PKB polskiej gospodarki rośnie. Ale firmy nie zatrudniają nowych ludzi

2026-02-16 7:33

Mimo dynamicznego wzrostu PKB, rynek pracy notuje spadek liczby ogłoszeń rekrutacyjnych. Jak pisze "Puls Biznesu", jest mniej ofert zarówno pracy fizycznej, jak i biurowej.

Dwie osoby siedzące przy stole, jedna trzyma długopis i kartkę z tekstem, druga długopis i otwarta dłoń, co symbolizuje negocjacje lub umowę biznesową. Zdjęcie przedstawia dynamiczny kontekst zmian na rynku pracy, o których możesz przeczytać na Super Biznes.

i

Autor: zdjęcie ilustracyjne Dwie osoby siedzące przy stole, jedna trzyma długopis i kartkę z tekstem, druga długopis i otwarta dłoń, co symbolizuje negocjacje lub umowę biznesową. Zdjęcie przedstawia dynamiczny kontekst zmian na rynku pracy, o których możesz przeczytać na Super Biznes.
  • Spadek liczby ofert pracy w Polsce o 12,3% mimo wzrostu PKB o 6,7%.
  • Zmniejszenie popytu zarówno na prace biurowe, jak i fizyczne.
  • Wpływ sztucznej inteligencji i technologii na redukcję zatrudnienia w niektórych sektorach.
  • Wzrost zapotrzebowania na lekarzy w związku ze starzeniem się społeczeństwa.

Spadek ofert pracy w Polsce mimo wzrostu PKB

„Puls Biznesu” informuje, że od pierwszego kwartału 2024 roku liczba ofert pracy na 50 największych portalach rekrutacyjnych zmniejszyła się o 12,3 proc. To o tyle zaskakujące, że w tym samym czasie realny PKB wzrósł o 6,7 proc. Rosnący popyt w gospodarce nie przekłada się na rynkach rekrutacyjnych.

Z danych Grant Thornton, na które powołuje się gazeta, wynika, że już w styczniu 2026 roku liczba ofert pracy skurczyła się o 8 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

W latach 2023-24 obserwowaliśmy głównie spadek popytu na prace biurowe. Obecnie sytuacja jest inna, ponieważ dotyka on również stanowisk fizycznych. W ujęciu średniej trzymiesięcznej, w styczniu odnotowano spadek liczby ofert o 15 proc. w pracach fizycznych i 6 proc. w biurowych. Ubywa ogłoszeń niemal w każdym badanym zawodzie: od dyrektorów finansowych i analityków, przez programistów, aż po magazynierów, kierowców i kasjerów.

Sztuczna inteligencja zmniejsza popyt na pracowników

Jednym z powodów spadku zapotrzebowania na pracowników może być wdrażanie narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji i innych technologii. „PB" podaje, że firmy mogą sprzedawać więcej przy tej samej liczbie zatrudnionych.

Na przykład w sektorze sprzedawców spada zatrudnienie, co może być związane z ekspansją kas samoobsługowych w sieciach handlowych. W pracy biurowej być może nie potrzebujemy już armii nowych księgowych czy pracowników HR – wystarczą ci już zatrudnieni, wspierani modelami językowymi. Polska w ostatnich latach notuje jeden z najszybszych wzrostów produktywności pracy na świecie.

Brak zwolnień w latach 2022-2023 i popyt na pracę lekarza

Istotnym czynnikiem może być również chomikowanie pracy. W latach 2022-23, gdy gospodarka spowalniała, firmy nie zwalniały pracowników mimo dekoniunktury. Teraz, gdy PKB przyspiesza, nie muszą rekrutować, bo mają ukryty potencjał wytwórczy. Zespół, który wcześniej nie pracował na pełnych obrotach, teraz po prostu domyka rosnące zamówienia.

Na tle ogólnego spadku ofert pracy wyróżnia się jeden zawód, w którym popyt rośnie nieprzerwanie od kilku lat – lekarz. W związku ze starzeniem się społeczeństwa zapotrzebowanie to będzie fundamentalnie rosło, co już wyraźnie obserwujemy.

Super Biznes SE Google News
Gen. Ireneusz Starzyński: Od satelit po sztuczną inteligencję. Polska armia wkracza w nową epokę 
QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki