Spis treści
Obietnica Donalda Tuska czeka. Fundusz Kościelny coraz droższy
Z wielkiej obietnicy złożonej przez Koalicję Obywatelską przed wyborami w 2023 roku na razie nic nie wyszło. Pod koniec 2026 roku jest już jasne, że zmiana nie zostanie wprowadzona w życie przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi w 2027 roku a Fundusz Kościelny, zamiast znikać, generuje coraz większe koszty dla budżetu państwa.
W tym roku na jego działanie przeznaczono 272,5 mln zł. Zgodnie z projektem budżetu na przyszły rok, kwota ta wzrośnie do ponad 283,5 mln zł. To o 11 milionów złotych więcej.
Dlaczego składki na Fundusz Kościelny rosną?
Powód wzrostu wydatków jest bardzo prosty i wynika bezpośrednio z przepisów. Fundusz w dużej mierze finansuje składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne osób duchownych. Podstawa wymiaru tych składek jest natomiast ściśle powiązana z wysokością minimalnego wynagrodzenia za pracę. A to, jak wiemy, regularnie rośnie.
Mechanizm wyjaśnia dr Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego. – Zgodnie z przepisami ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych składki na ubezpieczenia społeczne duchownych w 20 proc. są finansowane przez te osoby, a w 80 proc. przez Fundusz Kościelny – tłumaczy ekspert. Wyjątkiem są członkowie zakonów kontemplacyjnych klauzurowych i misjonarze, za których państwo płaci 100% składek.
Każde podwyższenie minimalnego wynagrodzenia za pracę powoduje zwiększenie kosztów, jakie musi ponieść Fundusz Kościelny – tłumaczy Wojewódka.
Cztery pomysły na likwidację Funduszu Kościelnego. Co jest na stole?
Choć reforma stoi w miejscu, nie jest tak, że rząd nie zrobił nic. Już na początku 2024 roku powołano Międzyresortowy Zespół do spraw Funduszu Kościelnego, który miał przygotować propozycje zmian. Po analizach na stole leżą cztery możliwe rozwiązania.
Oto, co jest rozważane:
- Dobrowolny odpis podatkowy. To propozycja Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Każdy podatnik mógłby przekazać część swojego podatku na wybrany kościół lub związek wyznaniowy.
- Inny wariant odpisu podatkowego. Podobne rozwiązanie, ale przygotowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
- Całkowita likwidacja. Ten scenariusz zakłada po prostu zamknięcie Funduszu i przeniesienie wszystkich rozliczeń bezpośrednio do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
- Model włoski "otto per mille". To mechanizm podobny do naszego 1,5% na organizacje pożytku publicznego. We Włoszech obywatele mogą zdecydować o przekazaniu 0,8% swojego podatku na Kościół lub cele społeczne.
Międzyresortowy zespół przeanalizował cztery warianty zastąpienia Funduszu Kościelnego, a wśród nich dominuje pomysł dobrowolnego odpisu podatkowego na kościół. Wszystkie propozycje oceniono pod kątem skutków finansowych, prawnych i społecznych.
Kiedy ruszą negocjacje z Kościołem?
Wygląda na to, że rząd odrobił pracę domową i ma gotowe scenariusze. Dlaczego więc reforma utknęła? Kluczową przeszkodą są uzgodnienia ze stroną kościelną. Jak informuje wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda w odpowiedzi na interpelację poselską, Kościół katolicki stoi na stanowisku, że prace nad zmianami powinny toczyć się na forum specjalnej Rządowej i Kościelnej Komisji Konkordatowej.
Premier Donald Tusk już we wrześniu 2025 roku powołał przedstawicieli rządu do prac w tej komisji. Mimo to, jak przyznaje wiceminister Bejda, formalne negocjacje wciąż są na etapie przygotowań.
To oznacza, że bez porozumienia z hierarchami kościelnymi żadna z przygotowanych reform nie wejdzie w życie. Brak postępu w rozmowach ze stroną kościelną sprawia, że likwidacja Funduszu Kościelnego w tej kadencji parlamentu jest już praktycznie niemożliwa. Tym samym jedna z najgłośniejszych obietnic wyborczych pozostaje na papierze, a zegar wyborczy tyka nieubłaganie.