Zarzuty ws. dotacji na elektryczne busy do Morskiego Oka. NIK kotra rząd Tuska

2026-01-23 7:44

Najwyższa Izba Kontroli zakwestionowała przyznanie przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska 3,7 mln zł dotacji na elektryczne busy do Morskiego Oka. Według NIK, środki przyznano bez jasnych zasad wykorzystania i programu edukacyjnego. Resort odpiera zarzuty, argumentując, że cel dotacji był ściśle określony i związany z edukacją ekologiczną w Tatrzańskim Parku Narodowym (TPN). Spór dotyczy czterech e-busów, które w sezonie letnim 2024 roku woziły turystów na trasie Zakopane – Morskie Oko.

Zamarznięte Morskie Oko zimą otoczone ośnieżonymi szczytami Tatr. Widoczna tafla lodu na pierwszym planie odzwierciedla skaliste stoki. Sprawa elektrycznych busów do Morskiego Oka budzi kontrowersje, o czym przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI Zamarznięte Morskie Oko zimą otoczone ośnieżonymi szczytami Tatr. Widoczna tafla lodu na pierwszym planie odzwierciedla skaliste stoki. Sprawa elektrycznych busów do Morskiego Oka budzi kontrowersje, o czym przeczytasz na Super Biznes.
  • NIK zakwestionowała dotację 3,7 mln zł na elektryczne busy do Morskiego Oka, zarzucając Ministerstwu Klimatu i Środowiska brak jasnych zasad ich wykorzystania i programu edukacyjnego.
  • Cztery elektryczne busy, kursujące od maja 2024 r. na trasie Zakopane-Morskie Oko, miały być alternatywą dla transportu konnego, budzącego kontrowersje dotyczące dobrostanu zwierząt.
  • Ministerstwo Klimatu i Środowiska odpiera zarzuty NIK, twierdząc, że cel dotacji był ściśle określony i związany z edukacją ekologiczną Tatrzańskiego Parku Narodowego.
  • TPN wyposażył busy w audioprzewodniki edukacyjne i planuje rozszerzenie floty do 20 pojazdów, aby zmniejszyć rolę transportu konnego, mimo dobrych wyników badań weterynaryjnych koni.

Najwyższa Izba Kontroli (NIK) zakwestionowała sposób, w jaki Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznało 3,7 mln zł dotacji na zakup elektrycznych busów, które miały obsługiwać trasę do Morskiego Oka. Zdaniem Izby, dotacja została przyznana bez określenia jasnych zasad wykorzystania pojazdów oraz bez opracowania programu edukacyjnego, któremu miały one służyć. Ministerstwo odpiera zarzuty, argumentując, że cel dotacji był ściśle określony i związany z edukacją ekologiczną prowadzoną przez Tatrzański Park Narodowy (TPN).

Kontrowersyjne busy

Sprawa dotyczy czterech elektrycznych busów, które w grudniu 2024 r. trafiły do Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN). Od maja 2024 r. busy rozpoczęły kursowanie na trasie Zakopane – Morskie Oko, wożąc turystów w sezonie letnim. Inicjatywa ta miała stanowić alternatywę dla tradycyjnego transportu konnego, budzącego kontrowersje ze względu na dobrostan zwierząt.

W wystąpieniu pokontrolnym Najwyższa Izba Kontroli wskazała, że minister Paulina Hennig-Kloska „udzieliła tej dotacji celowej, mimo że przed zawarciem umowy nie zostały określone zasady wykorzystania busów oraz nie opracowano programu edukacyjnego, do którego realizacji miały one służyć”. Zdaniem Izby, w MKiŚ nie przeprowadzono rzetelnej weryfikacji przygotowania beneficjenta do realizacji zadania, na potrzeby którego uruchomiono środki z rezerwy celowej.

NIK podkreśliła również, że w ministerstwie nie wykonano wcześniejszego wniosku pokontrolnego dotyczącego obowiązku przeprowadzania analizy zasadności wniosków o uruchomienie środków z rezerw celowych i weryfikacji gotowości jednostki do ich wykorzystania. Wniosek ten – jak zaznaczono – nie został zrealizowany, mimo że minister klimatu i środowiska zobowiązała do tego wybrane jednostki organizacyjne MKiŚ, w tym Departament Ochrony Przyrody.

Izba skierowała do resortu wniosek o wdrożenie skutecznych mechanizmów kontroli zarządczej, które zapewnią przyznawanie dotacji celowych dopiero po weryfikacji przygotowania jednostki dotowanej do realizacji zadania oraz potrzeb beneficjentów, jeszcze przed wystąpieniem o uruchomienie środków z rezerw celowych i podpisaniem umowy dotacji.

Odpowiedź resortu środowiska

Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie zgadza się z oceną NIK, podkreślając, że dotacja na elektryczne busy była przeznaczona na ściśle określony cel związany z programem edukacyjnym Tatrzańskiego Parku Narodowego i została uruchomiona zgodnie z obowiązującymi przepisami.

„Nie można zgodzić się z tezą, że nie istniały zasady wydatkowania tych środków – były one przeznaczone na ściśle określony cel w związku z programem edukacyjnym przygotowywanym przez Tatrzański Park Narodowy. Środki publiczne – także te z rezerw celowych – są w Ministerstwie Klimatu i Środowiska uruchamiane zgodnie z obowiązującym prawem i zasadami finansów publicznych” – przekazał PAP wydział prasowy resortu.

Rzecznik NIK Bartłomiej Pograniczny poinformował PAP, że obecnie nie jest planowana odrębna kontrola organizacji transportu turystycznego na trasie do Morskiego Oka, choć – jak zaznaczono – NIK gromadzi sygnały mogące mieć znaczenie przy programowaniu przyszłych kontroli.

Raport NIK został opublikowany po przeprowadzonej w 2025 r. kontroli wykonania budżetu państwa za 2024 r.

Stanowisko TPN

Do ustaleń Izby odniosło się również TPN. Jak poinformowano PAP, już w marcu 2025 r., na prośbę MKiŚ, Park przekazał wyjaśnienia oraz dokumenty uzupełniające, w tym propozycje nagrań edukacyjnych realizowanych w trakcie przejazdów. Zgodnie z tymi założeniami każdy e-bus został wyposażony w audioprzewodnik, dzięki któremu pasażerowie w czasie podróży poznają zagadnienia przyrodnicze, kulturowe i historyczne związane z Tatrami oraz rejonem Morskiego Oka.

Elektryczna alternatywa

Cztery elektryczne busy trafiły do TPN w grudniu 2024 r. i rozpoczęły kursowanie w maju ubiegłego roku na trasie Zakopane – Morskie Oko jako usługa o charakterze edukacyjnym. Początkowo miały przewozić wyłącznie osoby z niepełnosprawnościami, jednak ostatecznie mogą z nich korzystać wszyscy turyści. Busy zakończyły kursowanie w listopadzie na okres zimowy i mają powrócić na trasę w maju.

Elektryczne busy miały stanowić alternatywę dla transportu konnego. Zawarte w lutym 2025 r. porozumienie między TPN a resortem klimatu przewidywało zakup kolejnych 16 pojazdów, co pozwoliłoby stworzyć flotę łącznie 20 elektrycznych busów obsługujących trasę. Zgodnie z porozumieniem transport konny miałby pozostać jedynie na krótszym fragmencie drogi jako atrakcja turystyczna.

Obrońcy praw zwierząt domagają się całkowitego wycofania koni z trasy, wskazując na ich przeciążenie. Coroczne badania weterynaryjne i ortopedyczne wskazują jednak, że zwierzęta są w dobrym stanie. Na szlaku pracuje około 300 koni.  

Pieniądze to nie wszystko - Mateusz Balcerowicz
Super Biznes SE Google News
QUIZ PRL. Dekrety i plany – gospodarka PRL w pigułce
Pytanie 1 z 15
Jakie przedsiębiorstwa dominowały w gospodarce PRL?
QUIZ PRL: „Dekrety i plany – gospodarka PRL w pigułce”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki