PiS stworzy koalicję z Braunem

2026-04-05 10:00

Leszek Miller nie ma żadnych wątpliwości - jeśli tylko pozwoli na to sejmowa arytmetyka, Jarosław Kaczyński zawrze po wyborach koalicję z Grzegorzem Braunem. - Przecież Braun nie musi wchodzić do rządu - przekonuje były premier w "Alfabecie Millera".

Zestawienie portretów Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS, i Grzegorza Brauna z Konfederacji. Obaj politycy patrzą wprost. Obok jest flaga Polski, a ich potencjalna koalicja jest tematem artykułu na Super Biznes.

i

Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express, Art Service/Super Express Zestawienie portretów Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS, i Grzegorza Brauna z Konfederacji. Obaj politycy patrzą wprost. Obok jest flaga Polski, a ich potencjalna koalicja jest tematem artykułu na Super Biznes.

 Hubert Biskupski: Mówię PiS, myślę…

Leszek Miller: …Jarosław Kaczyński (śmiech)

Aż tak? Jak zdefiniowałby pan tę partię, poza tym, że według pana jest emanacją Jarosława Kaczyńskiego?

Parę lat temu użyłem mocnego sformułowania twierdząc, że PiS to współczesna wersja narodowego socjalizmu. Uważam, że gdyby wyłączyć z doktryny NSDAP antysemityzm, to wiele ich propozycji mieści się w programie PiS.

To cokolwiek kontrowersyjne porównanie i to nie tylko ze względu na jednoznacznie złe konotacje historyczne. Czy PiS to partia lewicowa, czy prawicowa?

Przestudiowałem historię NSDAP i jej poprzedniczek, z których czerpał Hitler, i to niewątpliwie była lewica. Świadczy o tym silnie rozwinięty segment opieki społecznej, przywileje dla robotników, państwowe  święto 1 maja, pomoc dla kobiet i biednych oraz tworzenie miejsc pracy przez roboty publiczne, jak budowa autostrad. Były też wczasy organizowane przez specjalną organizację i opieka nad młodzieżą. To rozbudowany obszar usług socjalnych, który zawsze cechuje lewicę.

Widzę, że pan brnie w to kontrowersyjne historyczne porównanie. Ale ja wolałbym porozmawiać o współczesności. Wiele osób mówi, że PiS to obecnie prawdziwa lewica, bo zajmuje się problemami niższych warstw społecznych, opowiada się za etatyzmem i silną rolą państwa w gospodarce a nie pochyla się nad wydumanymi tematami „miasteczka Wilanów”.

Jeśli termin „narodowy socjalizm” brzmi źle, to może lepiej „socjalizm narodowy”?

Panie premierze… Dlaczego PiS nie określa się jako lewica, tylko sytuuje na prawicy?

Ponieważ dla nich lewica, socjalizm czy Marks są nie do przyjęcia. Uważają, że z takim programem nie zdobyliby popularności w Polsce. PiS łączy komponent lewicowy w gospodarce z komponentem konserwatywnym w kwestiach obyczajowych i religijnych, co nieco przypomina chadecję.

Czy wyobraża pan sobie PiS bez Jarosława Kaczyńskiego?

Teraz nie, ale taki  moment nadejdzie. Jeśli Przemysław Czarnek osiągnie dobry wynik w nadchodzących wyborach, może zostać następcą Kaczyńskiego. Jeśli nie, na liście „delfinów” i „Brutusów” jest Mateusz Morawiecki, który może przejąć władzę, jeśli Czarnek zawiedzie. Morawiecki będzie wiedział, że to dla niego takie „teraz albo nigdy”.

A co z „młodymi wilkami” jak Patryk Jaki, czy Tobiasz Bocheński?

Potencjał młodych dostrzegam w Konfederacji, ale nie w PiS.

Na czym polega fenomen Jarosława Kaczyńskiego?

Fenomen Kaczyńskiego wynika z jego umiejętności tłumaczenia skomplikowanych spraw na język prostych, demagogicznych komunikatów, co daje mu popularność. On rozumie ten mechanizm i stosuje go z powodzeniem, mimo wielu wcześniejszych porażek.

Jarosław Kaczyński przetrwał mimo przegrywanych przez 8 lat wszystkich wyborów – parlamentarnych, samorządowych, europejskich i w końcu prezydenckich (lata 2007-2014). W każdej innej partii lider by odszedł albo został zmuszony do odejścia. Czy PiS odzyska władzę?

To niewykluczone, że PiS odzyska władzę, ale na pewno nie będzie jej pełnił samodzielnie. W polityce, gdy brakuje mandatów do większości, zawiera się koalicje z każdym, nawet jeśli wcześniej się od tego zarzekało.

Z czego wynikał olbrzymi sukces PiS, szczególnie w pierwszej kadencji, a i po drugiej zdobył najwięcej głosów, choć władzę stracił?

Zagrały tu rozstrzygnięcia socjalne, jak 500 plus. Ludzie przekonali się, że ta władza naprawdę realizuje swoje obietnice. Chociaż formalnie wygrali ostatnie wybory, stracili władzę, bo nie byli w stanie zbudować większości. Inne partie boją się Kaczyńskiego, pamiętając los Leppera i Giertycha. Jednak władza jest tak pociągająca, że jeśli Kaczyński za półtora roku rozpisze „casting” na koalicjanta, pojawi się las rąk.

To niewykluczone, że PiS odzyska władzę, ale na pewno nie będzie jej pełnił samodzielnie. W polityce, gdy brakuje mandatów do większości, zawiera się koalicje z każdym, nawet jeśli wcześniej się od tego zarzekało.

Skąd bierze się odporność PiS na afery? Przecież kilkanaście lat temu każdy rząd zostałby zmieciony jedną tylko taką sprawą, jak willa+, czy afera wizowa?

To świadoma polityka: nigdy nie przyznawać się do winy, twierdzić, że to spisek i kłamstwa, a potem iść dalej.

Co było najgorszą rzeczą, jaką zrobił PiS?

Niepotrzebna zmiana Beaty Szydło na Mateusza Morawieckiego. Szydło była synonimem polityki prospołecznej, idealnym premierem dla typowego elektoratu PiS. Morawiecki jako „bankster” i były współpracownik Tuska rozniósł ten wizerunek. Kaczyński pewnie chciał wprowadzić styl bardziej nowoczesny i europejski, by „wejść na salony”, ale to się nie do końca sprawdziło.

A najlepsza rzecz?

Muszę wymienić 500 plus, choć uważam, że powinno być przyznawane według kryteriów dochodowych, a nie wszystkim po równo.

Czy możliwa jest koalicja PiS z Grzegorzem Braunem?

Dla Kaczyńskiego władza w Warszawie warta jest mszy. Grzegorz Braun nie musi być w rządzie, ale jego partia tak.

Rozmawiał Hubert Biskupski

Alfabet Millera - C jak Czarnek

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki