- NBP planuje zwiększyć rezerwy złota z 580 do 700 ton, aktywnie kupując kruszec, by wzmocnić bezpieczeństwo finansowe Polski.
- Prezes NBP Adam Glapiński stanowczo odrzucił sugestie o uszczuplaniu rezerw, uznając to za nieodpowiedzialne i niezgodne z kryteriami MFW.
- Bank centralny uważa, że obecne rezerwy walutowe są na właściwym poziomie, a nawet powinny być większe, zwłaszcza w kontekście geopolitycznym.
- Zakupy złota są realizowane, ponieważ obecna cena kruszcu jest „przejściowo korzystna”, co sprzyja budowaniu zapasów.
NBP wznawia zakupy złota. Cel: 700 ton w skarbcu
Narodowy Bank Polski ponownie ruszył na zakupy. Jak poinformował prezes NBP Adam Glapiński, celem jest zwiększenie polskich rezerw złota z obecnych 580 ton do okrągłych 700 ton. To jasny sygnał, że bank centralny nie tylko nie zamierza pozbywać się kruszcu, ale aktywnie wzmacnia pozycję Polski na niestabilnym rynku. Decyzja o wznowieniu zakupów złota przez NBP oznacza, że polski skarbiec w najbliższym czasie może wzbogacić się o kolejne 120 ton cennego kruszcu.
Prezes Adam Glapiński podkreślił, że gromadzenie złota to kluczowy element budowania bezpieczeństwa finansowego kraju.
Dążymy do 700 ton. Zabezpieczamy bezpieczeństwo Polski w ten sposób, że gromadzimy rezerwy i zapas złota, które jest najcenniejszą formą rezerw – stwierdził szef NBP podczas czwartkowej konferencji.To kontynuacja strategii, którą bank centralny realizuje od kilku lat, systematycznie zwiększając udział złota w rezerwach walutowych Polski.
Po co Polsce tak duże rezerwy złota?
W ostatnim czasie pojawiły się głosy, że polskie rezerwy walutowe, w tym złoto, są „nieproporcjonalnie duże” i część z nich można by przeznaczyć na inne cele. Prezes NBP Adam Glapiński odniósł się do tych opinii w bardzo zdecydowany sposób, nazywając pomysły sprzedaży kruszcu „nieodpowiedzialnością”. Wyjaśnił, że wielkość rezerw jest zgodna z międzynarodowymi standardami i wcale nie jest przesadzona.
Według kryteriów Międzynarodowego Funduszu Walutowego i innych instytucji - co sprawdziliśmy starannie - rezerwy są takie, jakie powinny być. Mamy własną walutę, którą musimy stabilizować – powiedział Adam Glapiński.Co więcej, jego zdaniem, obecna sytuacja geopolityczna jest argumentem za tym, by rezerwy były jeszcze większe. Prezes Adam Glapiński stanowczo odrzucił pomysły uszczuplania rezerw, podkreślając, że w obecnej sytuacji geopolitycznej polskie rezerwy złota NBP powinny być nawet większe, niż są obecnie. Złoto jest bowiem traktowane jako tzw. bezpieczna przystań – jego wartość jest stabilna, zwłaszcza w czasach kryzysów i niepewności na rynkach finansowych.