Miał 300 tys. zł na koncie. Bank nagle wyzerował mu rachunek

Pan Mirosław prowadzi własny biznes. Na wspólnym koncie z żoną miał około 300 tys. zł. Nagle pieniądze zniknęły z jego zasięgu, a w bankowej aplikacji pojawiło się saldo... 0 zł. Bank wcześniej poprosił przedsiębiorcę o wyjaśnienie, skąd pochodzą wpłacane przez niego pieniądze. Gdy nie otrzymał odpowiedzi w wyznaczonym terminie, rachunek został zablokowany.

Smartfon z logo Erste Group na tle wykresów giełdowych. O blokadach kont bankowych przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Piotr Swat/ Shutterstock Smartfon z logo Erste Group na niebieskim tle z wykresami giełdowymi w tle, symbolizujący rebranding Santander Bank Polska na Erste Bank Polska. Zmiana nazwy i identyfikacji wizualnej banku to temat, o którym przeczytasz na Super Biznes.

Nagle stracił dostęp do pieniędzy

To musiał być dla niego szok. Pan Mirosław, przedsiębiorca i wieloletni klient Erste Banku, z dnia na dzień stracił dostęp do pieniędzy zgromadzonych na wspólnym rachunku z żoną. Chodziło o około 300 tys. zł.

Jak relacjonował w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, po zalogowaniu do bankowości internetowej zobaczył, że saldo rachunku wynosi 0 zł. Nie oznaczało to jednak, że pieniądze zniknęły. Zostały zablokowane i przedsiębiorca nie mógł z nich korzystać.

Z dnia na dzień zostałem pozbawiony dostępu do własnych środków – przekazał pan Mirosław na łamach gazety.

Wpłacał utarg z dwóch stacji paliw

Skąd brały się pieniądze? Pan Mirosław prowadzi dwie stacje paliw na zasadzie franczyzy. Jak tłumaczył, część utargu z działalności otrzymuje w gotówce. Pieniądze wpłacał następnie na rachunek prywatny, a dopiero później przelewał je na konto firmowe.

Przedsiębiorca twierdził, że taki sposób rozliczania pozwalał mu ograniczyć prowizje związane z wpłatami gotówkowymi na rachunek firmowy.

Co ważne, nie był to nowy rachunek. Pan Mirosław korzysta z niego od 28 lat. Konto zakładał jeszcze w czasach, gdy działał Bank Zachodni WBK.

Bank zażądał wyjaśnień

Problem pojawił się po kolejnych wpłatach gotówki. Duże kwoty trafiające na rachunek prywatny zostały wychwycone przez systemy monitorujące transakcje.

Bank wysłał do klienta wiadomość z prośbą o wyjaśnienie pochodzenia pieniędzy. Na odpowiedź miał pięć dni roboczych.

Gdy termin minął, bank zablokował środki, powołując się na przepisy dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, czyli tzw. przepisy AML.

„Gazeta Wyborcza” zwróciła się do Erste Banku z prośbą o komentarz w tej sprawie. Bank nie odpowiedział na pytania dziennika.

Bank może zablokować konto

Historia przedsiębiorcy pokazuje, że bankowe systemy bezpieczeństwa potrafią zareagować na transakcje, które odbiegają od typowego sposobu korzystania z rachunku.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o jedną dużą wpłatę. Podejrzenia może wzbudzić również seria mniejszych przelewów, szczególnie jeśli nie pasują one do deklarowanych dochodów lub profilu klienta.

W określonych sytuacjach przepisy pozwalają na czasowe zablokowanie środków. Jeśli pojawi się podejrzenie, że pieniądze mogą pochodzić z nielegalnego źródła, blokada może poważnie utrudnić korzystanie z własnych finansów.

Lepiej mieć dokumenty na potwierdzenie

Co zrobić, żeby uniknąć podobnych problemów? Przy większych transakcjach warto zachowywać dokumenty, które pokazują, skąd pochodzą pieniądze i jaki jest cel operacji.

Dotyczy to szczególnie przedsiębiorców obracających dużą ilością gotówki. W razie pytań banku szybkie przedstawienie odpowiednich dokumentów może ułatwić wyjaśnienie sprawy.

Trzeba też pamiętać, że nietypowe przepływy pieniędzy mogą zainteresować nie tylko bank. W niektórych przypadkach transakcje mogą zostać również zweryfikowane przez organy skarbowe.

Historia pana Mirosława jest więc ostrzeżeniem dla wszystkich, którzy regularnie wpłacają duże kwoty gotówki na prywatne rachunki. Nawet jeśli pieniądze pochodzą z legalnego biznesu, bank może poprosić o wyjaśnienie ich źródła.

ARTYŚCI MAJĄ GORZEJ NIŻ KASJERKI? WYCIĄGAJĄ RĘKĘ PO PIENIĄDZE!
Tylko prawdziwi fani polskich seriali zdobędą 12/12. Pamiętasz te hity?
Pytanie 1 z 12
Jak miały na imię dzieci Stefana i Magdaleny Karwowskich z "Czterdziestolatka"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki