- Stopa bezrobocia w Polsce na początku 2026 roku wzrosła do 6,0%, co stanowi wzrost o 0,3 p.p. w stosunku do poprzedniego miesiąca i 0,6 p.p. rok do roku.
- Liczba zarejestrowanych bezrobotnych przekroczyła 934 tys., co oznacza wzrost o ponad 5% w stosunku do grudnia i aż o 11,5% rok do roku.
- Pogorszenie sytuacji dotknęło wszystkie województwa, a największy roczny wzrost bezrobocia (o 1,2 p.p.) odnotowano w województwie lubuskim.
- Najwyższe bezrobocie (9,9%) występuje w warmińsko-mazurskim, podczas gdy najniższe (3,8%) w Wielkopolsce, co pokazuje ogólnopolski charakter problemu.
Zatrważające dane z GUS. Tak wygląda bezrobocie w Polsce
Najnowszy raport Głównego Urzędu Statystycznego, opublikowany 24 lutego, potwierdza to, czego obawiali się analitycy. Stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec stycznia 2026 roku sięgnęła 6,0 proc. To wyraźnie więcej niż w grudniu, kiedy wskaźnik ten wynosił 5,7 proc. Oznacza to wzrost o 0,3 punktu procentowego w zaledwie miesiąc.
Jeszcze gorzej wygląda porównanie do sytuacji sprzed roku. Względem stycznia 2025 roku stopa bezrobocia jest wyższa o 0,6 pkt proc. W liczbach bezwzględnych przekłada się to na 934,1 tys. osób zarejestrowanych w urzędach pracy. To o ponad 5 proc. więcej niż w grudniu i aż o 11,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Styczeń to tradycyjnie miesiąc, w którym kończą się prace sezonowe, co zawsze lekko podbija statystyki. Jednak tegoroczny skok jest znacznie wyraźniejszy niż zwykle i sygnalizuje realne ochłodzenie koniunktury.
W których województwach bezrobocie rośnie najszybciej?
Chociaż problem dotyczy całego kraju, mapa bezrobocia w Polsce wciąż jest mocno zróżnicowana. Tradycyjnie najtrudniejsza sytuacja panuje w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie stopa bezrobocia dobiła do 9,9 proc., a najlepiej na tym tle radzi sobie Wielkopolska ze wskaźnikiem na poziomie 3,8 proc.
Jednak same liczby to nie wszystko. Bardzo niepokojąco wygląda dynamika zmian w regionach, które do tej pory nie miały większych problemów. Przykładem jest województwo lubuskie. To właśnie tam odnotowano największy wzrost bezrobocia w skali roku – wskaźnik podskoczył aż o 1,2 punktu procentowego. Wyraźne hamowanie widać również w województwach typowo uprzemysłowionych, takich jak śląskie czy łódzkie, co może sugerować, że firmy produkcyjne ograniczają zatrudnienie.
Początek 2026 roku przyniósł więc wyraźne i niepokojące sygnały z rynku pracy. Gorsze odczyty nie są już tylko sezonowym wahnięciem, ale ogólnopolskim trendem, który dotyka coraz więcej regionów.
