- Mimo ofert pracy z zarobkami 8-12 tys. zł miesięcznie, branża transportowa w Polsce boryka się z brakiem kierowców.
- Wysokie wynagrodzenia kierowców są często "zjadane" przez codzienne koszty życia w trasie , co sprawia, że faktycznie zostaje im mniej pieniędzy.
- Sektor transportowy starzeje się alarmująco szybko: 30% kierowców jest w wieku przedemerytalnym, a młodzi stanowią tylko 8%.
- Wielu doświadczonych kierowców rezygnuje z tras międzynarodowych na rzecz "krajówki", by częściej być w domu, pomimo niższych zarobków.
Brak kierowców w Polsce mimo wysokich zarobków
Ogłoszenia kuszą stawkami od 8 do 12 tys. zł miesięcznie, jednak liczba chętnych maleje. Sektor transportowy starzeje się w szybkim tempie, a luka kadrowa może się pogłębić w ciągu kilku lat.
— Ludzie słyszą: 10 tys. na rękę. Z jednej strony nie są to takie złe pieniądze. A potem okazuje się, ile z tego zostaje po jedzeniu, prysznicach, toaletach, opłaceniu internetu, codziennym funkcjonowaniu — podkreśla w rozmowie z "Faktem" Iwona Blecharczyk, która pracuje w branży od 15 lat.
Różnice w płacach zależą od regionu. — To też zależy od regionu, bo kierowca w Poznaniu ma lepsze zarobki od kierowcy na Podkarpaciu i to może być dosyć spora różnica — zaznacza.
Blecharczyk jest zawodowym kierowcą, obecną w mediach społecznościowych, m.in. w kanale Trucking Girl w serwisie YouTube oraz z TikToka.
Koszty życia w trasie zjadają 10 tys. zł na rękę
Wysokie wynagrodzenie w praktyce topnieje przez codzienne wydatki. — W cyfrach to brzmi dobrze, tylko trzeba pamiętać, ile kierowca musi wydać pieniędzy na utrzymanie siebie w trasie. I biorąc pod uwagę inflację, koszty życia i wydatki w trasie, jak choćby internet, to nie jest żadne eldorado. Dziesięć lat temu 10 tys. zł to było coś. Dziś to już nie robi takiego wrażenia — mówi Blecharczyk.
Kierowcy często płacą nawet za podstawowe potrzeby, np. za korzystanie z toalety w pracy.
Do tego dochodzi organizacja życia w kabinie. — Kierowca musi utrzymywać osobną kuchnię w trasie. Kupuje jedzenie, gotuje osobno, funkcjonuje osobno. To są dodatkowe koszty, które zjadają te "duże zarobki" — podkreśla.
Starzejąca się branża transportowa
Najbardziej alarmujące są dane demograficzne. Okazuje się, że 30 procent obecnych kierowców jest w wieku przedemerytalnym, młodzi stanowią około 8 procent. Coraz więcej osób wybiera tzw. krajówkę, rezygnując z tras międzynarodowych, żeby być częściej w domu
Po latach pojawia się refleksja. — Żałują, że gdy dzieci dorastały, oni byli w trasie. Po latach wracają do domu, a dzieci nie traktują ich jak pełnoprawnych rodziców, bo ich po prostu nie było - mówi Iwona Blecharczyk.
