- Polska otrzyma ponad 43 mld euro z programu SAFE, stając się największym beneficjentem tej inicjatywy, co świadczy o docenieniu dotychczasowych wydatków Polski na obronność
- Program SAFE oferuje niskooprocentowane pożyczki (koszt dwukrotnie niższy niż rynkowy) na wzmocnienie potencjału obronnego UE, w obliczu zagrożeń i niepewności co do zaangażowania USA
- 65% wartości zamówień musi pochodzić z krajów programu, co stanowi szansę na rozwój polskiego przemysłu obronnego i uniezależnienie od dostaw spoza UE
- Fundusze mają wspierać wspólne zamówienia z innymi krajami UE lub Ukrainą, z wyjątkiem pierwszego roku, co ma przyspieszyć dostawy kluczowego sprzętu.
Polska największym beneficjentem programu SAFE
Komisja Europejska dała zielone światło dla polskiego planu wydatkowania środków na cele obronne. Polska wnioskowała o dofinansowanie w ramach programu SAFE 139 projektów na łączną kwotę 43,7 mld euro, co czyni nasz kraj kluczowym uczestnikiem tej inicjatywy. Decyzję Brukseli z zadowoleniem przyjęła strona rządowa, a unijny komisarz ds. budżetu Piotr Serafin potwierdził skalę sukcesu.
- Komisja Europejska pozytywnie zaopiniowała plany polskiego rządu inwestycji w przemysł obronny, dozbrojenia Polski. Dzisiaj mamy decyzję o tym, że Polska zgodnie z oczekiwaniami będzie największym beneficjentem programu SAFE - ponad 43 mld euro - a wnioski, projekty, które rząd polski przedłożył w tym najbardziej kompleksowym, najbardziej rozległym programie w całej Unii Europejskiej spotkały się z uznaniem Komisji - oświadczył Piotr Serafin.Dodał, że kluczowy był dotychczasowy wkład naszego kraju. - To, co było decydujące, to poziom zaawansowania Polski w przygotowaniu i w realizacji już dzisiaj projektów w dziedzinie obrony. To nie przypadek, że Polska dostaje prawie jedną trzecią środków, bo Polska jest krajem, który najwięcej na obronę wydawał już do tej pory - wyjaśnił komisarz.
Oprócz Polski akceptację uzyskały także plany Estonii, Grecji, Włoch, Łotwy, Litwy, Słowacji i Finlandii. Łącznie do programu zgłosiło się 19 państw członkowskich. Na zatwierdzenie swoich planów wciąż czekają m.in. Węgry, Francja i Czechy.
Na co pójdą pieniądze z UE? Cele i warunki programu SAFE
Program SAFE (Strategic Accelerator for Defence and Security in Europe) to mechanizm wsparcia opiewający na 150 mld euro w formie nisko oprocentowanych pożyczek. Jak podkreślił Piotr Serafin, koszty pożyczki będą dla Polski "około dwukrotnie niższe niż to, co Polska płaciłaby za pożyczanie na rynku". Celem jest wzmocnienie potencjału obronnego państw UE w obliczu zagrożenia ze strony Rosji i niepewności co do zaangażowania USA w bezpieczeństwo Europy.
- Europa wreszcie wspiera swoje ambicje w zakresie bezpieczeństwa niezbędnym wsparciem finansowym. Nie ograniczamy się już tylko do opracowywania strategii; budujemy rzeczywistość opartą na twardej sile - podkreślił komisarz ds. obrony Andrius Kubilius.Głównym celem jest to, by te pieniądze na obronność wzmocniły europejskie firmy, dlatego koszt komponentów wyprodukowanych poza państwami programu nie może przekroczyć 35 proc. Oznacza to, że co najmniej 65 proc. wartości zamówienia musi pochodzić z krajów zaangażowanych w SAFE.
- To jest wielka szansa dla polskiego przemysłu obronnego, by zainwestować, modernizować się i otworzyć się na współpracę z innymi krajami Unii Europejskiej - podkreślił Serafin. W przypadku bardziej zaawansowanych systemów, jak np. obrona przeciwrakietowa, warunki są jeszcze bardziej rygorystyczne i muszą gwarantować możliwość modyfikacji sprzętu bez ograniczeń.
Wspólne zakupy i dalsze kroki. Jaka jest przyszłość programu?
Fundusze mają być przeznaczane przede wszystkim na wspólne zamówienia, realizowane z udziałem co najmniej jednego innego państwa UE lub Ukrainy. Przewidziano jednak czasowy wyjątek. Przez pierwszy rok funkcjonowania programu możliwe będzie finansowanie także tych projektów, które już się rozpoczęły i są realizowane na zamówienie jednego kraju. Ma to przyspieszyć dostawy kluczowego sprzętu.
Cały program SAFE został pomyślany tak, by wspierać wspólne zamówienia i rozwijać europejski przemysł zbrojeniowy, zmniejszając uzależnienie od dostaw z USA. W programie pożyczkowym może uczestniczyć także Ukraina, co ma wzmocnić jej potencjał obronny. Polska jest jednym z 15 krajów, które zadeklarowały chęć realizacji wspólnych projektów zbrojeniowych z Kijowem, co potwierdziła pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Po zatwierdzeniu planów przez Komisję Europejską ostateczna decyzja należy do państw członkowskich. Rada UE ma cztery tygodnie na formalne przyjęcie zatwierdzonych wniosków. Zdaniem Piotra Serafina będzie to jednak "raczej formalność", co otwiera drogę do szybkiego uruchomienia finansowania dla Polski i pozostałych krajów.
Polecany artykuł:
