- Benzyna w Polsce za równowartość 1,40 euro, w Niemczech nawet 1,80 euro za litr
- Oszczędność do 25 centów na litrze – kierowcy zza Odry znów masowo tankują w Polsce
- Handel emisjami i wysokie koszty logistyczne podnoszą ceny paliw u naszych zachodnich sąsiadów
- Pracownicy przygranicznych stacji: "Mamy prawie wyłącznie klientów z Niemiec"
Spis treści
Ceny paliw w Polsce przyciągają Niemców na stacje
Polskie stacje benzynowe stały się magnesem dla kierowców zza Odry. Za litr benzyny 95 płacimy średnio 5,67 zł, diesel kosztuje 6 zł, a autogaz zaledwie 2,70 zł. W przeliczeniu na euro benzyna kosztuje u nas około 1,40 euro za litr. To cena, której Niemcy nie widzieli na swoich stacjach od ponad pięciu lat.
Tymczasem po drugiej stronie granicy sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Niemieccy kierowcy płacą obecnie około 1,74 euro za litr benzyny (około 7,31 zł) i 1,68 euro za diesel (około 7 zł). Różnica jest więc wyraźna i dotkliwa dla portfela.
Turystyka paliwowa znów rozkwita
Niemieckie media donoszą o prawdziwym boomie na przygraniczne stacje w Polsce i Czechach. Na stacjach paliw słychać coraz częściej język niemiecki. Pracownicy potwierdzają ten trend.
— Mamy prawie wyłącznie klientów z Niemiec — przyznaje w rozmowie z portalem tag24.de pracownik stacji w Czechach. Choć zimowa pogoda na krótko zmniejszyła ruch, sprzedawcy są zgodni: kierowcy zawsze wracają, gdy różnice cen rosną.
Oszczędności sięgają nawet 15 euro na jednym tankowaniu
Mieszkanka niemieckiego Zittau przyznaje, że regularnie jeździ tankować do Polski. — Gdy różnica wynosiła tylko 10 centów, tankowałam jeszcze w Niemczech. Teraz znów opłaca się jechać — oszczędzam nawet 25 centów na litrze — tłumaczy kobieta.
Przy standardowym baku o pojemności 60 litrów daje to oszczędność nawet 15 euro, czyli około 65 złotych. To kwota, która rekompensuje dojazd i sprawia, że wycieczka po tanie paliwo staje się opłacalna.
Polecany artykuł:
Dlaczego paliwo w Niemczech jest tak drogie
Jednym z głównych powodów wysokich cen paliw w Niemczech jest krajowy handel emisjami w transporcie, który ruszył w tym roku. Według szacunków benzyna drożeje przez to o około 2,8 centa, a diesel o 3,2 centa za litr.
To jednak nie wszystko. Niemiecki urząd antykartelowy ustalił, że wschodnie Niemcy należą do regionów z najdroższym paliwem — średnio około 1,80 euro za litr benzyny (około 7,60 zł). Wpływają na to mniejsza liczba stacji paliw oraz wyższe koszty logistyczne.
Systematyczne spadki cen w Polsce
Od wielu miesięcy ceny paliw na polskich stacjach systematycznie spadają. To efekt niższych cen ropy na światowych giełdach. W przeciwieństwie do Niemiec, gdzie ceny nie nadążają za spadkami, a ostatnio nawet poszły w górę, polskie stacje szybko reagują na zmiany.
Tylko autogaz trzyma się mocno, choć w historii kosztował już ponad złotówkę drożej na litrze niż obecnie. Nawet przy obecnej cenie 2,70 zł za litr pozostaje najtańszą opcją dla kierowców.