- Wiceprezes PGZ, Piotr Zawieja, omawia postępy programu ASAP i wyzwania związane z produkcją zbrojeniową w Polsce.
- Trwają intensywne negocjacje w sprawie kilkudziesięciu umów, które mają zostać podpisane do końca maja, a system SONA jest już na etapie finalizacji.
- Polska Grupa Zbrojeniowa aktywnie współpracuje z sektorem prywatnym i wzmacnia zabezpieczenia przed zagrożeniami, w tym cyberatakami.
- Sprawdź, jakie konkretne kroki podejmuje PGZ, aby sprostać terminom i zapewnić bezpieczeństwo polskiej zbrojeniówce!
Maria Olecha-Lisiecka: Dzień dobry. W studiu „Super Biznesu” i Portalu Obronnego jest z nami Piotr Zawieja, wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Piotr Zawieja: Dzień dobry.
Maria Olecha-Lisiecka: Zacznijmy od programu ASAP. Czy zdążymy podpisać umowy do końca maja?
Piotr Zawieja: Uważam, że to jest realne. Jesteśmy w trakcie kilku negocjacji i przygotowujemy się do podpisania kilkudziesięciu umów. Pracujemy nad nimi razem z Agencją Uzbrojenia i zakładamy, że uda się je sfinalizować do końca maja.
Polecany artykuł:
Maria Olecha-Lisiecka: A co z projektami finansowanymi z ASAP, jak system SONA?
Piotr Zawieja: W przypadku systemu SONA sytuacja jest najlepsza, bo umowa została już wynegocjowana i podpisana. Wejdzie w życie po zapewnieniu finansowania. Jeśli do końca kwietnia rząd podpisze umowę z Komisją Europejską, projekt będzie można uruchomić już w połowie maja.
W innych przypadkach, gdzie umowy nie są jeszcze podpisane, maj będzie okresem bardzo intensywnej pracy.
Maria Olecha-Lisiecka: Czyli czeka nas gorący miesiąc w zbrojeniówce?
Piotr Zawieja: Zdecydowanie. Zarówno Agencja Uzbrojenia, jak i my powołaliśmy zespoły negocjacyjne do poszczególnych projektów, żeby procesy mogły toczyć się równolegle.
Maria Olecha-Lisiecka: Coraz częściej mówi się o roli sektora prywatnego w zbrojeniówce. Co trzeba zmienić, żeby firmy prywatne mogły łatwiej współpracować z państwem?
Piotr Zawieja: Trzeba rozróżnić dwie sytuacje. Firmy, które chcą produkować uzbrojenie, muszą uzyskać koncesję – to proces wymagający i długotrwały, ale konieczny ze względu na bezpieczeństwo.
Natomiast firmy, które chcą być poddostawcami i produkować komponenty, mogą współpracować z nami bez specjalnych zezwoleń. Już dziś mamy na naszej platformie około 12 tysięcy podmiotów, które są lub mogą być naszymi kooperantami.
Oczywiście uproszczenie przepisów dla producentów byłoby pomocne, ale w wielu obszarach współpraca jest możliwa od razu.
Maria Olecha-Lisiecka: Przejdźmy do kwestii bezpieczeństwa. Jak traktować groźby ze strony Rosji, także w kontekście wskazywania konkretnych celów w Polsce?
Piotr Zawieja: Trzeba podchodzić do tego poważnie i z dużą ostrożnością. W PGZ stale pracujemy nad zabezpieczeniem naszych spółek – nie tylko w Tarnowie, ale także w innych zakładach, jak Mesko, HSW czy Bumar.
Współpracujemy z wyspecjalizowanymi instytucjami i firmami, aby minimalizować ryzyko, szczególnie w obszarze cyberzagrożeń.
Maria Olecha-Lisiecka: A właśnie – cyberataki. Jak często się zdarzają i jak się przed nimi bronić?
Piotr Zawieja: To realne zagrożenie. Praktycznie co najmniej raz w tygodniu do naszych pracowników trafiają próby phishingu. Systemy bezpieczeństwa wyłapują większość z nich, ale kluczowa jest edukacja i czujność.
Trzeba dokładnie sprawdzać nadawców, nie otwierać podejrzanych wiadomości i korzystać z aktualnego oprogramowania zabezpieczającego. To ciągła walka – wraz z rozwojem zagrożeń rozwijamy też nasze systemy ochrony.
Maria Olecha-Lisiecka: Dziękuję za rozmowę.
Piotr Zawieja: Dziękuję.