Nowy podatek od paliw wraca do Sejmu. Rząd chce 4 mld zł od koncernów

Rząd nie odpuszcza paliwowym gigantom. Po zablokowaniu poprzednich przepisów wraca pomysł specjalnego podatku od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw. Nowa ustawa trafiła już do Sejmu. W grę mają wchodzić miliardy złotych, a Donald Tusk zapowiada, że po podpisaniu ustawy uruchomiony zostanie kolejny wariant programu Ceny Paliwa Niżej.

Budynek Sejmu oraz logotypy koncernów Orlen, Shell i BP. Na wstawce polskie banknoty. O podatku na SE Superbiz.
Autor: Shutterstock (5)/ Shutterstock Kolaż przedstawiający budynek Sejmu RP, banknoty 100 zł oraz loga firm paliwowych Orlen, Shell i BP, symbolizujący nowy podatek od nadzwyczajnych zysków gigantów paliwowych, który ma zasilić budżet państwa. Więcej na Super Biznes.

Rząd znów sięga po miliardy

To już druga próba wprowadzenia tzw. windfall tax. Rada Ministrów przyjęła projekt we wtorek, 15 września. Dzień później zajmuje się nim Sejm.

Podatek ma objąć nadzwyczajne zyski osiągnięte od marca do grudnia 2026 roku ze zbycia paliw ciekłych. Według wcześniejszych założeń wpływy do budżetu mogą sięgnąć około 4 mld zł.

Rząd przekonuje, że chodzi o sytuację na rynku paliw i wyjątkowo wysokie zyski koncernów.

Uważamy, że te koncerny paliwowe powinny podzielić się tymi zyskami z obywatelami, ze społeczeństwem i powinny być dodatkowo opodatkowane – powiedział we wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka.

Pierwsza ustawa trafiła do Trybunału

Poprzednia próba zakończyła się politycznym sporem. Pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę dotyczącą podatku od nadzwyczajnych zysków do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej.

Rząd przygotował więc kolejną wersję przepisów.

Teraz ustawa ponownie trafia pod obrady parlamentu. Jeśli przejdzie przez cały proces legislacyjny i zostanie podpisana przez prezydenta, specjalna danina może zacząć obowiązywać.

Tusk obiecuje kolejny ruch przy cenach paliw

Rząd łączy nowy podatek z programem Ceny Paliwa Niżej (CPN).

Donald Tusk zapowiedział, że jeżeli prezydent podpisze ponownie złożoną ustawę, rząd natychmiast zrealizuje kolejny wariant programu mającego obniżyć ceny paliw.

Dla kierowców najważniejsze będzie więc to, czy pieniądze pozyskane od koncernów rzeczywiście przełożą się na ceny przy dystrybutorach.

Na razie projekt jest dopiero na ścieżce parlamentarnej.

Sejm ma pełne ręce roboty

Podatek od paliw to tylko jeden z punktów środowych obrad Sejmu. Posłowie zajmują się również m.in. ratyfikacją polsko-brytyjskiego traktatu o partnerstwie w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności.

Na liście znalazły się także zmiany dotyczące działań antyterrorystycznych, finansowania produkcji audiowizualnej oraz prawa farmaceutycznego.

Ten ostatni projekt zakłada uchylenie całkowitego zakazu reklamy aptek, obowiązującego od 2012 r.

Będą też zmiany w szkołach

Posłowie mają również pracować nad projektem ustawy o wychowaniu patriotycznym przygotowanym przez PSL.

Projekt zakłada m.in. powołanie Komisji Edukacji Narodowej oraz nowe formy edukacji obywatelskiej.

Jednak to właśnie podatek od paliw może najmocniej zainteresować kierowców. Jeśli rząd doprowadzi ustawę do końca, miliardy złotych od paliwowych firm mają zostać wykorzystane jako element działań związanych z obniżaniem cen paliw.

Analitycy zaznaczają, że teraz piłka jest po stronie parlamentu.

WARZECHA: NASZE PODATKI PÓJDĄ DO JASIA KAPELI I INNYCH "ARTYSTÓW!"
Tylko prawdziwi fani polskich seriali zdobędą 12/12. Pamiętasz te hity?
Pytanie 1 z 12
Jak miały na imię dzieci Stefana i Magdaleny Karwowskich z "Czterdziestolatka"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki