Spis treści
Mieszkanie od komornika za 2/3 ceny?
Marzenie o tanim mieszkaniu sprawia, że coraz więcej Polaków zagląda na licytacje komornicze. Zwłaszcza teraz, gdy większość z nich odbywa się już przez internet.
Perspektywa kupna lokalu nawet za dwie trzecie jego wartości brzmi kusząco, ale specjaliści podkreślają, że nie każda taka okazja kończy się sukcesem.
Komornik przeniósł się do internetu
Jeszcze do niedawna udział w licytacji oznaczał wizytę w sądzie lub kancelarii komorniczej. Dziś wystarczy komputer i dostęp do Portalu Obwieszczeń i Licytacji Komorniczych.
Od 5 grudnia ubiegłego roku elektroniczne licytacje stały się podstawowym sposobem sprzedaży nieruchomości zajętych przez komornika. Dzięki temu oferty są dostępne dla osób z całej Polski, a nie tylko z okolicy, w której znajduje się mieszkanie.
Kuszą wielkie rabaty
Największym magnesem są ceny. Na pierwszej licytacji mieszkanie można kupić za 3/4 wartości oszacowania, a jeśli pierwsza próba zakończy się fiaskiem, podczas drugiej cena wywoławcza spada nawet do 2/3 wartości nieruchomości.
To jednak dopiero początek licytacji. Jeżeli lokal jest atrakcyjny, zainteresowanych jest znacznie więcej, a cena szybko rośnie do poziomu zbliżonego do rynkowego.
Internet zwiększa konkurencję
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że cyfryzacja ma dwie strony.
Z jednej ułatwia udział w licytacjach i zwiększa przejrzystość całego procesu. Z drugiej oznacza, że atrakcyjne mieszkania ogląda znacznie więcej osób. Efekt jest taki, że coraz trudniej trafić na prawdziwą okazję.
Trzy pułapki, o których wielu zapomina
Kupując mieszkanie od komornika, trzeba liczyć się z ryzykiem.
Największym problemem może okazać się sytuacja, gdy w lokalu nadal mieszka poprzedni właściciel lub lokatorzy, którzy nie chcą się wyprowadzić. Samo wygranie licytacji nie oznacza, że od razu dostaniemy klucze.
Drugim zagrożeniem są postępowania sądowe. Dotychczasowy właściciel może zaskarżyć niektóre czynności, co wydłuży przejęcie nieruchomości nawet o wiele miesięcy.
Trzecim problemem jest stan techniczny mieszkania. Często nie można go obejrzeć przed zakupem, dlatego nowy właściciel musi liczyć się z koniecznością kosztownego remontu.
Nie każda okazja jest okazją
Eksperci przypominają, że cena wywoławcza nie powinna być jedynym kryterium.
Przed licytacją warto dokładnie przeanalizować księgę wieczystą, operat szacunkowy, stan prawny nieruchomości oraz oszacować koszty remontu. Dopiero wtedy można ocenić, czy rzeczywiście da się zaoszczędzić.
To nie rozwiązanie dla każdego
Licytacje komornicze najlepiej sprawdzają się u osób, które mają doświadczenie na rynku nieruchomości i wiedzą, jak ocenić ryzyko. Dla inwestorów mogą być sposobem na znalezienie ciekawej okazji.
Osoby kupujące pierwsze mieszkanie powinny jednak zachować szczególną ostrożność. W obecnej sytuacji także na rynku deweloperskim i wtórnym można znaleźć lokale sprzedawane z atrakcyjnymi rabatami, bez dodatkowych problemów prawnych.
Coraz więcej e-licytacji
Statystyki pokazują, że cyfrowe licytacje szybko zdobywają popularność. W 2022 roku odpowiadały za zaledwie 7 proc. sprzedaży nieruchomości komorniczych. W 2025 roku ich udział przekroczył już 40 proc.
To oznacza, że komorniczy rynek mieszkań coraz mocniej przenosi się do internetu. Eksperci studzą jednak emocje. Sam fakt, że licytacja odbywa się online, nie sprawia, że mieszkanie automatycznie staje się okazją. Największe rabaty wciąż wiążą się z największym ryzykiem, dlatego przed kliknięciem przycisku „licytuj” warto dokładnie sprawdzić, co naprawdę kupujemy.
