Malediwy zamieniły się w koszmar! Polacy uwięzieni po ataku na Iran: "Nie wiemy, co robić"

Zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, wywołane atakiem Izraela i USA na Iran, sparaliżowało ruch lotniczy na całym świecie. Polscy turyści wypoczywający na Malediwach znaleźli się w potrzasku – bez lotów, bez noclegów i bez realnej pomocy ze strony polskiej dyplomacji. MSZ ostrzegało przed podróżami w region już tygodnie temu. Skala chaosu przerosła jednak najgorsze scenariusze.

Turyści z bagażami na tle budynku terminalu i wieży kontroli lotów na lotnisku w Male, stolicy Malediwów. W tle, na wkomponowanym zdjęciu lotnisko wraz z pasem startowym i otaczającymi je turkusowymi wodami oceanu. Więcej informacji o uwięzionych Polakach na Malediwach przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Wassamon Turyści z bagażami na tle budynku terminalu i wieży kontroli lotów na lotnisku w Male, stolicy Malediwów. W tle, na wkomponowanym zdjęciu lotnisko wraz z pasem startowym i otaczającymi je turkusowymi wodami oceanu. Więcej informacji o uwięzionych Polakach na Malediwach przeczytasz na Super Biznes.
  • Loty powrotne do Europy są niedostępne nawet na dwa tygodnie w przód – część turystów szuka biletów przez Tajlandię i Turkmenistan.
  • Część Polaków nie ma gdzie spać – nocują na wynajętych łodziach lub koczują na walizkach przy lotnisku.
  • Konsulat w New Delhi jest nieosiągalny – jedyną odpowiedzią państwa był SMS z MSZ z zaleceniem kontaktu z przewoźnikiem.
  • W sieci roi się od oszustów oferujących fikcyjne loty w drastycznie zawyżonych cenach – szczególnie zagrożone są rodziny z małymi dziećmi.
Super Biznes SE Google News

MSZ ostrzegało. Premier Tusk apelował już 19 lutego

Dramatyczna sytuacja Polaków na Malediwach ma gorzki kontekst. Polskie MSZ reagowało w tej sprawie odpowiednio wcześniej, ostrzegając rodaków przed możliwym wybuchem konfliktu. Donald Tusk wystosował ostrzeżenie do wszystkich Polaków znajdujących się w Iranie już w czwartek 19 lutego, apelując o natychmiastowe opuszczenie tego kraju. 

Po ataku USA i Izraela na Iran resort poszerzył listę ostrzeżeń. MSZ wydało ostrzeżenia przed podróżami do Jordanii, Bahrajnu, Kuwejtu, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej i Palestyny. Wiadomości Rzecznik MSZ Maciej Wewiór podkreślił, że resort „zdecydowanie odradza” podróże przez i do regionu Bliskiego Wschodu. A właśnie przez lotniska w tym regionie odbywa się transport lotniczy z Azji do Europy. 

Możliwości MSZ są ograniczone. Samolotów wojskowych nie będzie

Polscy turyści liczyli na interwencję dyplomatyczną lub ewakuację. Rzeczywistość jest jednak twarda. MSZ wprost wskazuje, że ochrona konsularna nie jest możliwa w takim samym zakresie we wszystkich miejscach, zwłaszcza w strefach bezpośrednich działań wojennych. Decyzja o pozostaniu w regionie mimo ostrzeżeń podejmowana jest na własną odpowiedzialność podróżnego.

Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór był pytany przez dziennikarzy, czy Polska wyśle samoloty wojskowe po swoich obywateli, którzy nie mają możliwości powrotu z regionu objętego konfliktem. Ze słów przedstawiciela resortu wynika, że taki scenariusz na razie jest wykluczony.

Pewnym ułatwieniem jest natomiast infolinia. Od godziny 17:00 w niedzielę 1 marca ruszyła specjalna infolinia dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. Pod numerem +48 22 523 88 80 można uzyskać porady i aktualne informacje. Infolinia czynna jest od godziny 8:00 do 22:00. 

Zamknięcie przestrzeni powietrznej nad ZEA uderzyło w Polaków na Malediwach

Zofia Pietrzak, która rozmawiała z serwisem Wirtualna Polska, miała wylecieć z Male 1 marca o 9:10, z przesiadką w Szardży przez linie Air Arabia. Wieczorem wcześniej przyszło potwierdzenie najgorszych obaw – wszystkie loty zostały odwołane. Razem z mężem dotarła łodzią do stolicy Malediwów i stanęła przed faktem dokonanym.

Na lotnisku nie czekała na nich żadna sensowna informacja. Punkty obsługi odsyłały do przewoźnika, a przewoźnik rozkładał ręce. Linie lotnicze zaproponowały tylko dwie opcje: czekać na otwarcie przestrzeni powietrznej albo anulować bilet i szukać alternatywy na własną rękę.

Bilety na loty powrotne – za tysiące złotych albo wcale

Sytuacja na rynku biletów lotniczych pogorszyła się błyskawicznie. Połączenia do Europy zniknęły z systemów rezerwacyjnych na półtora do dwóch tygodni w przód. Część desperatów zdecydowała się na zakup biletów z czterema lub pięcioma przesiadkami – przez Tajlandię, Turkmenistan i Kuala Lumpur.

Ceny biletów szybują z każdą godziną. Równolegle w internecie pojawiają się oszuści, którzy oferują miejsca na nieistniejących lotach przez podejrzane serwisy.

Są ludzie z bardzo małymi dziećmi, są ludzie starsi, spanikowani, bardzo to przeżywają

– alarmuje rozmówczyni Wirtualnej Polski.

Noclegi na łodziach i solidarność w grupie na WhatsAppie

W okolicach lotniska w Male całkowicie brakuje miejsc w hotelach. Zofia Pietrzak cudem zdążyła zarezerwować pokój na trzy doby, płacąc za pewność dachu nad głową. Innym się nie udało.

13 Polaków, którzy mieli lecieć z nami, noclegu w ogóle nie znalazło. Szczęście okazało się takie, że łódka, na której byli, była wolna. Śpią na łódce przez najbliższe dwie doby

– relacjonuje turystka.

Polacy i inni europejscy turyści założyli grupę na WhatsAppie liczącą 150–200 osób. Zbiorowo szukają dostępu do czarterów i prywatnych lotów, bo oficjalne kanały zawodzą.

Polska dyplomacja milczy – konsulat jest nieosiągalny

Rejestracja w rządowym systemie Odyseusz nie przyniosła żadnego skutku. Najbliższy konsulat RP mieści się w New Delhi i – według zgodnych relacji uwięzionych turystów – nikt nie jest w stanie się z nim skontaktować.

Jedyny kontakt to SMS z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, żeby kontaktować się z przewoźnikami

– żali się Pietrzak. Siostra turystki próbuje interweniować w kraju, wysyłając notę przez konsulat. Czy dotarła? Tego nikt nie wie.

Redakcja Wirtualnej Polski przed publikacją próbowała skontaktować się z rzecznikiem MSZ. Telefon pozostał bez odpowiedzi.

Kiedy wrócą do domu? Tego nie wiadomo

Najwcześniejsze dostępne loty powrotne do głównych europejskich hubów – takich jak Frankfurt czy Londyn – widnieją w systemach rezerwacyjnych dopiero na połowę marca. Polscy turyści stoją przed dramatycznym wyborem: wydać tysiące złotych na skomplikowane połączenia z wieloma przesiadkami czy czekać w niepewności na otwarcie przestrzeni powietrznej nad ZEA.

Nie wiemy, co robić. Czy kupować bilety za niemałe pieniądze, czy czekać na wznowienie lotów. Jest ogromny chaos

– podsumowuje Zofia Pietrzak.

Jeśli utknąłeś za granicą – zarejestruj się w systemie Odyseusz na stronie MSZ oraz zadzwoń na specjalną infolinię: +48 22 523 88 80 (czynna od 8:00 do 22:00).

Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael zaatakował Iran

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki