Nawrocki wysłał wielką reformę pracy do TK. Podpis prezydenta pod ustawą

2026-04-02 13:26

Na tę wiadomość czekało wielu pracowników. Jest podpis, ale i wielki znak zapytania. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się zatwierdzić głośną reformę dotyczącą rynku pracy, ale jednocześnie skierował ją do kontroli przez Trybunał Konstytucyjny. Powód? Poważne wątpliwości co do nowych uprawnień dla urzędników.

Karol Nawrocki, prezydent RP, podpisuje dokumenty, siedząc przy białym biurku z herbem Polski. W tle widoczne są flagi Polski. O szczegółach ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która wywołuje wiele emocji, przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Anita Walczewska/ East News Karol Nawrocki, prezydent RP, podpisuje dokumenty, siedząc przy białym biurku z herbem Polski. W tle widoczne są flagi Polski. O szczegółach ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która wywołuje wiele emocji, przeczytasz na Super Biznes.

To może być koniec umów śmieciowych

Ta wiadomość odbiła się szerokim echem zarówno wśród ekspertów, pracodawców, jak i pracowników. Jest również szeroko komentowana w mediach społecznościowych. Internauci nie kryją swoich emocji, opisują przykłady pracy, jak na etacie, ale jednak na innych umowach. Wielu z nich nie może doczekać się nadchodzących zmian. 

Nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy to prawdziwa rewolucja. Inspektorzy dostają do ręki potężne narzędzie. Będą mogli zmieniać tzw. „śmieciówki” i umowy B2B w etaty. Wystarczy, że kontrolerzy uznają, iż dana osoba faktycznie pracuje tak, jakby była zatrudniona na umowie o pracę.

Czy państwo za mocno nie ingeruje?

To jedna strona medalu, którą chwalą sobie pracownicy. Druga wygląda nieco inaczej. Choć reforma przeszła, sam prezydent nie ukrywa obaw. „Państwo musi być silne, ale nie może przesadzać” – podkreślił Karol Nawrocki. Jego zdaniem nowe przepisy mogą za bardzo ingerować w działalność firm.

Dlatego sprawą zajmie się Trybunał Konstytucyjny, który oceni, czy nowe prawo nie przekracza granic wpływu w życie gospodarcze i to musi zostać jednoznacznie ocenione. Prezydent zaznaczył, że władza publiczna nie może przekraczać granic wpływu

Inspektor będzie miał ogromną władzę

Jak to ma działać w praktyce? Najpierw inspektor pracy będzie mógł wydać polecenie firmie, jeśli uzna, że coś jest nie tak z umową. Jeśli pracodawca go zignoruje, sprawa może trafić do postępowania administracyjnego.

A to już poważna sprawa. W grę wchodzi decyzja o przekształceniu umowy w etat albo pracodawca będzie miał proces w sądzie.

Firmy w napięciu, pracownicy czekają

Decyzja prezydenta wywołała ogromne emocje. Przedsiębiorcy obawiają się nowych obowiązków i kontroli, a pracownicy liczą, że skończy się era „śmieciówek”.

Na razie rewolucyjne rozwiązania są pod lupą. Zdaniem ekspertów od rynku pracy to dopiero początek batalii o nowe zasady pracy w Polsce. Teraz wszystko w rękach Trybunału Konstytucyjnego

PIP będzie teraz silniejsza i skuteczniejsza

Decyzję prezydenta skomentowała minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej podkreśliła, że ustawa oczekiwana i popierana przez większość społeczeństwa zyskała podpis prezydenta.

"To dobra wiadomość dla milionów polskich pracowników. Dla młodych wkraczających na rynek pracy, dla pracujących rodziców potrzebujących stabilności, dla wszystkich ciężko pracujących Polaków, zbyt często pozbawionych należnych im praw. Państwowa Inspekcja Pracy - silniejsza, skuteczniejsza i sprawniej działająca - w końcu pomoże im te prawa odzyskać. A wraz z nimi odzyskać to, co najcenniejsze - godność i bezpieczeństwo" - napisała minister Dziemianowicz-Bąk na swoim kanale w mediach społecznościowych. 

PTNW - Renata Kaznowska
Super Biznes SE Google News
QUIZ. To fakt o Kamilu Stochu, czy Adamie Małyszu? Na bank uda nam się Cię zaskoczyć!
Pytanie 1 z 10
Który z nich urodził się w Zakopanem?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki