- Tysiące Albańczyków protestuje, domagając się dymisji premiera Ediego Ramy i wycofania kontrowersyjnego projektu budowy luksusowego kurortu.
- Projekt, planowany przez firmę powiązaną z Jaredem Kushnerem, ma powstać na bezludnej wyspie i w chronionym obszarze mokradeł z rzadkimi gatunkami zwierząt.
- Premier Rama odmawia wstrzymania inwestycji, twierdząc, że Albania musi pozostać gościnna dla inwestorów.
- Firma Kushnera otrzymała specjalny status inwestora.
Dlaczego tysiące Albańczyków protestują w Tiranie?
Protestujący od pięciu dni gromadzą się w stolicy kraju, Tiranie, domagając się dymisji premiera Ediego Ramy. W tłumie widać transparenty z hasłami „Ojczyzna nie jest na sprzedaż”, a z gardeł tysięcy ludzi wydobywają się okrzyki „Edi Rama, ty złodzieju”. Bezpośrednim powodem gniewu jest projekt budowy luksusowego kurortu, za którym stoi firma powiązana z Jaredem Kushnerem, zięciem prezydenta USA Donalda Trumpa.
Inwestycja ma objąć bezludną do tej pory wyspę Sazan oraz tereny chronionego obszaru przybrzeżnego Vjosa-Narta. To cenne przyrodniczo mokradła, na których żyją m.in. flamingi, foki i żółwie morskie. Głównym powodem, dla którego wybuchły protesty w Albanii, jest plan budowy luksusowego kompleksu turystycznego na terenach o wysokiej wartości przyrodniczej. Napięcie dodatkowo podsycił incydent z soboty, kiedy podczas demonstracji prywatni ochroniarze zaatakowali i zranili kilku protestujących.
Polecany artykuł:
Jakie jest stanowisko premiera Ediego Ramy?
Premier Edi Rama nie zamierza jednak ustępować. Choć szef rządu zaproponował spotkanie z protestującymi, aby załagodzić sytuację, to jednocześnie twardo podkreślił, że „nie ma absolutnie żadnych szans na wstrzymanie inwestycji, dopóki piastuje swoje stanowisko”. Jak poinformował albański parlament, negocjacje w sprawie projektu wciąż trwają, a ostateczne warunki nie zostały jeszcze uzgodnione. Mimo społecznego sprzeciwu, rząd premiera Ediego Ramy nie zamierza blokować inwestycji Jareda Kushnera, a firma z nią powiązana otrzymała już od władz specjalny status inwestora. W oficjalnym oświadczeniu premier Edi Rama stwierdził, że „bardzo ważne jest, aby Albania pozostała gościnna, uczciwa i żeby uniknęła piętna kraju, w którym inwestorzy spotykają się z wrogością”.