Spis treści
Nowy wniosek, nowy początek. Co dokładnie planuje zbudować spółka Firmus Mierzeja?
Po latach zapowiedzi i wizji, inwestycja nad Bałtykiem nabiera tempa. Pod koniec sierpnia 2026 roku do starostwa powiatowego w Koszalinie wpłynął oficjalny dokument, który może na zawsze zmienić fragment polskiego wybrzeża. Plan Firmus Mierzeja zakłada realizację ogromnego kompleksu na ponad 8-hektarowej działce przy ulicy Mieleńskiej w Łazach – informuje portalsamorzadowy.pl.
Teren jest wyjątkowy – to wąski pas ziemi położony malowniczo między falami Morza Bałtyckiego a taflą jeziora Jamno. Złożony wniosek dotyczy budowy obiektów o łącznej kubaturze przekraczającej 95 tysięcy metrów sześciennych. W planach jest zabudowa turystyczna, handlowa i gastronomiczna, a także budynki mieszkalne. Całość ma być uzupełniona o infrastrukturę techniczną oraz obiekty sportowe i rekreacyjne. To pierwszy etap w tworzeniu zupełnie nowego miejsca na mapie polskiego wybrzeża.
Wielkie plany na przyszłość. Czym ma być docelowo kompleks "Mierzeja"?
Obecny wniosek, choć sam w sobie imponujący, to tak naprawdę tylko przedsmak tego, co może powstać na Mierzei Jamneńskiej. Inwestor nie ukrywa, że jego ambicje sięgają o wiele dalej niż tylko zagospodarowania ośmiu hektarów.
Docelowo nowy kurort nad Bałtykiem ma objąć aż 36 hektarów gruntów i około 2,5 kilometra linii brzegowej. Koncepcja, którą spółka Firmus Group przedstawiała już wcześniej, zakłada stworzenie luksusowego miasteczka. W planach są między innymi pięciogwiazdkowy resort, butikowe hotele, apartamenty wakacyjne, a nawet nowoczesna marina, która mogłaby przyciągnąć żeglarzy. To wizja kompleksu, jakiego nad polskim morzem jeszcze nie było – miejsca tętniącego życiem przez cały rok, a nie tylko w sezonie letnim.
Historia pełna zwrotów akcji. Dlaczego "polskie Monako" powstaje dopiero teraz?
Początkowo projekt, rozwijany przez norweskiego inwestora Steina Christiana Knutsena, funkcjonował pod nazwą Beach City. Już wtedy mówiono o stworzeniu luksusowego kurortu z mariną, hotelami i apartamentami, który miał konkurować z najlepszymi zagranicznymi kompleksami. Kilka lat później spółka Firmus Group przedstawiła jeszcze bardziej rozbudowaną koncepcję Dune City, zapowiadając inwestycję wartą miliardy złotych i stworzenie nawet 10 tysięcy miejsc noclegowych. Przez lata budowa w Łazach napotykała jednak na przeszkody, a w 2018 roku inwestor informował o problemach z uzgodnieniami środowiskowymi, które wstrzymały realizację projektu.
Złożony w sierpniu 2026 roku wniosek to sygnał, że inwestor nie porzucił swoich planów. Pokazuje, że temat wciąż jest aktualny, a wizja przekształcenia Mierzei Jamneńskiej w tętniące życiem centrum turystyczne powraca. Na razie trudno jednak przesądzać, jaki będzie ostateczny kształt inwestycji i kiedy dokładnie ruszą pierwsze prace budowlane. Jedno jest pewne – po latach ciszy, znów jest o czym mówić.