Pięć lat pracy więcej i emerytura niższa o 6000 złotych? ZUS tłumaczy ten paradoks

Jeden przepracował 62 lata, drugi aż 67. Mimo to pierwszy dostaje emeryturę wyższą o ponad 6000 zł miesięcznie! Przypadek dwóch seniorów z Opolszczyzny pokazuje, że sam staż pracy nie gwarantuje wysokiego świadczenia. ZUS wyjaśnia, co naprawdę decyduje o wysokości emerytury.

Dłonie osoby wkładającej banknoty 50 i 100 zł do portfela. O różnicach w emeryturach przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: PawelKacperek/ Shutterstock Ręce seniora wyjmujące banknoty 50-złotowe z portmonetki. To symbol dodatkowego wsparcia finansowego dla seniorów, omawianego na Super Biznes. Świadczenie ratownicze to comiesięczny dodatek do emerytury dla byłych strażaków OSP i ratowników górskich.
  • Dwie imponujące kariery, a tak różne emerytury: senior z 62-letnim stażem zarabia więcej niż ten, który pracował aż 67 lat.
  • Wysokość świadczenia nie zależy tylko od lat pracy; decydujące są zgromadzone składki i wiek przejścia na emeryturę.
  • Dowiedz się, dlaczego krótszy staż może oznaczać wyższą emeryturę i jak świadomie budować swoje świadczenie w ZUS.

Dwie emerytury, dwa imponujące staże pracy i różnica, która może zaskoczyć wielu Polaków. Na Opolszczyźnie najwyższe świadczenie emerytalne w regionie pobiera mężczyzna, który przepracował 62 lata. Co miesiąc na jego konto trafia około 32,5 tys. zł emerytury. Tymczasem inny senior, który pracował aż 67 lat, otrzymuje świadczenie niższe o ponad 6 tys. zł.

Jak informuje Interia, oba przypadki pokazują, że liczba przepracowanych lat nie przesądza o wysokości świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Choć drugi z emerytów pozostawał aktywny zawodowo o pięć lat dłużej, nie zdołał zgromadzić kapitału zapewniającego mu wyższą emeryturę. Skąd tak duża różnica? Odpowiedź kryje się w zasadach obliczania świadczeń. ZUS bierze pod uwagę przede wszystkim zgromadzony kapitał emerytalny oraz wiek przejścia na emeryturę, a nie wyłącznie liczbę lat zatrudnienia.

Dlaczego krótszy staż może oznaczać wyższą emeryturę? ZUS tłumaczy

Wysokość przyszłej emerytury w dużej mierze zależy od zarobków osiąganych podczas kariery zawodowej. Im wyższe wynagrodzenie podlegające oskładkowaniu, tym większe składki trafiają na konto ubezpieczonego. Przez kilkadziesiąt lat różnice w odprowadzanych kwotach mogą przełożyć się na ogromne dysproporcje w zgromadzonym kapitale.

Emerytura zależy od dwóch rzeczy: wysokości składek emerytalnych i daty przejścia na emeryturę. Im lepiej zarabiasz, tym wyższą składkę emerytalną przekazuje za ciebie do ZUS pracodawca – wyjaśnił w rozmowie z Interią Sebastian Szczurek, rzecznik opolskiego oddziału ZUS.

Składka na ubezpieczenie emerytalne wynosi 19,52 proc. podstawy wymiaru, czyli w typowej sytuacji niemal jedną piątą wynagrodzenia brutto. Finansują ją po połowie pracownik i pracodawca. W praktyce osoba zarabiająca znacznie więcej może zgromadzić większy kapitał emerytalny, nawet jeśli pracuje krócej niż ktoś otrzymujący przez wiele lat niższe wynagrodzenie. Znaczenie mają również waloryzacja składek oraz moment zakończenia aktywności zawodowej.

Późniejsza emerytura może się opłacać. Każdy rok ma znaczenie

Dlaczego ZUS zachęca Polaków do dłuższej pracy? Odpowiedź wynika ze sposobu wyliczania emerytur. W przypadku osób objętych nowym systemem emerytalnym zgromadzony i zwaloryzowany kapitał dzieli się przez średnie dalsze trwanie życia wyrażone w miesiącach, ustalane na podstawie tablic Głównego Urzędu Statystycznego.

Dalsza praca może zwiększyć przyszłe świadczenie na dwa sposoby. Po pierwsze, na koncie ubezpieczonego pojawiają się kolejne składki. Po drugie, późniejsze przejście na emeryturę zazwyczaj oznacza krótszy statystyczny okres pobierania świadczenia, przez który dzielony jest zgromadzony kapitał. Nie oznacza to jednak, że każdy dodatkowy rok zatrudnienia zapewni taką samą podwyżkę emerytury. Efekt zależy między innymi od dotychczasowych składek, wysokości zarobków oraz wieku, w którym dana osoba zdecyduje się zakończyć pracę. Przypadek dwóch seniorów z Opolszczyzny jest tego najlepszym przykładem: 67 lat aktywności zawodowej nie wystarczyło, aby przebić świadczenie osoby z pięcioletnim krótszym stażem.

Ile trzeba pracować, żeby dostać emeryturę? Ważna zasada ZUS

W Polsce powszechny wiek emerytalny wynosi obecnie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Samo osiągnięcie tego wieku nie gwarantuje jednak emerytury w wysokości ustawowego minimum. Aby ZUS podwyższył wyliczone świadczenie do poziomu najniższej emerytury, wymagany jest odpowiedni staż ubezpieczeniowy: co najmniej 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn, z uwzględnieniem zasad dotyczących okresów składkowych i nieskładkowych.

Osoby objęte nowym systemem emerytalnym mogą nabyć prawo do świadczenia także przy krótszym okresie ubezpieczenia, jeśli spełniają ustawowe warunki. Wówczas jednak ich emerytura może być niższa od gwarantowanego minimum. Historia rekordzistów z Opolszczyzny pokazuje więc istotną zależność: długi staż pracy może pomóc w uzyskaniu wyższej emerytury, ale nie zastąpi odpowiednio wysokich składek. Dlatego przy planowaniu zakończenia kariery zawodowej warto sprawdzić nie tylko liczbę przepracowanych lat, lecz także kapitał zgromadzony w ZUS i prognozowaną wysokość świadczenia.

Laury Biznesu 2026 - Andrzej Poczobut.mp4
QUIZ PRL: Jak dobrze znasz życie emerytów w PRL?
Pytanie 1 z 20
Co w PRL oznaczało przejście na emeryturę dla wielu ludzi?
QUIZ PRL: Jak dobrze znasz życie emerytów w PRL?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki