europie jest bardzo podobna, więc polskie firmy mają potencjał, by skutecznie konkurować poza granicami kraju.

Hubert Biskupski: Jakimi wynikami w zakresie local content mogą pochwalić się wielkie projekty transformacyjne w sektorze energii?

Karol Wolff: Zależnie od segmentu te wskaźniki wyglądają bardzo obiecująco W usługach remontowych udział krajowych firm sięga 95 proc., w wyposażeniu stacji przekracza 90 proc.Przy budowie nowoczesnych elektrowni gazowych CCGT, na przykład w Gdańsku, zakładamy udział local content na poziomie ok. 80 proc. Z kolei w pionierskim projekcie morskiej energetyki wiatrowej na Bałtyku – budowie farmy Baltic Power realizowanej przez ORLEN – udział krajowych przedsiębiorstw w całym cyklu życia projektu osiągnie minimum 21 proc. . Wszystkie 76 turbin stoi już na morzu. Zakładamy, że w kolejnych projektach offshore ten wskaźnik będzie sukcesywnie rósł do europejskiego poziomu nawet ok. 45 proc. Wynika to z faktu, że polskie firmy szybko się rozwijają i wchodzą w nowe niszowe branże – polskie podmioty, takie jak Grupa Przemysłowa Baltic czy Tele-Fonika Kable, dostarczają wieże, fundamenty oraz okablowanie.

Krzysztof Perdzyński: W kontekście offshore warto dodać, że PFR wraz z ORLEN-em i PGE podjął się budowy strategicznego terminala instalacyjnego T5 w Gdańsku o wartości około miliarda złotych, w 75 proc. współfinansowanego z KPO. Będzie on kluczową bazą dla rozwoju kolejnych farm wiatrowych na Bałtyku.

Jak usunąć bariery i pobudzić inwestycje prywatne?

Hubert Biskupski: Pani Prezes, jak finansować tak ambitne projekty i co zrobić, by polskie firmy chętniej inwestowały?

Agnieszka Wachnicka: Stopa inwestycji w Polsce wynosi obecnie zaledwie 17 proc. PKB wobec średniej unijnej na poziomie 21 proc. Aby nadgonić ten dystans, nasza gospodarka potrzebuje doinwestowania na poziomie około 170 miliardów złotych. Wyzwaniem jest fakt, że polskie MŚP rzadko sięgają po kredyty inwestycyjne – aż 80 proc. wnioskujących firm dostaje finansowanie, ale ogromna część w ogóle o nie nie aplikuje z powodu niepewności prawnej, podatkowej i otoczenia gospodarczego. Aż 70 proc. inwestycji finansowanych jest ze środków własnych, które w przypadku MŚP są ograniczone. Local content może być mocnym doładowaniem dla polskiej gospodarki, pod warunkiem że banki będą finansować projekty opłacalne ekonomicznie, z uwzględnieniem elastycznych mechanizmów podziału ryzyka i gwarancji.

Wojciech Trojanowski: Mamy problem z przełożeniem strategii na praktykę. Jeśli mówimy o ogromnych inwestycjach w kolej – rzędu 160 miliardów złotych – a jednocześnie odkładamy uruchomienie Funduszu Kolejowego o kolejny rok, to trudne staje się budowanie zaufania. Średni czas dostawy specjalistycznej maszyny do budowy torów wynosi 33 miesiące. Przedsiębiorca musi mieć pewność, że planowane przetargi rzeczywiście się odbędą. Potrzebujemy stabilnych harmonogramów inwestycyjnych, przejrzystości oraz sprawiedliwego podziału ryzyka w kontraktach publicznych.

Wojciech Kowalski: Z naszej praktyki wynika, że największą barierą dla mniejszych firm nie są kwestie techniczne, ale płynność finansowa i bieżący cash flow. Dlatego w Polskiej Spółce Gazownictwa zmieniliśmy podejście: odeszliśmy od rozliczania projektów dopiero po pełnym zakończeniu budowy na rzecz częstszych etapów rozliczeń. Wdrożyliśmy z bankiem odwrócony faktoring, gwarantując wykonawcom wypłatę środków w ciągu 2–3 dni. Dbałość o małych wykonawców, ich płynność finansową oraz partnerski dialog w umowach to fundament, bez którego żaden local content nie zadziała w praktyce.

Karol Wolff: Podsumowując: konsekwentna strategia local content zmierza do tego, aby polska gospodarka stawała się nowoczesna, innowacyjna i odporna na zewnętrzne wstrząsy. Mamy ogromny potencjał, świetne firmy i unikalną szansę transformacyjną, którą musimy w pełni wykorzystać.

Hubert Biskupski: Dziękuję Państwu serdecznie za niezwykle merytoryczną dyskusję.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki