Spis treści
Spór o wynagrodzenia dla pracowników sezonowych
Czy czeka nas kolejna polityczna afera na szczeblu europejskim? W Niemczech wybuchła gorąca dyskusja o pieniądzach dla pracowników sezonowych. Tamtejsi rolnicy alarmują, że obowiązująca płaca minimalna 13,90 euro za godzinę jest dla nich za wysoka. Dlatego proponują, by sezonowym pracownikom – w tym wielu Polakom – płacić tylko 80 procent tej kwoty.
Rolnicy: „Koszty nas wykańczają”
Niemieccy rolnicy przekonują, że obecne stawki mocno uderzają w ich biznes. Zatrudniają tysiące pracowników z zagranicy do zbiorów owoców i warzyw, a koszty pracy – jak twierdzą – rosną z roku na rok.
Jürgen Jakobs ze Stowarzyszenia Szparagów w Beelitz tłumaczy, że oprócz pensji rosną też ceny paliwa i innych wydatków.
„To ogromne koszty, a my nadal chcemy oferować szparagi w cenie, którą ludzie mogą zapłacić” – mówił w niemieckiej telewizji ARD.
Zdaniem rolników niższe wynagrodzenie dla pracowników sezonowych pozwoliłoby utrzymać konkurencyjność gospodarstw i nie podnosić cen żywności.
Związkowcy biją na alarm
Na pomysł farmerów ostro reagują związki zawodowe. Organizacja IG Bau twierdzi, że problemem nie są stawki, lecz warunki pracy w wielu gospodarstwach.
Związkowcy przedstawili raport, z którego wynika, że pracownicy sezonowi często pracują ponad normę, a z ich pensji potrącane są różne opłaty, na przykład za ubrania robocze czy narzędzia.
Nawet 2 tys. euro za zakwaterowanie
Największe kontrowersje budzą jednak koszty noclegów. Według raportu w niektórych regionach pracownicy płacą nawet 2 tys. euro miesięcznie za zakwaterowanie, co zdaniem krytyków znacznie przekracza dopuszczalne normy.
Dlatego organizacje zajmujące się prawami pracowników sezonowych ostrzegają, że obniżenie płac może jeszcze pogorszyć sytuację osób przyjeżdżających do pracy w niemieckim rolnictwie.