- PSE ogłosiło we wtorek wieczorem (18-21) okres przywołania na rynku mocy, aby zapewnić stabilność krajowego systemu energetycznego.
- Decyzja ta wynikała z wysokiego zapotrzebowania na prąd spowodowanego upałami, niskiej produkcji OZE oraz niedostępności niektórych elektrowni.
- Mechanizm rynku mocy mobilizuje dostawców do realizacji zobowiązań, a każdy z nas może wspierać system, racjonalnie korzystając z prądu poza godzinami szczytu.
Pilna decyzja PSE: Czym jest okres przywołania na rynku mocy?
Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) zdecydowały o ogłoszeniu okresu przywołania na rynku mocy w godzinach od 18 do 21. Jak uspokaja rzecznik PSE Maciej Wapiński, system pracuje stabilnie, a to działanie jest jednym ze standardowych narzędzi, które mają zapewnić jego bezpieczeństwo. Nie ma ono żadnego wpływu na zwykłych odbiorców prądu w naszych domach.
Mówiąc prościej, rynek mocy to mechanizm, w którym państwo płaci wytwórcom energii nie tylko za sam prąd, ale też za gotowość do jego produkcji w krytycznym momencie. Ogłoszenie okresów przywołania na rynku mocy oznacza, że wszystkie podmioty objęte umowami mocowymi muszą być w gotowości do dostarczenia mocy do systemu. W praktyce elektrownie muszą pracować na pełnych obrotach, a niektórzy duzi odbiorcy przemysłowi, którzy mają specjalne umowy, muszą w tym czasie ograniczyć swoje zużycie, aby odciążyć sieć.
Skąd wziął się problem? Wysokie zapotrzebowanie na prąd to nie wszystko
Decyzja operatora nie była przypadkowa. To efekt nałożenia się na siebie kilku niekorzystnych czynników, które mocno obciążyły sieć. Podstawowym powodem jest fala upałów, która sprawiła, że masowo włączyliśmy klimatyzatory i wiatraki, gwałtownie zwiększając pobór energii.
Jednak to nie wszystko. Konieczność ogłoszenia alertu wynikała z nałożenia się na siebie kilku czynników, w tym bardzo wysokiego zapotrzebowania na prąd, niskiej prognozowanej produkcji z odnawialnych źródeł energii oraz niedostępności mocy w części elektrowni konwencjonalnych. Wtorkowy wieczór był mało wietrzny i bezsłoneczny, więc farmy wiatrowe i fotowoltaika nie dostarczały do systemu tyle energii, ile mogłyby w idealnych warunkach. Dodatkowo pojawiły się problemy z dostępnością mocy w niektórych elektrowniach węglowych i gazowych.