Spis treści
PGR-y zajmowały ogromną część Polski
Państwowe gospodarstwa rolne były jednym z symboli PRL. Dawały pracę tysiącom ludzi i gospodarowały na potężnych obszarach.
Pod koniec lat 80. PGR-y miały w użytkowaniu ponad 3,5 mln hektarów. To oznaczało ponad 10 proc. powierzchni całej Polski.
– Nie zapominajmy, że PGR-y były nie tylko miejscami pracy, ale również podmiotami gospodarującymi na bardzo dużym areale – zauważa Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Po zmianie ustroju państwowe gospodarstwa zaczęły znikać. Nie oznaczało to jednak, że zniknęła ich ziemia.
Państwo przejęło majątek po 1666 PGR-ach
Porządkowaniem ogromnego majątku zajęła się Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa. Została powołana na początku lat 90. na podstawie ustawy z 19 października 1991 r.
W połowie lat 90. agencja dysponowała już około 4,45 mln hektarów. Aż 84 proc. tego areału pochodziło z 1666 zlikwidowanych PGR-ów.
Średnio na jeden zlikwidowany PGR przypadało około 2250 hektarów.
Do państwowego zasobu trafiały jednak nie tylko grunty po PGR-ach. Znajdowały się w nim także m.in. nieruchomości rolne Państwowego Funduszu Ziemi oraz inne działki należące do Skarbu Państwa.
Z 4,75 mln hektarów zostało 1,3 mln
Skala zmian robi wrażenie. W pewnym momencie państwowy zasób obejmował łącznie około 4,75 mln hektarów.
Dzisiaj zostało z tego około 1,3 mln hektarów.
Co stało się z pozostałymi 3,45 mln hektarów?
Dane KOWR pokazują, że około 2,75 mln hektarów zostało sprzedanych lub odpłatnie przekazanych. Kolejna część trafiła do innych podmiotów bez pobierania opłat.
Wśród największych beneficjentów nieodpłatnego przekazania znalazły się m.in. podmioty zajmujące się gospodarowaniem wodami publicznymi – 252 738 hektarów, Lasy Państwowe – 157 533 hektary, kościelne osoby prawne – 90 457 hektarów, a także samorządy – 62 276 hektarów.
To miliony hektarów, które w ciągu kilku dekad zmieniły sposób użytkowania i gospodarowania.
Ponad milion hektarów nadal dzierżawią rolnicy
Państwowa ziemia nie jest jednak wyłącznie „leżącym odłogiem” majątkiem. Zdecydowana większość gruntów, które wciąż znajdują się w zasobie Skarbu Państwa, jest wykorzystywana rolniczo.
Z około 1,32 mln hektarów pozostających w Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa aż około 1,05 mln hektarów, czyli blisko 80 proc., jest obecnie wydzierżawionych rolnikom.
Pozostałe grunty znajdują się m.in. w użytkowaniu wieczystym, trwałym zarządzie czy użyczeniu.
Co ciekawe, pod koniec stycznia 2026 r. na dalsze rozdysponowanie czekało około 169 tys. hektarów.
Nie oznacza to jednak, że na całej tej powierzchni można od razu budować domy czy osiedla. O przeznaczeniu gruntów decydują ich charakter, miejscowe plany zagospodarowania oraz inne przepisy.
Najwięcej ziemi po PGR-ach jest na zachodzie
Ślad po dawnych PGR-ach do dziś bardzo dobrze widać na mapie Polski. Najwięcej państwowej ziemi pozostało w zachodniej części kraju.
Liderem jest województwo zachodniopomorskie. Duże zasoby państwowej ziemi znajdują się również na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce, Lubuskiem, na Pomorzu oraz w województwie warmińsko-mazurskim.
To właśnie w tych regionach przed laty działało szczególnie dużo PGR-ów.
Gigantyczny majątek wciąż należy do państwa
Historia PGR-ów nie skończyła się więc wraz z zamknięciem gospodarstw. Ich ziemia przetrwała transformację i przez kolejne dekady przechodziła z rąk do rąk.
Z ogromnych 4,75 mln hektarów znajdujących się niegdyś w państwowym zasobie około 1,3 mln hektarów nadal pozostaje pod kontrolą państwa.
To powierzchnia tak duża, że trudno ją sobie wyobrazić. PGR-y zniknęły z polskiego krajobrazu, ale ich ziemia wciąż jest jednym z największych majątków, jakimi dysponuje Skarb Państwa.