Tankowanie znów droższe. Tyle kierowcy zapłacą w weekend i w poniedziałek

2026-06-12 11:51

Kierowcy nie mają powodów do radości. Od soboty do poniedziałku obowiązywać będą wyższe maksymalne ceny paliw niż te, które obowiązują w piątek. Benzyna, diesel i LPG znów pójdą w górę, a zmiany – choć niewielkie – mogą być odczuwalne przy każdym tankowaniu.

Ręka tankująca samochód pistoletem do paliwa na stacji benzynowej. Obraz symbolizuje rosnące ceny benzyny, oleju napędowego i LPG, o czym można przeczytać w artykule Super Biznes. Kobieta ma na palcu obrączkę.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Ręka tankująca samochód pistoletem do paliwa na stacji benzynowej. Obraz symbolizuje rosnące ceny benzyny, oleju napędowego i LPG, o czym można przeczytać w artykule Super Biznes. Kobieta ma na palcu obrączkę.

Od soboty drożej na stacjach

Kierowcy muszą przygotować się na kolejne zmiany przy dystrybutorach. Od soboty do poniedziałku włącznie obowiązywać będą wyższe maksymalne ceny paliw niż te, które obowiązują w piątek.

Choć różnice nie są duże, to trend jest jednoznaczny. Tankowanie znów idzie w górę.

Benzyna i diesel drożeją

Z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii wynika, że maksymalna cena litra benzyny Pb95 wyniesie 6,04 zł. To więcej niż w piątek, kiedy kierowcy płacą maksymalnie 5,98 zł.

Benzyna Pb98 również podrożeje – z 6,55 zł do 6,58 zł za litr. W górę idzie także diesel, którego maksymalna cena wzrośnie z 6,37 zł do 6,40 zł za litr.

Weekend bez taniego tankowania

Choć podwyżki są niewielkie, to dla wielu kierowców każda zmiana ma znaczenie, szczególnie przy pełnym baku. Różnice mogą wydawać się symboliczne, ale w skali miesięcznych wydatków na paliwo zaczynają być zauważalne.

Co istotne, nowe stawki będą obowiązywać tylko od soboty do poniedziałku. Kolejne obwieszczenie ministra ma pojawić się w poniedziałek i określi ceny na wtorek.

Jak działa system cen maksymalnych?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, Ministerstwo Energii codziennie w dni robocze publikuje nowe limity cen paliw. Cena maksymalna obowiązuje od dnia następnego po publikacji w Monitorze Polskim.

System ma chronić kierowców przed nagłymi skokami cen, ale jednocześnie reaguje na zmiany na rynku hurtowym.

Sprzedaż powyżej ustalonych limitów jest surowo karana, grozi za to nawet do 1 mln zł kary, a kontrole w tym zakresie prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.

Z czego wynikają ceny?

Cena maksymalna nie jest przypadkowa. Składa się na nią średnia cena hurtowa paliw w kraju, do której doliczana jest akcyza, opłata paliwowa, VAT oraz marża sprzedażowa wynosząca 30 groszy na litrze.

To właśnie te składniki sprawiają, że nawet niewielkie zmiany w hurcie szybko przekładają się na ceny przy dystrybutorach.

Ulgi podatkowe wciąż obowiązują

Do 15 czerwca utrzymane są obniżone stawki VAT na paliwa – z 23 do 8 procent. Dodatkowo obowiązuje także obniżona akcyza, zmniejszona o 29 groszy na litr benzyny i 28 groszy na litr oleju napędowego.

To właśnie te rozwiązania sprawiają, że ceny na stacjach pozostają niższe, niż mogłyby być bez interwencji państwa.

Co dalej z cenami paliw?

Na razie kierowcy mogą odetchnąć, gdyż podwyżki są niewielkie i ograniczone czasowo. Jednak rynek paliw pozostaje bardzo wrażliwy na sytuację międzynarodową i zmiany w hurcie.

Każde wahanie ropy na światowych giełdach może szybko przełożyć się na ceny przy dystrybutorach w Polsce. A to oznacza, że stabilności na stacjach wciąż nie ma co brać za pewnik.

Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]
Jak dobrze znasz bywalców ławeczki z "Rancza"?
Pytanie 1 z 12
Przed czyim sklepem stoi słynna ławeczka?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki