Mandaty za parkowaniem pod Lidlem i Biedronką nieważne! Jest decyzja UOKiK

UOKiK nałożył ponad 820 tys. zł kary na APCOA Parking Polska za nieuczciwe praktyki na parkingach marketów. Klienci Lidla i Biedronki mogli być wprowadzani w błąd co do opłat i reklamacji. Decyzja UOKiK otwiera drogę do dochodzenia roszczeń przez poszkodowanych konsumentów.

Wejścia do sklepów Lidl i Biedronka z widocznymi logo. Zdjęcie ilustruje temat nieuczciwych praktyk parkingowych przy marketach i decyzji UOKiK, o czym przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Karolis Kavolelis / Shutterstock // Piotr Tomaszewski Wejścia do sklepów Lidl i Biedronka z widocznymi logo. Zdjęcie ilustruje temat nieuczciwych praktyk parkingowych przy marketach i decyzji UOKiK, o czym przeczytasz na Super Biznes.

Z tego artykułu dowiesz się, że:

  • UOKiK ukarał APCOA Parking Polska za stosowanie nieuczciwych praktyk wobec konsumentów na parkingach przy marketach.
  • Firma ograniczała możliwości składania reklamacji przez klientów.
  • Opłaty za brak biletu na parkingu nie mają mocy prawnej mandatu karnego.
  • Klienci marketów byli wprowadzani w błąd co do zasad parkowania i opłat.
Super Biznes SE Google News

Mandaty za parkowanie pod marketami bez mocy prawnej

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) podjął zdecydowane kroki w sprawie praktyk stosowanych przez APCOA Parking Polska, jednego z największych operatorów parkingów przy popularnych sieciach handlowych, takich jak Lidl czy Biedronka. Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, nałożył na firmę karę finansową w wysokości ponad 820 tys. zł. Spółka została ukarana za naruszanie praw konsumentów i wprowadzanie ich w błąd w kwestiach związanych z opłatami za parkowanie. "Procedura reklamacyjna nie może ograniczać praw konsumentów" – podkreśla Tomasz Chróstny. "To oni, a nie przedsiębiorca, powinni decydować, w jaki sposób składają reklamację".

UOKiK kontra APCOA: Kara za nieuczciwe reklamacje parkingowe

Jak ustalił UOKiK, APCOA Parking Polska przez wiele lat ograniczała konsumentom możliwość składania reklamacji. Firma dopuszczała jedynie dwie formy zgłoszeń: za pośrednictwem formularza na stronie internetowej lub listownie na adres siedziby. Takie postępowanie jest niezgodne z prawem, które wymaga, aby przedsiębiorca przyjmował reklamacje także w innych formach – na przykład mailowo czy osobiście. Ponadto firma informowała klientów, że termin rozpatrzenia reklamacji może być dłuższy niż 30 dni, co jest sprzeczne z ustawą o prawach konsumenta. "Informacje przekazywane przez firmę muszą być rzetelne i kompletne" - dodaje Chróstny.

Przedsiębiorca nie może samodzielnie wydłużać czasu na udzielenie odpowiedzi. Do 1 stycznia 2023 roku brak odpowiedzi w ciągu 30 dni oznaczał automatyczne uznanie reklamacji. Obecnie termin ten wynosi 14 dni. Ograniczanie możliwości składania reklamacji jest poważnym naruszeniem praw konsumentów i może skutkować nałożeniem wysokich kar finansowych.

Konsument nie może być wprowadzany w błąd. Niedopuszczalne jest, aby parking był źle oznakowany, a korzystający nie wiedział, czego się od niego wymaga. Żądanie w takich sytuacjach wysokich opłat jest po prostu nieprzyzwoite - stwierdza kategorycznie Tomasz Chróstny, szef UOKiK

Opłata dodatkowa czy mandat: Jak parkować bez stresu?

Spółka APCOA nazywała swoje żądania „opłatą dodatkową”, ale w praktyce przekaz sugerował, że jest to mandat, którego trzeba się bezwzględnie obawiać. Tymczasem taka opłata nie ma mocy mandatu karnego. Aby skutecznie dochodzić zapłaty, firma musiałaby znać dane kierowcy i udowodnić, że to właśnie on zaparkował auto bez pobrania darmowego biletu lub bez wniesienia opłaty. Ponadto wszystko musiałoby się odbyć na drodze cywilnej. Mimo to konsumenci byli straszeni windykacją i dodatkowymi kosztami.

– Twierdzenia spółki miały charakter kategoryczny i sugerowały nieuchronność negatywnych konsekwencji – wskazuje UOKiK. – Taki przekaz mógł wywołać nieuzasadniony strach i skłonić konsumentów do zapłaty, mimo że firma musiałaby najpierw skierować sprawę do sądu, a dopiero potem (ewentualnie) do komornika. Co istotne, na każdym z tych etapów konsumenci mogli zostać zwolnieni z dodatkowych kosztów.

Złe oznakowanie parkingów: Klienci marketów wprowadzani w błąd

UOKiK zwrócił również uwagę na kwestię oznaczenia płatnych parkingów. Na wielu z nich, głównie przy marketach, pierwsze 60 lub 90 minut postoju dla klientów sklepu jest bezpłatne. Warunek? Trzeba pobrać bilet z parkomatu i umieścić go za przednią szybą w widocznym miejscu. Jeśli klient tego nie zrobi, naliczana jest opłata – zwykle 150 albo 90 zł. Z licznych skarg wynika jednak, że parkingi były źle oznakowane, a klienci często nie wiedzieli, że muszą pobrać bilet. Zdarzało się też, że konsumenci pobierali bilet, ale nie zostawiali go w aucie – zabierali go ze sobą. Mimo że później przedstawiali bilet i paragon ze sklepu, reklamacje były odrzucane.

Firma pozostawała nieugięta także wtedy, gdy bilet znajdował się w samochodzie, ale na przykład zsunął się z deski rozdzielczej na podłogę. Bywało również, że zanim klient zdążył wrócić z biletem do auta, obsługa parkingu wystawiała wezwanie do zapłaty. – Konsument nie może być wprowadzany w błąd – zaznacza Tomasz Chróstny. – Niedopuszczalne jest, aby parking był źle oznakowany, a korzystający nie wiedział, czego się od niego wymaga. Żądanie w takich sytuacjach wysokich opłat jest po prostu nieprzyzwoite.

Mandaty za parkowanie na terenie PKP
Sonda
Czy dostałeś kiedyś blokadę na koło za złe parkowanie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki