- Oszczędności Łukasza Mejzy w złotówkach drastycznie stopniały z ok. 130 tys. zł do ok. 50 tys. zł w ciągu roku.
- Mimo posiadania licznych zobowiązań finansowych, w tym kredytów i długów wobec ZUS oraz US, poseł udzielił prywatnej pożyczki na 700 tys. zł.
- W 2025 r. Mejza otrzymał z parlamentu ponad 189 tys. zł w formie uposażenia i diety, nie wykazując dochodów z posiadanych spółek.
- W skład jego majątku wchodzi także współwłasność mieszkania o wartości 550 tys. zł oraz udziały w kilku firmach.
Oszczędności i dochody posła Łukasza Mejzy topnieją
Poseł Łukasz Mejza zgromadził około 50 tys. zł oszczędności w polskiej walucie, a także 1500 euro i 200 dolarów. To wyraźny spadek w porównaniu z poprzednim rokiem, kiedy na jego koncie znajdowało się około 130 tys. zł. Najnowsze oświadczenie majątkowe Łukasza Mejzy pokazuje, że jego oszczędności w polskiej walucie skurczyły się o ponad połowę w ciągu roku. To jednak niejedyna zmiana. W rubryce dotyczącej dochodów z udziałów w spółkach (m.in. VINCI ECO ENERGY i ONE LOVE Wrocław) polityk wpisał „nie dotyczy”. Rok wcześniej z tego tytułu wykazał prawie pół miliona złotych (dokładnie 491 710 zł). Z kolei jego działalność gospodarcza Future Wolves jest zawieszona. Główne źródło dochodu posła stanowiła praca w parlamencie. Z tytułu uposażenia i diety poselskiej Łukasz Mejza otrzymał łącznie 189 277,11 zł.
Polecany artykuł:
Co wchodzi w skład majątku posła? Nieruchomość i udziały w spółkach
Poza topniejącymi oszczędnościami majątek Łukasza Mejzy to także współwłasność mieszkania o powierzchni 51,5 mkw., którego wartość oszacowano na 550 tys. zł. Co ciekawe, poseł dodał odręczną adnotację, że metraż według norm budowlanych jest w rzeczywistości znacznie mniejszy z powodu skosów. Na liście jego aktywów znajduje się również długa lista zobowiązań. Łukasz Mejza spłaca kredyt hipoteczny na kwotę ok. 200 tys. zł oraz kredyt gotówkowy w wysokości ok. 40 tys. zł. To jednak nie koniec. Jego oświadczenie ujawnia również zajęcie na kwotę ok. 15 tys. zł, pożyczkę zaciągniętą od osoby fizycznej na 300 tys. zł, a także długi wobec państwa: ok. 11 tys. zł w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i ok. 95 tys. zł w Urzędzie Skarbowym. Najbardziej zaskakującym elementem oświadczenia jest jednak informacja o pożyczce, której sam udzielił. Mimo własnych, niemałych zobowiązań, poseł pożyczył innej osobie fizycznej aż 700 tys. zł.
Polecany artykuł: