Spis treści
Co jest głównym celem zmian w VAT od 2027 roku?
Komisja Finansów Publicznych pracuje nad projektem, który ma realnie ulżyć polskim firmom. Chodzi o nowelizację ustawy o podatku od towarów i usług, która jest odpowiedzią rządu premiera Donalda Tuska na problemy przedsiębiorców handlujących z zagranicą. Cel jest prosty: mniej biurokracji, jaśniejsze zasady.
Głównym celem proponowanych zmian w VAT od 2027 roku jest zmniejszenie obowiązków dla firm, które sprzedają swoje towary i usługi w innych krajach Unii Europejskiej. Ma być łatwiej i przejrzyściej. Zamiast przebijać się przez gąszcz przepisów różnych państw, przedsiębiorcy mają zyskać narzędzia, które uproszczą im życie i pozwolą skupić się na biznesie, a nie na papierkowej robocie.
Projekt ustawy, po przyjęciu kilku poprawek w komisji, trafi teraz ponownie pod obrady plenarne Sejmu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowe, prostsze zasady zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.
Jak procedura OSS ułatwi życie firmom?
Sercem całej tej reformy jest rozszerzenie i uproszczenie tak zwanej procedury OSS (One Stop Shop). To rozwiązanie, które już istnieje, ale rząd chce, by stało się jeszcze bardziej dostępne i funkcjonalne dla polskich przedsiębiorców.
Na czym to polega w praktyce? Wyobraźmy sobie firmę z Polski, która sprzedaje swoje produkty klientom w Niemczech, Francji i Hiszpanii. Do tej pory często oznaczało to konieczność rejestracji do celów VAT w każdym z tych krajów, składania osobnych deklaracji i pilnowania różnych terminów. To ogromna ilość biurokracji i kosztów.
Kluczowym ułatwieniem ma być rozszerzenie zastosowania procedury OSS, dzięki której przedsiębiorca rozliczy podatek VAT należny w wielu krajach UE za pomocą jednej, elektronicznej deklaracji składanej w Polsce. Zamiast żonglować przepisami kilku państw, wszystko załatwi w jednym okienku, we własnym urzędzie skarbowym. To gigantyczna oszczędność czasu i nerwów.
Nowe przepisy wprowadzają też prostszą zasadę dotyczącą momentu zapłaty podatku. Po zmianach VAT od sprzedaży w ramach OSS będzie należny w chwili dostarczenia towaru lub wykonania usługi. Jeśli klient zapłaci z góry, obowiązek podatkowy powstanie w momencie otrzymania zaliczki. Jedna, spójna reguła zastąpi skomplikowane regulacje obowiązujące w różnych krajach.
Jakie limity VAT będą obowiązywać i co z platformami sprzedażowymi?
Poza rewolucją w rozliczeniach przez OSS, nowelizacja ustawy ma rozwiązać dwa inne, codzienne problemy przedsiębiorców: niejasne zasady liczenia limitu sprzedaży oraz odpowiedzialność platform internetowych.
Pierwsza sprawa to limit 42 tys. zł. Po jego przekroczeniu firma musi zacząć płacić VAT w kraju nabywcy. Dziś wielu przedsiębiorców ma problem z ustaleniem, które transakcje wliczać do tego progu. Ważną częścią planowanych zmian w VAT od 2027 roku jest jasne określenie, że do limitu wliczana będzie tylko sprzedaż wysyłana z kraju siedziby firmy, a nie z magazynów w innych państwach UE. To ogromne ułatwienie, które zdejmuje z firm obowiązek skomplikowanego śledzenia sprzedaży z różnych lokalizacji.
Druga istotna zmiana dotyczy platform takich jak Amazon czy Allegro. Projekt precyzuje, kiedy to właśnie platforma, a nie mały sprzedawca, jest uznawana za podmiot ułatwiający sprzedaż i odpowiedzialny za pobranie oraz odprowadzenie podatku VAT. Co ważne, przepisy te obejmą teraz nie tylko sprzedaż dla konsumentów, ale także dla niektórych firm zwolnionych z VAT.
Wszystkie te zmiany, nad którymi pracuje Sejm, mają jeden wspólny mianownik: uproszczenie i uszczelnienie systemu. Zgodnie z projektem rządu premiera Donalda Tuska, nowelizacja ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.